Izraelski Q.ai trafia do Apple. Firma zajmuje się audio i AI, także może to być bardzo ważny etap dla Apple i segmentu audio. To nie pierwszy raz, kiedy Apple inwestuje w izraelski rynek.
Apple potwierdziło przejęcie izraelskiego startupu Q.ai, ale Apple, nie podało żadnych finansowych konkretów. W sieci padły jednak sugestie, że zakup mógł być wart ponad 1,5 mld dolarów. Firma była dotąd dość tajemnicza i działała w trybie “ukrycia”, czyli bez publicznego produktu. I właśnie ten element jest bardzo interesujący. Jeśli korporacja z Cupertino bierze firmę, która nie musi niczego sprzedawać, to zwykle chodzi o technologię, ludzi i przewagę.
Według informacji branżowych Q.ai pracowało nad czymś, co da się streścić jako technologia poprawiająca komunikację – brzmi ogólnie, ale w praktyce w świecie Apple oznacza zwykle audio: głos, rozmowy, redukcję szumów, przetwarzanie dźwięku i to, jak urządzenie “rozumie” sytuację użytkownika. W pakiecie mają dołączyć do Apple również ludzie i mówi się o około 100 pracownikach.
słuchawki Apple AirPods Pro 2/ fot. producenta
Audio AI to to nowe centrum dowodzenia w ekosystemie Apple
Apple od dawna buduje w Izraelu poważne zaplecze technologiczne, a kraj bywa nazywany „Silicon Wadi”, czyli takim lokalnym odpowiednikiem Doliny Krzemowej, nastawionym na deep-tech, sprzęt, sensory i rozwiązania na styku hardware’u i software’u. Gigant technologiczny w ostatniej dekadzie systematycznie rozbudował obecność R&D w Izraelu, tworząc tam jedno z większych centrów badawczych firmy poza USA.
Kluczową postacią w tej układance jest Johny Srouji, czyli senior VP od hardware technologies, człowiek stojący nad obszarem projektowania chipów i kluczowych innowacji sprzętowych, który był też powiązany z rozwojem ośrodka Apple w Herzliya. Przejęcia kolejnych firm mogą być długofalową strategią. Apple skupia się na firmach, które mają konkretną technologię, co można szybko wprowadzić w posiadane produkty.
Wystarczy przypomnieć dwa przykłady: w 2012 Apple przejęło Anobit, firmę związaną z kontrolerami pamięci flash wykorzystywanymi w iPhone’ach i produktach storage. Z kolei w 2013 kupiło PrimeSense za około 360 mln dolarów, co w dłuższym horyzoncie miało znaczenie dla rozwoju technologii 3D sensing i fundamentów pod rozwiązania pokroju Face ID. Co ważne CEO Q.ai, Aviad Maizels, wcześniej stał właśnie za PrimeSense.
Unia Europejska dociska Apple. AirPodsy tracą ważną przewagę
Jednak co z tego może mieć użytkownik, zwłaszcza ktoś, kto dziś korzysta z iPhone’a, AirPodsów i Siri, a nie śledzi giełd i przejęć? Odpowiedź jest prosta, bo audio to najkrótsza droga do tego, żeby AI było „codzienne”, bo głos i dźwięk to interfejs, którego używa się non stop – rozmowy, wideokonferencje, dyktowanie, komendy, nagrywanie czy słuchanie w hałasie.
Apple już dorzuca do AirPodsów funkcje oparte na AI, takie jak tłumaczenie na żywo czy inteligentne ANC, które potrafi wykrywać, że wchodzisz w rozmowę i dopasować zachowanie słuchawek do sytuacji. Jeśli Q.ai faktycznie siedzi w „ulepszaniu komunikacji”, to realnie może to oznaczać lepszą jakość rozmów, mądrzejsze wycinanie tła, podbijanie głosu, czy bardziej naturalne przetwarzanie dźwięku w sytuacjach.
W tle jest też presja rynkowa, bo globalni gracze – Google, Microsoft i Amazon – mocno przyspieszają inwestycje w AI. A Apple ma dodatkowy problem, bo jego przewagą jest integracja, czyli żeby AI działało w sprzęcie, systemie i usługach jako jeden organizm.
To tłumaczy, czemu Apple z jednej strony jest otwarte na przejęcia, które przyspieszą pracę, a z drugiej potrafi jednocześnie podpinać zewnętrzne rozwiązania, jak modele Gemini od Google do części funkcji Apple Intelligence.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






