AirPods Pro 4 z kamerami prawdopodobnie nie zadebiutują we wrześniu. Nowy przeciek sugeruje, że Apple wstrzymało ten niezwykły projekt.
Jeszcze niedawno plotki o AirPods Pro 4 z kamerami brzmiały jak jedna z najbardziej futurystycznych zapowiedzi Apple ostatnich lat. Teraz jednak pojawiają się sygnały, że projekt może nie dojść do skutku w formie, o której wcześniej mówiono.
Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że w słuchawkach miały znaleźć się miniaturowe kamery podczerwone, pozwalające urządzeniu „widzieć” otoczenie użytkownika i lepiej współpracować z funkcjami przestrzennymi. Mówiono też o rozpoznawaniu gestów i poprawie działania z Apple Vision Pro.
Kamery w słuchawkach na przeczekaniu
Wszystko wskazuje na to, że Apple może wycofywać się z tego kierunku albo przynajmniej przesuwać go na później. To oznacza, że AirPods Pro 4 bez kamer są dziś znacznie bardziej prawdopodobnym scenariuszem niż jeszcze kilka tygodni temu.
Najtańsze telewizory OLED na lipiec 2026. Który kupić?
Nie ma jednak pewności, że firma całkowicie porzuciła pomysł wykorzystania takich sensorów w słuchawkach. W branży to nie pierwszy przypadek, gdy duży koncept długo krąży w przeciekach, zanim finalny produkt przybiera zupełnie inną formę.
Przyszłość projektu pozostaje niepewna
Kamery w AirPods miały być czymś więcej niż tylko marketingowym gadżetem. W teorii mogłyby pomóc w lepszym rozumieniu przestrzeni, obsłudze gestów i bardziej naturalnej integracji z ekosystemem rozszerzonej rzeczywistości Apple.
Jeśli jednak projekt zostanie ucięty, Apple najpewniej będzie musiało szukać innej drogi, by rozwinąć AirPods w stronę inteligentnych akcesoriów do Vision Pro i kolejnych generacji iPhone’ów. Na ten moment pozostaje więc czekać na bardziej konkretne sygnały z łańcucha dostaw.
Sensowna krok Apple
Z mojej redaktorskiej perspektywy ta informacja wcale nie jest tak wielkim powodem do smutku, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Integracja kamer z dousznymi słuchawkami od początku brzmiała dla mnie nieco przekombinowanie, budząc przy tym sporo znaków zapytania w kwestii żywotności baterii.
Zdecydowanie wolę, by Apple skupiło się na dopracowaniu samej jakości dźwięku, komfortu noszenia oraz oprogramowania, zamiast na siłę doklejać obiektywy w miejscach, w których raczej nie są one absolutnie niezbędne. Odłożenie tego drogiego i ryzykownego eksperymentu na później to moim zdaniem bardzo rozsądny, chłodny krok biznesowy.
Źródło: Notebookcheck
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








