Drugi sezon „Gen V”: lecą iskry, ale ognia nie ma. Przystawka przed rzezią
Druga odsłona "Gen V" wygląda jak rozgrzewka przed finałem "The Boys": głośna, szybka, chwilami efektowna - i w gruncie rzeczy "wypełniająca" talerz, zanim wjedzie danie główne.

