TCL 32X3A to monitor OLED+ z 4K i 160 Hz oraz trybem 480 Hz w Full HD. Nowa technologia ma poprawić czytelność obrazu i ograniczyć odbicia światła.
TCL najwyraźniej uznało, że skoro już robić wejście na rynek monitorów, to najlepiej z przytupem. Firma zaprezentowała w Chinach aż 11 nowych modeli, ale jeden z nich zdecydowanie przyciąga najwięcej uwagi. Mowa o TCL 32X3A, który na papierze wygląda jak sprzęt zaprojektowany z myślą o graczach, fanach technologii i wszystkich tych, którzy lubią mieć na biurku coś naprawdę konkretnego.
Najważniejszy element? 31,5-calowy panel OLED+. Monitor pracuje w rozdzielczości 4K i oferuje odświeżanie 160 Hz, co już samo w sobie brzmi bardzo dobrze. Ale TCL dorzuciło jeszcze jeden trik. Jeśli ktoś woli absolutne szaleństwo w płynności obrazu, może przełączyć monitor w tryb Full HD z odświeżaniem 480 Hz. Brzmi trochę jak tryb „turbo dla graczy”, którzy chcą wycisnąć z FPS-ów każdą możliwą klatkę.
- Najtańsze telewizory OLED na marzec 2026. Który kupić?
- Rewolucja TCL w ekranach OLED. Więcej płynności, mniej zużycia energii
Jakość obrazu ma być znakomita
Sam ekran ma też czym się pochwalić pod względem jakości obrazu. Producent deklaruje szczytową jasność 1300 nitów oraz natywną 10-bitową głębię kolorów, co w praktyce oznacza bardzo szeroką paletę barw i duży potencjał do oglądania filmów czy pracy z grafiką. Innymi słowy – to nie jest tylko monitor do grania, choć gracze pewnie będą pierwszymi, którzy się nim zainteresują.
Najciekawsza jest jednak sama technologia OLED+. TCL twierdzi, że rozwiązuje ona dwa problemy, które od lat towarzyszą klasycznym panelom OLED. Pierwszy to color fringing, czyli kolorowe obwódki wokół jasnych elementów – szczególnie widoczne przy tekście. Drugi to odbicia światła, które w OLED-ach potrafią mieć charakterystyczny fioletowy odcień.
Aby to poprawić, zastosowano system Matrix-Pure z prostokątnymi pikselami, które bardziej przypominają strukturę znaną z paneli LCD. Dzięki temu krawędzie tekstu i elementów interfejsu mają być wyraźniejsze. Do tego dochodzi warstwa antyrefleksyjna z polaryzacją kołową, która ogranicza odbicia światła nawet do około 2%. W teorii oznacza to, że ekran ma pozostać czytelny nawet w mocno oświetlonym pomieszczeniu.
Jeśli chodzi o parametry gamingowe, TCL również nie próżnowało. Monitor wyposażono w system Ultra-Fast Frame, który przetwarza sygnał wejściowy i wyświetla obraz praktycznie jednocześnie, ograniczając opóźnienia na poziomie sterownika. Producent deklaruje czas reakcji 0,03 ms (GtG), czyli wartości, które jeszcze kilka lat temu w OLED-ach brzmiały jak science fiction.
Na koniec ciekawostka, której raczej nie spodziewamy się w typowym monitorze gamingowym. TCL 32X3A otrzymał system audio współtworzony z Bang & Olufsen. Oczywiście nie zastąpi to porządnych głośników czy słuchawek, ale jak na monitor może być całkiem przyjemnym dodatkiem. Sprzęt jest już dostępny w przedsprzedaży w Chinach w cenie 2599 juanów.
Na ten moment monitory dostępne są w Chinach. Nie wiadomo kiedy, i czy w ogóle pojawią się w Polsce, czy nawet w Europie, ale taka nowość jest z pewnością powiewem świeżości na tym rynku.
Źródło: Videocardz
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz