ROG Ally X wyrósł na jeden z największych niespodziewanych hitów w świecie handheldów. ASUS przyznaje wprost, że popyt wystrzelił ponad oczekiwania, a najdroższy wariant… zniknął jako pierwszy.
Wygląda na to, że ASUS sam siebie zaskoczył. Podczas spotkania z inwestorami firma przyznała, że ROG Xbox Ally X sprzedaje się lepiej, niż zakładano, a popyt na najdroższą, high-endową wersję za 999 dolarów kompletnie rozłożył ich harmonogram produkcji.
- PS5 zaskakuje! Najbardziej ogrywana gra to… tytuł z 2020 roku
- Red Dead Redemption będzie dostępne wszędzie! Rockstar coś planuje?
ASUS się przeliczył. ROG Ally X znika szybciej, niż firma zdążyła go produkować
Handheld za cztery tysiące złotych powinien przecież trafiać do wąskiej niszy. Ale nie, bo to właśnie ten model najszybciej wypadł ze stanów magazynowych, czego ASUS absolutnie nie przewidział. Według spółki cała linia Ally ma wygenerować w tym kwartale 96–160 mln dolarów przychodu, z późniejszą stabilizacją na poziomie 130–160 mln. To nie jest eksperyment — to realny filar biznesu. ASUS mówi o tym otwarcie.
I tu robi się ciekawie dla graczy, bo sukces tego urządzenia nie dotyczy już wyłącznie „handheldowych świrów”. To pierwszy moment, w którym sprzęt z logo ROG faktycznie zaczyna wpływać na kierunek next-gen Xboxa.
ROG Xbox Ally X/ fot. producenta
ASUS przyznaje, że seria Ally powstała we współpracy z Xboxem. I wcale nie chodzi o naklejkę na obudowie, to ma być test systemu, na którym powstanie przyszła generacja konsol Microsoftu. Next-gen Xbox ma wykorzystywać pełnego Windowsa, a to oznacza dokładnie to samo, czego doświadczają posiadacze Ally X: Full Screen Experience, Xbox Game Bar, typowo pecetowe komunikaty i całą resztę „uroków Windowsa”.
ROG Ally X to najmocniejszy handheld do grania w ekosystemie Xbox, ale nadal boryka się z problemami, których konsolowcy szczerze nienawidzą:
- firewall syczący przy starcie każdej gry online,
- wyskakujące okienka bez sensu,
- tracenie focusu w pełnym ekranie,
- problemy z obsługą na TV,
- brak wielu hitów na Xbox PC, bo wydawanie na tę platformę jest trudniejsze niż na Steamie.
I to jest właśnie najciekawsze w całej sytuacji. Handheld jest hitem, ale Windows nadal jest Windows.
Microsoft jednocześnie rozwija „agentic AI” dla firm, przepisuje Windowsa pod sterowanie padem, przebudowuje Game Bar, próbuje dogonić Steama pod kątem dostępności gier… a gracze pytają tylko jedno: czy to wszystko da się ogarnąć, zanim pojawi się nowy Xbox?
ROG Xbox Ally X/ fot. producenta
Handheldowa przyszłość: czy zobaczymy „Xboxy” od Razer, Lenovo i innych?
ASUS uważa, że ROG Ally ma stać się trwałym filarem segmentu gamingowego. Jednocześnie Microsoft otwarcie mówi, że chce dopuścić inne firmy do tworzenia swoich „Xboxów”, dokładnie tak, jak Valve zrobiło to ze SteamOS. To otwiera furtkę na sprzęty typu kto wie… Razer Xbox, Lenovo Xbox, a nawet… ThinkPad Xbox.
Ale czy Ally X naprawdę zwiastuje nową erę? Albo odwrotnie, czy jest tylko „fajnym eksperymentem”, który działa, bo brak konkurencji z tej półki mocy? Na razie wiemy, że popyt na najmocniejszy model zabił sceptycyzm producenta. A skoro gracze są gotowi płacić 4 tys. zł za Windowsa w formacie handhelda, to znaczy, że ten segment dopiero zaczyna się rozpędzać.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz