Philips MLED981 z RGB Mini-LED to nowy telewizor premium 85″. Co jeszcze oferuje ten potężny model Ambilight, mnóstwem stref i wysoką jasnością?.
Philips nie zwalnia tempa i dorzuca do swojej oferty coś naprawdę konkretnego. Model MLED981 z serii The Xtra to pierwszy telewizor tej marki z technologią RGB Mini-LED, który już na papierze wygląda jak sprzęt z wyższej półki. Producent celuje nim w segment premium – powyżej klasycznych konstrukcji LCD z kropkami kwantowymi, ale jeszcze nie wchodząc na teren topowych OLED-ów. I trzeba przyznać, że zapowiada się bardzo ciekawa alternatywa.
Nowy model pojawi się w październiku i od razu w dużym kalibrze – 85 cali. Philips nie idzie tu na kompromisy, stawiając na ogromny ekran i konkretne parametry. MLED981 napędza procesor 10th Gen AI P5, który ma odpowiadać za poprawę jakości obrazu w czasie rzeczywistym. Do tego dochodzi wsparcie dla Dolby Vision 2 MAX – i to jest jeden z kluczowych elementów tej konstrukcji.
Dolby Vision 2 to rozwinięcie znanego standardu HDR, które jeszcze lepiej wykorzystuje możliwości nowoczesnych ekranów o wysokiej jasności. W praktyce oznacza to bardziej precyzyjne mapowanie tonów, lepsze odwzorowanie detali w jasnych i ciemnych partiach oraz większą kontrolę nad dynamicznymi scenami. W połączeniu z jasnością sięgającą 2500 nitów, efekt może być naprawdę spektakularny – szczególnie w filmach i serialach HDR.
- Najlepsze telewizory w Polsce w 2026 roku. TOP-10
- Najtańsze telewizory Mini LED 144 Hz na marzec 2026 w Polsce!
RGB Mini-LED i walka z efektem halo
Największą gwiazdą tego modelu jest oczywiście podświetlenie RGB Mini-LED. Mówimy tu o aż 11 520 strefach wygaszania, co już brzmi imponująco. Maksymalna jasność sięga 2500 nitów, ale – co ciekawe – Philips nie skupia się wyłącznie na „wyścigu na liczby”. Zamiast tego producent postawił na lepszą kontrolę efektu halo i bardziej naturalne odwzorowanie ruchu.
W praktyce oznacza to bardziej precyzyjne podświetlenie scen i lepszy kontrast bez sztucznego podbijania jasności. Nowy procesor P5 AI dodatkowo poprawia mapowanie tonów HDR, dzięki czemu jasne partie obrazu nie tracą detali, a ciemne sceny zyskują głębię. Ciekawostką jest funkcja AI HDR expansion/restore, która analizuje obraz klatka po klatce i „przywraca” jego oryginalną jasność – brzmi jak coś, co może realnie poprawić odbiór materiałów HDR.
Warto też zwrócić uwagę na szeroką paletę barw – 97% DCI-P3 to wynik, który sugeruje bardzo dobre pokrycie kolorów kinowych. W połączeniu z RGB Mini-LED daje to potencjał na wyjątkowo żywy, ale nadal naturalny obraz. To właśnie tutaj ten model może zbliżyć się do jakości znanej z OLED-ów, zachowując jednocześnie przewagę w jasności.
Ambilight, gaming i mocne audio
Nie byłoby Philipsa bez Ambilight i tutaj też mamy coś nowego. Trójstronny system podświetlenia został wzbogacony o funkcję AmbiScape, która pozwala rozszerzyć efekt świetlny na całe pomieszczenie. Telewizor może współpracować nawet z czterema dodatkowymi inteligentnymi źródłami światła, co robi z seansu coś na kształt mini kina domowego.
Gracze również mają powody do zadowolenia. Na pokładzie znajdziemy wsparcie dla HDR10+ Gaming oraz FreeSync Premium Pro. Do tego dochodzi tryb DLG, który pozwala podbić odświeżanie aż do 330 Hz – kosztem niewielkiego spadku rozdzielczości w pionie, ale w dynamicznych grach może to być game changer. Cztery porty HDMI 2.1 o pełnej przepustowości tylko potwierdzają, że ten model jest gotowy na konsole nowej generacji.
Za wydajność odpowiada chipset MediaTek Pentonic 800, który umożliwia obsługę wysokich częstotliwości odświeżania oraz pełnej przepustowości HDMI 2.1. To ważne nie tylko dla graczy, ale też dla przyszłościowego użytkowania – ten telewizor nie powinien się szybko zestarzeć pod względem technologicznym.
Na deser zostaje dźwięk, który też nie jest tu przypadkowy. System audio 70 W w konfiguracji 4.1 oferuje dwa głośniki skierowane w dół, dwa na boki oraz subwoofer z tyłu obudowy. To powinno zapewnić solidne brzmienie bez konieczności natychmiastowego dokupowania soundbara – choć wiadomo, audiofile i tak będą kombinować dalej.
Całość zamknięto w bardzo eleganckiej formie. Smukła konstrukcja z wąską metalową ramką i wykończeniem Satin Chrome Sheen prezentuje się nowocześnie i premium. Do tego dochodzą ultracienkie nóżki typu „edge”, które nadają całości lekkości i sprawiają, że telewizor dobrze wpisze się w nowoczesne wnętrza.
Philips MLED981 to telewizor, który celuje w wymagających użytkowników – tych, którzy chcą czegoś więcej niż standardowy LCD, ale niekoniecznie chcą iść w OLED. RGB Mini-LED w połączeniu z Dolby Vision 2, wysoką jasnością i zaawansowanym przetwarzaniem obrazu może okazać się bardzo mocnym argumentem. Jeśli cena zostanie dobrze skalkulowana, to ten model może naprawdę namieszać w segmencie premium.
Źródło: Philips
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz