Teufel ULTIMA 25 ACTIVE 2 łączą prawdziwe stereo, wbudowany wzmacniacz i obsługę telewizora przez HDMI ARC. Brzmią potężniej od większości soundbarów, lecz druga generacja zmienia znacznie mniej, niż sugeruje nowa nazwa. Sprawdzam, czy ten zestaw jest wart 2399 zł.
Spis treści
Soundbar wygrywa prostotą ustawienia, ale nawet dobry model nie potrafi całkowicie zastąpić dwóch właściwie rozstawionych kolumn. Teufel ULTIMA 25 ACTIVE 2 próbują połączyć oba rozwiązania. W jednej obudowie mieszczą wzmacniacz, złącza oraz dekodery, a do telewizora wystarczy poprowadzić pojedynczy przewód HDMI. Nadal otrzymuję jednak prawdziwe stereo i fizyczny rozstaw kanałów.
Cena 2399 zł za parę stawia zestaw pomiędzy lepszymi soundbarami a klasycznym systemem z osobnym wzmacniaczem. Teufel obiecuje obsługę telewizora, muzyki, komputera, konsoli i radia bez kupowania kolejnych urządzeń. Taka wszechstronność jest największym argumentem za tym modelem.
Trzeba jednak rozsądnie podejść do cyfry 2 w nazwie. Producent pozostawił najważniejsze elementy akustyczne i elektronikę znane z poprzedniej wersji. Zmienił wygląd, materiał obudowy, pilot oraz zawartość opakowania. Nowość jest więc odświeżeniem sprawdzonego zestawu, a nie jego techniczną przebudową.
Specyfikacja Teufel ULTIMA 25 ACTIVE 2
- Rodzaj zestawu: aktywne kolumny podstawkowe 2.0
- Konstrukcja: dwudrożna, bass reflex
- Wzmacniacz: klasa D, 2 x 50 W RMS przy 4 omach
- Głośnik nisko-średniotonowy: 165 mm, membrana z włókna szklanego
- Głośnik wysokotonowy: 25 mm, kopułka tekstylna z falowodem
- Pasmo przenoszenia: od 41 Hz do 20 kHz
- Złącza: HDMI ARC/CEC, wejście optyczne, stereo RCA, USB-C Audio
- Łączność bezprzewodowa: Bluetooth 5.0, aptX, AAC
- Radio: DAB+, FM, RDS, pamięć sześciu stacji
- Formaty i technologie: Dolby Digital, Dolby Pro Logic, Dynamore Virtual Center
- Rozbudowa: bezprzewodowe głośniki efektowe oraz kompatybilny subwoofer
- Wymiary kolumny aktywnej: 21,5 x 36,5 x 26 cm
- Masa kolumny aktywnej: 8,5 kg
- Wymiary kolumny pasywnej: 21,5 x 36,5 x 24 cm
- Masa kolumny pasywnej: 6 kg
- Cena: 2399 zł za parę
Odświeżona obudowa nie udaje dyskretnego dodatku
ULTIMA 25 ACTIVE 2 wyglądają jak tradycyjne kolumny podstawkowe. Prostopadłościenne skrzynki, widoczne przetworniki oraz falowód nadają im zdecydowanie więcej charakteru niż smukłemu soundbarowi. Po zdjęciu maskownic wzrok przyciągają membrany nisko-średniotonowe. Po ich założeniu zestaw łatwiej dopasować do spokojnie urządzonego salonu.
Nowy front jest prostszy i bardziej uporządkowany. Obudowy wykonano z płyty MDF z certyfikatem FSC, a spasowanie elementów odpowiada cenie zestawu. Nie ma tutaj połyskujących tworzyw próbujących naśladować metal. Aktywna kolumna waży 8,5 kg, a pasywna 6 kg. Po ustawieniu stoją stabilnie i nie przesuwają się podczas obsługi.
Nie są jednak kompaktowe w takim znaczeniu jak niewielkie monitory komputerowe. Każda kolumna ma 36,5 cm wysokości i ponad 21 cm szerokości. Do tego z tyłu znajduje się tunel bass reflex, dlatego nie powinny zostać dociśnięte do ściany. To nadal duże i ciężkie kolumny, które wymagają miejsca po obu stronach telewizora oraz chwili na prawidłowe ustawienie.
W zestawie znajdują się maskownice, przeprojektowany pilot, antena DAB, przewód zasilający o długości 1,5 m, pięciometrowy kabel głośnikowy i osiem gumowych tłumików rezonansu. Dłuższy przewód pomiędzy kolumnami ułatwia uzyskanie szerokiej sceny. Kabel zasilający nadal może okazać się zbyt krótki, gdy gniazdko znajduje się dalej od aktywnej kolumny.
Telewizor, komputer i telefon podłączysz bez wzmacniacza
Cała elektronika znajduje się w jednej kolumnie. To do niej podłącza się źródła, zasilanie i przewód prowadzący do drugiego głośnika. W menu można określić, czy aktywna kolumna stoi po lewej, czy po prawej stronie. Nie trzeba więc niczego przestawiac w domu tylko dlatego, że gniazdko albo telewizor znajdują się po przeciwnej stronie.
Najważniejszym złączem jest HDMI ARC z obsługą CEC. Kolumny uruchamiają się razem z telewizorem, automatycznie wybierają odpowiednie źródło i reagują na regulację głośności jego pilotem. Po pierwszej konfiguracji system zachowuje się podobnie jak soundbar, ponieważ HDMI ARC usuwa większość niedogodności klasycznego zestawu stereo.
Wejście optyczne obsłuży starszy telewizor albo odtwarzacz, a para gniazd RCA przyjmie sygnał analogowy. Gramofon bez wbudowanego przedwzmacniacza wymaga dodatkowego urządzenia, ponieważ Teufel nie ma wejścia phono. USB-C pozwala wykorzystać kolumny jako kartę dźwiękową dla komputera. To wygodne rozwiązanie podczas pracy przy biurku, chociaż rozmiary obudów mogą utrudnić ustawienie ich obok monitora.
Bluetooth 5.0 obsługuje aptX oraz AAC. Połączenie jest stabilne, a opóźnienie nie przeszkadza podczas oglądania materiałów wideo. Nie ma natomiast Wi-Fi, Spotify Connect, AirPlay ani Chromecasta. Muzykę sieciową trzeba więc wysyłać przez Bluetooth, telewizor albo zewnętrzny odtwarzacz. Dlatego brak samodzielnego streamingu jest największą luką w wyposażeniu.
Na froncie aktywnej kolumny umieszczono mały wyświetlacz OLED. Pokazuje źródło, poziom głośności i ustawienia. Informacje są czytelne, ale z większej odległości ekran nie zastępuje rozbudowanego interfejsu telewizora. Sterować można pilotem albo panelem dotykowym z suwakiem. Automatyczne wybudzanie ogranicza potrzebę sięgania po dodatkowy kontroler.
Osobnym atutem jest radio DAB+ i FM z RDS. Automatyczne wyszukiwanie upraszcza konfigurację, a ulubione stacje można zapisać w pamięci. Dołączona antena wymaga rozsądnego ułożenia. Przy słabszym sygnale znalezienie właściwego miejsca może mieć większe znaczenie niż zmiana ustawień tunera.
Niezły bas nadaje muzyce energii
Każda kolumna korzysta ze 165-milimetrowego przetwornika nisko-średniotonowego oraz 25-milimetrowej kopułki wysokotonowej. Wbudowany wzmacniacz klasy D dostarcza łącznie 100 W RMS. Nie jest to liczba służąca wyłącznie do wypełnienia specyfikacji. Zestaw potrafi nagłośnić średniej wielkości salon i zachowuje swobodę przy poziomie głośności znacznie wyższym od codziennego.
Pierwsze skrzypce gra dół pasma. Bas jest poprawny, sprężysty i ma masę, której zwykle brakuje w smukłych soundbarach bez osobnego subwoofera. Elektronika, rock, hip-hop i filmowe ścieżki dostają odpowiednią skalę. Uderzenia nie rozpływają się od razu po pomieszczeniu, a wzmacniacz dobrze kontroluje membrany także podczas głośniejszego odsłuchu. W rezultacie bas jest najmocniejszą stroną zestawu. Nawet pomimo tego, że nie jest wybitny.
Tylne tunele bass reflex mocno reagują na ustawienie. Przysunięcie kolumn do ściany dodaje niskich tonów, ale może je nadmiernie pogrubić. W takim układzie pomaga odsunięcie obudów albo obniżenie basu w regulacji barwy. W mniejszym pokoju nie zaczynałbym od podbijania dołu. Fabryczne ustawienie warto jednak od razu skorygować, gdyż nie dają za wiele energii.
Średnica jest ciepła i przyjemna. Wokal nie chowa się za basem, a instrumenty zachowują odpowiednią masę. Góra nie atakuje ostrymi sybilantami i pozwala słuchać długo bez zmęczenia. Taki charakter sprzyja codziennej rozrywce, lecz ma swoją cenę. Najdrobniejsze informacje nie są eksponowane tak wyraźnie jak w bardziej analitycznych monitorach, a barwy pozostają mniej zróżnicowane.
Scena korzysta z fizycznego rozstawienia kolumn. Po ustawieniu ich po obu stronach telewizora dźwięk wykracza poza obudowy, a pozycje instrumentów dają się łatwo wskazać. Najlepszy efekt powstaje w centralnym miejscu odsłuchowym. Po mocnym przesunięciu na bok równowaga kanałów i stereofonia wyraźnie słabną.
Teufel nie próbuje pełnić funkcji monitora studyjnego. Brzmienie jest efektowne, dynamiczne i nastawione na przyjemność, a nie idealną neutralność. Dlatego miłośnik analitycznego stereo znajdzie dokładniejsze kolumny. Osoba dzieląca czas pomiędzy muzykę, filmy i gry łatwiej zaakceptuje ten kompromis.
Dynamore pomaga podczas filmów i grania
Dwa głośniki ustawione szeroko zapewniają naturalniejszą scenę od pojedynczej belki pod telewizorem. Efekty poruszają się pomiędzy kanałami, muzyka ma właściwą szerokość, a większe przetworniki budują przekonującą skalę. Nie trzeba mocno zwiększać głośności, aby usłyszeć różnicę względem fabrycznych głośników telewizora.
Problemem klasycznego stereo bywa dialog przypisany do obu kanałów. Teufel rozwiązuje go za pomocą Dynamore Virtual Center. Tryb wyciąga wspólne elementy miksu do przodu i tworzy wrażenie, że głos dochodzi ze środka ekranu. Nie zastępuje fizycznego kanału centralnego, ale skutecznie ogranicza sytuacje, w których rozmowa ginie pod muzyką oraz efektami. Ostatecznie Dynamore rzeczywiście poprawia czytelność dialogów.
Podczas słuchania muzyki ten tryb lepiej wyłączyć. Wokal staje się bardziej bezpośredni, ale przestrzeń traci naturalne proporcje. Dynamore jest narzędziem do telewizji, podcastów i części gier, a nie uniwersalnym poprawiaczem jakości.
Zestaw dekoduje Dolby Digital i Dolby Pro Logic, lecz dwie kolumny nie zapewnią efektów nad głową ani otoczenia znanego z Dolby Atmos. Zamiast sztucznie rozciągniętej bańki dostaję mocny przód, dobre różnicowanie lewej oraz prawej strony i stabilny dialog. Prawdziwe stereo wygrywa szerokością z większością soundbarów, chociaż nie zastępuje kompletnego kina domowego.
W grach liczą się dynamika, kierunek i brak dokuczliwego opóźnienia. HDMI sprawdza się najlepiej, ponieważ konsola przekazuje dźwięk przez telewizor, a sterowanie pozostaje automatyczne. Eksplozje mają odpowiednią masę, ruch pomiędzy kanałami jest czytelny, a dialog zachowuje wyrazistość. Do grania przy biurku można wykorzystać USB-C, jeśli znajdzie się miejsce na prawidłowe rozstawienie obudów.
Zestaw można rozbudować, ale nie dowolnymi urządzeniami
ULTIMA 25 ACTIVE 2 nie muszą pozostać systemem 2.0. Moduł bezprzewodowy pozwala dołączyć kompatybilne głośniki efektowe EFFEKT 2 oraz subwoofery Teufela. Można zacząć od pary stereo, a później zbudować układ 2.1 albo 4.1 bez wymiany głównych kolumn i dokładania amplitunera.
Subwoofer nie jest obowiązkowy do codziennego słuchania. Bas schodzi wystarczająco nisko, aby muzyka i większość filmów nie brzmiały chudo. Osobna jednostka przyda się przy kinowych efektach, bardzo dużym pomieszczeniu albo oczekiwaniu fizycznie odczuwanego najniższego zakresu. Po jej dodaniu można odciążyć główne przetworniki i uzyskać większą swobodę.
Brak możliwości dołączenia fizycznego głośnika centralnego pozostawia Dynamore jako jedyne rozwiązanie dla środka sceny. Rozbudowa jest też powiązana z ekosystemem producenta. Inny subwoofer wymaga dodatkowego odbiornika bezprzewodowego. Mimo to możliwość rozwoju jest cenna, lecz nie daje pełnej swobody.
Czy warto kupić Teufel ULTIMA 25 ACTIVE 2?
Teufel ULTIMA 25 ACTIVE 2 są udanym środkiem pomiędzy soundbarem a klasycznym zestawem hi-fi. Nie wymagają wzmacniacza, uruchamiają się razem z telewizorem i zapewniają szeroką scenę stereo. Niezły bas, duża dynamika oraz skuteczny tryb Dynamore pasują do filmów, seriali i gier. Muzyka również brzmi angażująco, o ile ważniejsza jest energia niż laboratoryjna neutralność.
Wszechstronność budują HDMI ARC, wejście optyczne, RCA, USB-C, Bluetooth oraz radio DAB+ i FM. Brakuje Wi-Fi, funkcji sieciowych, wejścia phono oraz fizycznego kanału centralnego. Spore obudowy potrzebują miejsca, a tylne tunele bass reflex wymagają uwagi podczas ustawiania.
Największe zastrzeżenie dotyczy skali zmian. Nowa obudowa, certyfikowany MDF, wygodniejszy pilot, dłuższy kabel głośnikowy i gumowe nóżki są rozsądnymi poprawkami. Nie zmieniają jednak klasy brzmienia ani funkcjonalności. Dlatego nowa generacja zmienia zbyt mało, aby uzasadnić wymianę pierwszej wersji.
Przy cenie 2399 zł zestaw broni się jako kompletne nagłośnienie salonu. Szczególnie dobrze pasuje do osoby, która chce poprawić dźwięk telewizora, ale nie zamierza rezygnować z prawdziwego stereo podczas słuchania muzyki. Jeśli oba zastosowania są równie ważne, to bardzo dobry zakup do salonu.
Posiadacz poprzedniej generacji powinien zostać przy swoim zestawie. Nowy nabywca musi natomiast sprawdzić jej aktualną cenę. Jeśli starszy wariant kosztuje wyraźnie mniej, zaoferuje niemal te same możliwości i bardzo podobne brzmienie. Druga generacja ma sens przede wszystkim wtedy, gdy liczą się odświeżony wygląd, poprawione wyposażenie i zakup aktualnego modelu bez polowania na końcówki magazynowe.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.














Dodaj komentarz