Najciekawsza konsola 2026 roku? Moim zdaniem takie miano już teraz dostaje Steam Machine, jeszcze na chwilę przed premierą. Cena jednak może być poważnym problemem.
Steam Machine to konsola od Valve, która ma rzucić wyzwanie nie tylko konsolom takim jaki Xbox czy PlayStation, ale również PeCetom. Choć oczekiwania związane z tym urządzeniem są ogromne, tak ogromna może być również cena, przynajmniej dla niektórych użytkowników.
Wiele wskazuje bowiem na to, że nie będzie to konsola, która zostanie wyceniona jak PlayStation 5, czy nawet PlayStation 5 Pro – najpewniej przyjdzie nam za nią zapłacić znacznie więcej. Co stoi za taką decyzją i czy ten scenariusz jest w ogóle możliwy?
Cena Steam Machine w Polsce
Valve od początku zapowiadało, że Steam Machine nie będzie tanią konsolą. Właściwie nie zapowiadali też, że będzie to drogie urządzenie, ale nie mają zamiaru dopłacać do hardware’u żeby tylko go sprzedać – sprzęt ma się spłacać sam. W dzisiejszych czasach szalejących cen pamięci RAM i dysków SSD, czynnik ten może spowodować podwyżkę cen, które już wcześniej nie zapowiadały się na najniższe.
Do ciekawych danych doszedł jeden z czeskich użytkowników X – wczytując kod strony zauważył, że cena Steam Machine w wersji z 2 TB pamięci wynosi 26990 koron czeskich, co w przeliczeniu na złotówki wskazywałoby na ok. 4670 zł…
Według różnych plotek, wersja o pojemności 512 GB miałaby kosztować ok. 400 zł mniej (co wydaje się bardzo niedużą różnicą za tak ogromny skok w pamięci), co plasowałoby wariant 512 GB w przedziale ok. 4300 zł. Sporo.
Oczywiście, Valve niczego nie potwierdza, ani niczemu nie zaprzecza. Od dawna było jednak wiadomo, że producent nie zamierza dopłacać do konsol, a różnicę w cenie zakopywać abonamentami. Linus Tech Tips wcześniej informował o tym, że po rozmowie z ludźmi z Valve, nie ma dobrych informacji, a finalnie wielu graczy może być rozczarowanych ceną, jaka będzie obowiązywać za to urządzenie.
Blisko 5000 złotych za komputer do grania (choć nie tylko), który jest słabszy od PlayStation 5 Pro? Brzmi jak szaleństwo, ale myślę, że i tak może odnieść sukces. Zamiast wątpliwej jakości komputer gamingowych (gotowców) oferowanych przez markety, które często nie są idealnie zoptymalizowane, dostaniemy porządnie przygotowany komputer, zoptymalizowany pod gry i to w niedużej obudowie. Myślę, że to może się udać, choć sukces z pewnością będzie w znaczącym stopniu uzależniony od finalnej ceny urządzenia.
Źródło: X
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz