Netflix szykuje rewolucję w aplikacji mobilnej – to więcej krótkich wideo, pionowy format i podcasty wideo. Platforma chce walczyć o naszą uwagę tak jak media społecznościowe.
Netflix przygotowuje duży redesign swojej aplikacji mobilnej, który ma zwiększyć codzienne zaangażowanie użytkowników i lepiej dostosować platformę do realiów świata zdominowanego przez krótkie formy wideo. Jak poinformował Netflix podczas ostatniej konferencji, nowa wersja aplikacji ma zostać udostępniona w 2026 roku i będzie podstawą dalszych testów oraz rozwoju mobilnych funkcji.
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
- Kultowe dzieło Stephena Kinga znów na Netflix! Oglądaj już dziś
Netflix majstruje przy aplikacji mobilnej. Będzie bardziej TikTokiem
Kluczowym elementem zmian będzie znacznie głębsza integracja pionowych, krótkich klipów wideo. Netflix eksperymentuje z tym formatem od maja, prezentując w aplikacji krótkie fragmenty seriali i filmów w formie znanej użytkownikom TikToka czy Instagrama. Celem jest ułatwienie odkrywania treści i wydłużenie czasu spędzanego w aplikacji.
Dzięki tej opcji mamy możliwość szybko przescrollować krótkie migawki proponowanych seriali i filmów, aby łatwiej było nam wybrać kolejną pozycję do oglądania. Trzeba przyznać, że to całkiem sprytny pomysł. U wielu użytkowników ta opcja jest już dostępna w aplikacji mobilnej.
Współdyrektor generalny Greg Peters podkreślił, że nowy interfejs ma także stworzyć przestrzeń do ciągłego testowania oraz ulepszania produktu. Zasugerował również, że krótkie klipy mogą w przyszłości promować nowe formaty treści, w tym wideo podcasty.
Netflix wyraźnie zwiększa swoją obecność w segmencie podcastów wideo, dotychczas zdominowanym przez YouTube. W tym tygodniu platforma uruchomiła swoje pierwsze oryginalne produkcje tego typu, prowadzone m.in. przez Pete’a Davidsona i Michael’a Irvina. Równolegle nawiązano współpracę z dużymi graczami podcastowymi, takimi jak Spotify oraz iHeartMedia, aby udostępnić ich biblioteki wideo podcastów w aplikacji.
Firma twierdzi jednak, że mimo wszystko nie próbuje kopiować mediów społecznościowych. Podczas konferencji TechCrunch Disrupt 2025 CTO Elizabeth Stone zaznaczyła, że chodzi raczej o wzmocnienie mechanizmów odkrywania treści w podejściu mobile-first, a nie o przekształcenie Netflixa w kolejną platformę społecznościową.
W trakcie konferencji wynikowej współdyrektor generalny Ted Sarandos zwrócił uwagę na rosnącą konkurencję o uwagę widzów. Jego zdaniem platformy streamingowe rywalizują dziś nie tylko między sobą, ale z całym rynkiem rozrywki. Trudno się z tym nie zgodzić. Netflix ma trudny orzech do zgryzienia i wygląda na to, że wybrał ciekawą ścieżkę, aby jeszcze bardziej dopasować się do drastycznie zmieniających się w ostatnim czasie mediów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz