Przewodowe słuchawki wracają do łask. Jeszcze niedawno traktowane jako przeżytek, dziś stają się symbolem stylu, nostalgii i sprzeciwu wobec technologicznej wygody. Gen Z i Gen Alpha wybierają kabel zamiast Bluetootha, a moda na retro przyciąga także największe marki.
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że przewodowe słuchawki definitywnie odeszły w cień. Apple pozbyło się gniazda 3,5 mm, producenci telefonów poszli za ciosem, a rynek bezprzewodowych modeli eksplodował. Wtedy nikt nie przypuszczał, że kabel wróci i to nie jako tani zamiennik, ale… ikonka stylu.
- Muzyka prosto do mózgu? Technologia, która wywróci rynek audio
- To najdziwniejsze słuchawki tego roku, ale w tym szaleństwie jest metoda
Kabel zamiast AirPodsów? Nowa moda młodego pokolenia
Trend odwrócili ci, którzy mają największy wpływ na młodych odbiorców. Jennie z BLACKPINK po koncercie w Barcelonie wrzuciła zdjęcie w przewodowych słuchawkach i internet oszalał. Jej koleżanka Rose wprost przyznała, że zawsze nosi klasyczny model w torebce. Do grona fanów kabla dołączyły także aktorki Han So-hee i Moon Ga-young czy piosenkarka Lee Hyo-ri.
Co ciekawe, wielkie marki nie przespały okazji. Chanel wypuściło Premiere Sound Watch – hybrydę zegarka, naszyjnika i przewodowych słuchawek. Cena? Około 15 tys. dolarów. Absurd? Być może, ale to pokazuje, że kabel awansował do kategorii luksusowej.
Eksperci zauważają, że w tym przypadku technologia to tylko pretekst. Dla młodych liczy się styl i tożsamość. Kabel nie jest już „niewygodnym dodatkiem”, a częścią outfitu. Długi przewód potrafi wyglądać jak biżuteria, a sam wybór przewodowych słuchawek określa użytkownika jako kogoś, kto świadomie idzie pod prąd.
fot. Huawei
Pojawiło się nawet pojęcie „chosen inconvenience”, czyli świadomej rezygnacji z wygody. W dobie bezprzewodowej łatwizny, analog nagle staje się romantyczny. Co więcej, przewodowe modele mają swoje praktyczne plusy, bo nie trzeba ich ładować i oferują stabilniejszy dźwięk. Dla części użytkowników to argument nie do przebicia.
I tu pojawia się pytanie: czy ten trend faktycznie przebije się w Polsce? Na razie na sklepowych półkach królują TWS-y, a kabel to margines. Ale skoro młodzi traktują go jak wyraz indywidualności, możliwe, że producenci wrócą do wypuszczania nowych przewodowych modeli.
Dla mnie – jako autora – słuchawki bezprzewodowe miały sens tylko w wersji nausznej, z baterią działającą kilkadziesiąt godzin. W przypadku dokanałowych zawsze irytowało mnie ładowanie. Dlatego z dużą ciekawością obserwuję, czy kabel faktycznie znowu będzie popularny.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







W nowych telefonach to chyba w tyłek se wsadzimy te kable.
Zawsze są przejściówki. Ja tak musiałem zrobić w IP 13. Przecież też można zrobić końcówkę w nowych modelach słuchawek, aby pasowała i problem rozwiązany.