Nowa Steam Machine może namieszać na rynku bardziej, niż Microsoft chciałby przyznać. Oficjalnie pełna zgoda, „to dobre dla graczy”. Nieoficjalnie? Analitycy mówią wprost, że Valve stworzyło urządzenie, które może podciąć nogi Xboxowi dokładniej niż jakikolwiek konkurent do tej pory.
W teorii Microsoft reaguje spokojnie. Phil Spencer chwali „otwartość rynku” i podkreśla, że przyszłość Xboxa to dostęp do gier, nieplastikowa konsola pod telewizorem. Tylko że analitycy patrzą na to inaczej.
- Take-Two: „Branża zmierza w kierunku PC”. Ale… GTA VI priorytetowo na konsolach
- Intel chce namieszać przy konsolach przenośnych!? Czas na nowe procesory
Steam Machine może być problemem, którego Microsoft nie chce widzieć
Według ekspertów z branży Steam Machine „zamienia koszmar Microsoftu w prawdziwy, wysyłany na rynek produkt”. Dlaczego? Bo urządzenie Valve jest dokładnie tym, czego Microsoft boi się od dekady: hybrydą PC-konsola, która daje wygodę konsoli, ale siłę ekosystemu Steam. A tam, nie oszukujmy się, Xbox nie ma żadnych przewag.
To nie jest klasyczna wojna „kto ma mocniejszy hardware”. To gra o to, kto będzie domyślną platformą do grania na PC i na kanapie jednocześnie. I nagle okazuje się, że to nie Xbox, a Valve ma lepsze karty.
Co gorsza, Microsoft… sam to potwierdza. Spencer zaznacza, że firma chce, aby Xbox działał „wszędzie – na PC, konsoli i urządzeniach mobilnych”. Brzmi to jak przygotowanie graczy do przyszłości, w której hardware nie będzie najważniejszy. A to już kierunek, który prowadzi prosto w stronę utraty znaczenia własnej konsoli.
Źródło: YouTube, kanał Valve
Sprzedaż Xboxów spada, a Steam może wykorzystać ten moment
David Cole z DFC Intelligence mówi: „Sprzedaż Xboxów naprawdę ma problem.” I trudno temu zaprzeczyć. PlayStation dominuje, Nintendo robi swoje, a Microsoft musi tłumaczyć, dlaczego jego konsole nie potrafią przebić się do świadomości masowego odbiorcy.
W tym samym czasie Valve wypuszcza Steam Machine:
- korzysta z gigantycznego ekosystemu Steama,
- daje dostęp do biblioteki, której Microsoft sam używa do wydawania swoich gier,
- może stać się domyślną platformą PC-konsola, zanim Xbox zdąży zareagować.
I tu pojawia się największy problem, bo jeśli Valve przejmie rolę „platformy hybrydowej”, to gry Xboxa będą wzmacniać Steama bardziej niż Xboxa. To sytuacja, której Microsoft naprawdę nie może chcieć. Co ciekawe, były prezes Blizzarda – Mike Ybarra – podpowiada Microsoftowi kierunek „Xbox powinien po prostu robić świetne gry.”
Czy to oznacza koniec Xboxa jako hardware’u? Nie, ale analitycy widzą wyraźnie, że rynek może nie mieć miejsca na trzy duże konsole naraz. Jeżeli gdzieś ma się zrobić ciasno, naturalnym przegranym jest ten, kto sprzedaje najmniej. A tu wskazanie jest jednoznaczne.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






