Tim Sweeney przekonuje, że przyszłość gier zależy od otwartych ekosystemów, AI i współpracy gigantów branży. Tak o wpływie na branże wypowiedział się szef Epic Games.
Rynek gier znalazł się w punkcie zwrotnym. Tim Sweeney, szef Epic Games, w rozmowie z PC Gamer przedstawił wizję branży, w której największe firmy nie budują już zamkniętych murów, lecz łączą swoje systemy społecznościowe, sklepy i cyfrowe ekonomie. To właśnie na tym ma opierać się koncepcja „Team Open”, którą Epic promuje przy okazji prac nad Unreal Engine 6.
Sweeney przekonuje, że obecny model jest dla graczy zbyt niewygodny. Problemem nie jest tylko to, że znajomi grają na różnych platformach. Chodzi też o brak prostego przenoszenia kontaktów między grami i usługami. Gracz, który przechodzi z Fortnite do Apex Legends, często musi od nowa szukać znajomych, sprawdzać inne nazwy użytkowników i komunikować się poza grą.
– Największe korzyści są dla gracza – stwierdził Sweeney.
Szef Epic Games uważa, że branża powinna dojść do wniosku, iż większą wartość daje współpraca niż dalsze dzielenie rynku na osobne ekosystemy.
- Death Stranding nie będzie kopią gry! Fani mogą być zaskoczeni
- Valve szykuje premierę na lato! Gry dostaną nowe oznaczenia
Przyszłość bez jednego zwycięzcy
Jedna z najmocniejszych tez Sweeneya dotyczy końca marzeń o pełnej dominacji jednej firmy. Według niego w gamingu nie będzie absolutnego zwycięzcy. Nie zostanie nim Sony, Microsoft, Valve, Apple ani Google.
– Nikt nie zdobędzie absolutnego monopolu w gamingu – powiedział Sweeney.
W jego ocenie to właśnie trudniejszy okres dla całej branży może skłonić największych graczy do bardziej pragmatycznego podejścia. Zamiast próbować budować własne, zamknięte światy, firmy miałyby połączyć systemy społecznościowe i ekonomiczne. Sweeney porównał tę zmianę do powstania standardu adresów e-mail. Tak jak poczta elektroniczna umożliwiła komunikację między firmami, tak gry miałyby zyskać wspólne mechanizmy identyfikacji i kontaktu.
Fortnite
Epic chce współpracy z Valve
W rozmowie pojawił się też temat Valve. Sweeney nie ukrywa, że Epic chciałby współpracować z każdą firmą, która byłaby gotowa na interoperacyjność. Dotyczy to również właściciela Steama, choć relacje obu firm od lat są napięte ze względu na rywalizację sklepów na PC.
Szef Epic Games przyznał jednocześnie, że sam Epic Games Store wymaga zmian. Wskazał przede wszystkim na szybkość działania platformy i zapowiedział jej przebudowę. Przyznał też, że Steam dobrze rozwiązał kwestie społecznościowe na PC, zwłaszcza płynne przechodzenie od czatu do wspólnej gry.
Według Sweeneya czas własnych, odizolowanych bramek dla graczy dobiega końca.
– To po prostu irytuje ludzi – ocenił.
fot. Valve
AI ma pomóc, ale nie zastąpi twórców
Duża część rozmowy dotyczyła sztucznej inteligencji. Sweeney broni wykorzystania AI jako narzędzia zwiększającego produktywność, zwłaszcza w programowaniu i przy żmudnych etapach tworzenia zasobów do gier. Jego zdaniem nie chodzi o zastąpienie artystów, lecz o skrócenie pracy technicznej, która zabiera czas potrzebny na kreatywne decyzje.
– Nie stworzy się dobrej sztuki, wpisując prompt – powiedział.
Sweeney przyznał, że część firm AI działała w przeszłości w sposób budzący poważne zastrzeżenia, szczególnie w kwestii danych treningowych. Mimo to uważa, że branża musi szukać legalnych i odpowiedzialnych sposobów korzystania z tych narzędzi. Bez nich, jak przekonuje, mniejsze studia mogą mieć coraz większy problem z konkurowaniem z gigantami rozwijającymi swoje gry przez lata i inwestującymi w nie miliardy dolarów.
Szef Epic Games podkreśla, że przyszłość nie oznacza całkowitego wymieszania wszystkich gier. Nie każdy przedmiot pasuje do każdego świata. Inaczej działa broń w RPG, inaczej kosmetyczne stroje, emotki czy samochody. Jego zdaniem największy potencjał tkwi właśnie w tych elementach, które mogą zwiększać wartość zakupów gracza w wielu produkcjach jednocześnie.
To wizja ambitna, ale też bardzo korzystna dla Epic Games. Firma chce przenieść część rozwiązań znanych z Fortnite na poziom silnika Unreal Engine 6. Jeśli plan się powiedzie, kolejne gry mogłyby korzystać nie tylko z technologii Epic, ale też z jej społecznościowej i ekonomicznej infrastruktury.
Źródło: PC Gamer
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz