Thomson Box 245 to nowa przystawka 4K Google TV z większą pamięcią i ulepszonym chipsetem. Sprawdzamy, co oferuje i czy warto ją kupić.
Nowa przystawka od Thomsona właśnie wjechała na rynek i może namieszać w segmencie niedrogiego streamingu. Model Box 245 to sprzęt, który ma jeden prosty cel – tchnąć drugie życie w starsze telewizory i dać im dostęp do świata Google TV bez konieczności wymiany całego ekranu. Brzmi jak coś, czego wielu użytkowników naprawdę potrzebuje.
- Najtańsze telewizory Mini LED 144 Hz na marzec 2026 w Polsce!
- Najlepsze telewizory w Polsce w 2026 roku. TOP-10
Więcej mocy i aż 4 razy więcej pamięci
Największą zmianą względem poprzedniego modelu jest nowy chipset Amlogic S905Y5-B. To on odpowiada za płynniejsze działanie systemu i lepszą obsługę aplikacji. W praktyce oznacza to mniej przycięć i szybsze przełączanie między Netflixem a YouTube – czyli dokładnie to, czego oczekujemy od takich urządzeń.
Jeszcze większe wrażenie robi jednak pamięć. 32 GB zamiast 8 GB to ogromny skok i realna zmiana w codziennym użytkowaniu. Można instalować więcej aplikacji, przechowywać dane i nie martwić się, że za chwilę wyskoczy komunikat o braku miejsca. Szkoda tylko, że RAM nadal wynosi 2 GB – tu Thomson mógł pójść o krok dalej.
Na plus trzeba też zaliczyć obsługę nowoczesnych kodeków HEVC i AV1. Dzięki temu przystawka jest gotowa na przyszłość streamingu i zapewnia lepszą jakość obrazu przy niższym zużyciu danych. Do tego dochodzi wsparcie dla 4K przy 60 klatkach na sekundę, co w tej klasie sprzętu jest już standardem, ale nadal bardzo ważnym.
Dolby Atmos tak, Dolby Vision nie
Jeśli chodzi o dźwięk, Box 245 radzi sobie naprawdę dobrze – obsługuje Dolby Atmos, więc przy odpowiednim zestawie audio można liczyć na przestrzenne brzmienie. To dobra wiadomość dla fanów filmów i seriali, którzy chcą poczuć klimat kina w domu.
Gorzej wygląda sytuacja z obrazem HDR. Thomson postawił na HDR10, pomijając Dolby Vision. Dla części użytkowników nie będzie to problem, ale bardziej wymagający widzowie mogą poczuć lekki niedosyt. Zwłaszcza że konkurencja coraz częściej oferuje już pełne wsparcie dla obu standardów.
Na koniec warto wspomnieć o pilocie, który doczekał się podświetlenia. Niby drobiazg, ale w praktyce robi dużą różnicę – szczególnie podczas wieczornego oglądania. Całość sprawia wrażenie przemyślanej i solidnej przystawki, choć widać, że Thomson zostawił sobie miejsce na droższe modele w ofercie.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz