TCL pokazało pierwszy monitor OLED w swojej historii. Model 32X3A oferuje 4K, 240 Hz, jasność 1300 nitów i ultracienką konstrukcję 6,4 mm. Robi wrażenie.
Rynek monitorów OLED rozwija się w zawrotnym tempie, a do gry dołączają kolejni producenci. Tym razem swoje ambicje pokazało TCL, które zaprezentowało pierwszy w historii monitor OLED tej marki. Model TCL 32X3A to sprzęt, który ma przyciągnąć uwagę zarówno graczy, jak i osób szukających wyjątkowej jakości obrazu w pracy czy przy oglądaniu filmów. Co ciekawe, premiera następuje jeszcze zanim firma uruchomi własną produkcję paneli OLED.
TCL od lat kojarzone jest przede wszystkim z technologią miniLED i właśnie w tej dziedzinie firma zbudowała bardzo silną pozycję na rynku telewizorów i monitorów. Producent nie zamierza jednak ograniczać się tylko do jednego rozwiązania. Obecnie budowana jest ogromna fabryka paneli 8.6 generacji, która od 2027 roku ma rozpocząć produkcję paneli OLED w technologii druku atramentowego. To jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w świecie wyświetlaczy.
- Najtańsze telewizory OLED na marzec 2026. Który kupić?
- TCL wprowadza OLED+! Rozdzielczość 4K i 160 Hz. Kiedy w Polsce?
Specyfikacja TCL OLED 32X3A
Zanim jednak linie produkcyjne ruszą pełną parą, TCL postanowiło sprawdzić grunt i już teraz wprowadza do sprzedaży swój pierwszy monitor OLED. Model TCL 32X3A najprawdopodobniej wykorzystuje panel WOLED produkowany przez LG Display. Taka strategia nie jest niczym nowym – wielu producentów zaczyna przygodę z OLED właśnie od gotowych paneli dostarczanych przez innych gigantów rynku.
Nowy monitor TCL ma ekran o przekątnej 32 cali i rozdzielczości 4K (3840 × 2160). Producent chwali się bardzo wysokim odświeżaniem na poziomie 240 Hz, a w trybie Full HD może ono wzrosnąć nawet do 480 Hz. Do tego dochodzi czas reakcji zaledwie 0,03 ms, co czyni ten model szczególnie atrakcyjnym dla graczy. Jeśli ktoś marzył o OLEDzie z naprawdę szybkim obrazem, to właśnie takie parametry powinny wywołać uśmiech.
Pod względem jakości obrazu również nie ma powodów do narzekań. TCL deklaruje jasność szczytową sięgającą 1300 nitów oraz pokrycie 99% przestrzeni barw DCI-P3. Oznacza to bardzo intensywne kolory i wysoki kontrast – czyli wszystko to, z czego słynie technologia OLED. Dzięki temu monitor może sprawdzić się nie tylko w grach, ale także przy pracy z grafiką czy montażu wideo.
Ciekawie prezentuje się także sama konstrukcja monitora. Obudowa ma zaledwie 6,4 mm grubości, co przywołuje skojarzenia z pierwszymi pokazami technologii OLED sprzed kilkunastu lat. Wtedy producenci obiecywali ultracienkie ekrany przypominające taflę szkła – i właśnie taki efekt widać w nowym monitorze TCL. To sprzęt, który może wyglądać bardzo efektownie na biurku, i szczerze, uważam, że to jeden z najładniejszych monitorów jakie będą dostępne na rynku. Gdyby taki produkt zapowiedział Apple, to podejrzewam, że w preorderach wyprzedałby się cały nakład.
Nie zabrakło też nowoczesnych złączy. Monitor wyposażono w DisplayPort 2.1, HDMI 2.1 oraz USB-C z możliwością ładowania urządzeń mocą do 90 W. Oznacza to, że można do niego podłączyć zarówno komputer gamingowy, konsolę nowej generacji, jak i laptopa jednym przewodem. Całość uzupełnia system audio przygotowany we współpracy z Bang & Olufsen, co jest dość rzadko spotykane w monitorach.
Na razie TCL 32X3A trafi do sprzedaży w Chinach, gdzie jego cena została ustalona na poziomie 5999 juanów, czyli około 870 dolarów (ok. 3200 zł). To poziom cenowy podobny do wielu innych monitorów OLED tej klasy, więc producent nie próbuje tu specjalnie zaskakiwać agresyjną polityką cenową.
Warto też pamiętać, że TCL pracuje nad własnymi panelami RGB OLED, które firma pokazywała już w formie prototypów. Gdy produkcja w nowej fabryce ruszy w 2027 roku, rynek monitorów i telewizorów może się jeszcze bardziej zmienić. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, konkurencja w świecie OLED stanie się znacznie ciekawsza – a użytkownicy tylko na tym zyskają.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz