Branża gier zaczyna przypominać pole bitwy między trzema światami: pecetami, konsolami i hybrydami, a wypowiedź szefa Take-Two dolewa oliwy do ognia. Z jednej strony GTA 6 dalej startuje wyłącznie na konsolach, z drugiej coraz głośniej mówi się, że „przyszłość zmierza w stronę PC”.
Strauss Zelnick, szef Take-Two, powiedział, że branża przesuwa się w stronę PC, a cały biznes zmierza do bardziej „otwartych” platform. I brzmi to absurdalnie, bo GTA 6 wciąż ma zadebiutować wyłącznie na PS5 i Xbox Series X/S. Zelnick jednak uspokaja, bo konsole w sensie doświadczenia grania na dużym ekranie nie znikną.
- Intel chce namieszać przy konsolach przenośnych!? Czas na nowe procesory
- ASUS przyśpiesza! Xbox Ally X wyprzedaje się lepiej, niż planowano
Microsoft: „Konsola to tylko lepszy PC”. A następny Xbox może to udowodnić
Na drugim biegunie mamy Microsoft, który od lat próbuje połączyć świat PC i konsol. Teraz robi to jeszcze bardziej otwarcie. Satya Nadella przypomina, że największym biznesem gamingowym na świecie jest Windows. Konsole, PC, mobile, chmura, telewizory, Microsoft chce żebyś grał w ich produkcje, nieważne na czym. I właśnie dlatego kolejny Xbox może być hybrydą PC/konsola, co byłoby największym zwrotem w strategii od czasów pierwszej konsoli.
Nadella dorzuca jeszcze jedną rzecz, konsola powstała jako „lepszy PC do gier”, i firma chce wrócić do tego myślenia. W tym czasie Sony trzyma się tradycyjnej drogi (PS6 jako klasyczna konsola), a Nintendo po prostu robi swoje, napędzane ekskluzywami, które wciąż sprzedają się jak szalone. Trzy podejścia i trzy różne wizje.
Która droga jest najlepsza? Na to pytanie naprawdę trudno odpowiedzieć. Jako gracz widzę, jak kolejne premiery coraz częściej lądują na PC, więc sam wolę inwestować w mocniejszy komputer, bo daje mi nie tylko świetne warunki do grania, ale też możliwość pracy i rozwijania innych hobby. Cały czas chodzi mi po głowie ROG Ally X, sprzęt, który po ostatnich poprawkach pokazał, że potrafi być zaskakująco solidną maszyną. A jego świetna sprzedaż tylko potwierdza, że wielu graczy powoli przechodzi z fotela na kanapę, szukając wygody bez rezygnowania z mocy.
A GTA 6 na PC? Najwcześniej… 2027? 2028?
Tu dochodzimy do najważniejszego pytania: skoro branża idzie w stronę PC, to czemu GTA 6 tak bardzo ucieka od pecetów? Po ostatnim przesunięciu premiery na listopad 2026 analitycy przewidują, że wersja PC może pojawić się dopiero w 2027 lub 2028. I gracze są wściekli, ale Zelnick zostawia uchyloną furtkę. „Brak zapowiedzi nie jest niczym ostatecznym” — mówi dyplomatycznie.
Pamiętam premierę GTA V na konsolach i ten moment, w którym gra w kilka dni stała się absolutnym fenomenem. Wtedy nikt nie miał wątpliwości, że Rockstar dowiózł hit. I trudno uwierzyć, żeby przy GTA VI było inaczej. Sam złapałem się na myśli, że „może jednak kupię konsolę, żeby zagrać jak najwcześniej?”. Ale zaraz pojawia się drugie pytanie: czy naprawdę muszę? Czy warto rzucać się na premierę, skoro wersja PC z reguły oferuje więcej – lepszą grafikę, wyższe FPS-y czy mody?
To pewnie jeden z powodów, dla których port na PC wychodzi tak późno. Wielu graczy po prostu kupi grę dwa razy. Najpierw na konsolę, bo „nie chcą czekać”, a potem na PC, bo „chcą najlepszą wersję”. Dla wydawcy to biznes idealny. Z drugiej strony mamy ciekawy dysonans. Take-Two mówi otwarcie, że branża zmierza w stronę PC, że rynek staje się „otwarty, a nie zamknięty”. Jednocześnie… nie podają żadnej daty premiery GTA VI na komputery.
W głowie mam też inną myśl, że opóźnienie portu PC może być formą ochrony przed piractwem, zwłaszcza że seria GTA była jedną z najczęściej kopiowanych gier w historii. Im później wyjdzie wersja pecetowa, tym dłużej Rockstar kontroluje sprzedaż na konsolach, gdzie piractwo praktycznie nie istnieje. A kiedy już wypuszczą PC zrobią to pewnie tak, żeby było to wydarzenie samo w sobie.
Nie będę udawał, bo jestem ciekawy, czy Rockstar dowiezie rewolucję, czy „tylko” świetną grę. Czekam, licząc na to, że spełni moje oczekiwania… nawet jeśli przyjdzie mi czekać trochę dłużej niż bym chciał.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz