PS6 może być znacznie mocniejsze od PS5, ale czy aż 10 razy? Insiderzy studzą emocje i ujawniają bardziej realistyczne prognozy wydajności.
Od premiery PlayStation 5 mija już blisko 6 lat (nie wierzę, że ten czas tak zleciał), ale przez początkowe problemy z dostępnością ten czas wydaje się nieco krótszy. Widać jednak wyraźnie – PlayStation 6 nadchodzi i cykl generacyjny co ok. 7 lat pokazuje to wyraźnie. Konsola raczej nie zawita na sklepowych półkach przed GTA VI (a szkoda, bo to byłby hit), ale wiemy o niej już coraz więcej.
Plotki o nowej generacji konsol zawsze rozpalają internet do czerwoności, ale tym razem zrobiło się naprawdę gorąco. W sieci pojawiły się informacje, że następca PlayStation 5 może być nawet dziesięciokrotnie wydajniejszy. Brzmi jak science fiction? Cóż… nie wszyscy w to wierzą.
W centrum zamieszania znalazł się znany insider KeplerL2, który postanowił sprowadzić oczekiwania na ziemię. Według niego dane, na których oparto tak optymistyczne prognozy, zostały po prostu źle zinterpretowane. A to oznacza jedno – rzeczywistość może być znacznie mniej spektakularna.
- Najlepsze telewizory do gier w Polsce w 2026. Ranking TOP-10
- Kwiecień w PS Plus wygląda bardzo dobrze. Sony wreszcie trafiło?
10 razy więcej mocy? Nie tak szybko
KeplerL2 twierdzi, że realny skok wydajności dla PlayStation 6 wyniesie około 3,1x względem obecnej generacji. To nadal ogromny progres, ale daleko mu do kosmicznych „10x”, które rozgrzały wyobraźnię graczy na całym świecie.
KeplerL2 Says MLID Is Incorrect About PS6 Ray Tracing Performance, KeplerL2 Says PS6 Ray Tracing Will Be 3x Faster Ray Tracing Not 10x Than PS5 (Like MLID Said), KeplerL2:
„I’ve explained this before but MLID is misinterpreting AMD docs wrt performance. He thinks if a slide says… pic.twitter.com/9ioMEaRI7J
— @Zuby_Tech (@Zuby_Tech) April 17, 2026
Skąd ta różnica? Klucz tkwi w technologii ray tracingu. Owszem, dokumenty AMD sugerują nawet dziesięciokrotny wzrost wydajności w RT, ale w praktyce gry rzadko wykorzystują tę technologię w pełni. Oznacza to, że realne przyspieszenie jest znacznie niższe, niż wskazują suche liczby.
Warto też pamiętać, że nie każda produkcja będzie wyglądać tak samo. Tytuły mocno stawiające na ray tracing lub path tracing mogą faktycznie pokazać większy skok jakości i wydajności. Jednak w większości przypadków gracze zobaczą raczej ewolucję niż rewolucję.
Starcie insiderów i wielkie oczekiwania
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Twórca kanału Moore’s Law Is Dead szybko skontrował tezy KeplerL2, twierdząc, że to właśnie on ma rację. Według niego już testy kart graficznych opartych na architekturze RDNA4 pokazały, że ogromne wzrosty wydajności są jak najbardziej możliwe.
#PS6 can achieve the numbers #AMD claims. RDNA4 did it before it. Check the attached images!👇
1) #AMD claimed RDNA4 Doubles the RT of RDNA3
2) The RX 9060 XT (RDNA4) is nearly the same specs as the RX 7600 XT (RDNA3). They have the same CU count, amount of infinity cache,…
— Moore’s Law Is Dead (@mooreslawisdead) April 17, 2026
Co więcej, insider sugeruje, że nadchodząca architektura RDNA5 może jeszcze bardziej podkręcić możliwości nowych układów. A to oznacza, że w określonych scenariuszach – zwłaszcza tych związanych z ray tracingiem – osiągnięcie 10x wydajności wcale nie jest nierealne.
Prawda, jak zwykle, leży pewnie gdzieś pośrodku. Jedno jest jednak pewne: sama moc obliczeniowa to nie wszystko. Kluczową rolę odegrają deweloperzy, którzy będą musieli wykorzystać potencjał sprzętu w praktyce. A studia Sony mają w tym spore doświadczenie, szczególnie kiedy przypomnę sobie trudy związane z rozwojem PS3 i tamtego procesora.
Finalnie więc PlayStation 6 zapowiada się jako potężna maszyna, ale niekoniecznie aż tak przełomowa, jak sugerują najbardziej optymistyczne przecieki. Graczy czeka solidny skok jakości, choć raczej bez efektu „szoku technologicznego”. I może to wcale nie jest zła wiadomość.
Źródło: X
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz