Bungie chciało zamienić Destiny w usługę subskrypcyjną – byli pracownicy ujawniają kulisy toksycznej kultury firmy.
Czy Bungie próbowało zamienić Destiny w grę subskrypcyjną? Według byłych deweloperów – tak, i to z pobudek czysto finansowych. Ujawnione informacje rzucają nowe światło na kulisy jednej z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii studia.
Bungie pod ostrzałem: byli pracownicy ujawniają szokujące praktyki
Byli pracownicy Bungie mówią wprost: chciwość kierownictwa sięgnęła zenitu. Plany wprowadzenia subskrypcji do Destiny to tylko czubek góry lodowej.
Źródła ujawnione przez popularnego twórcę treści Destina Legarie opisują toksyczne środowisko pracy, w którym pomysły deweloperów były ignorowane, a każdy głos krytyki – uciszany. Cytując jednego z byłych pracowników: „Jeśli nie byłeś kimś z góry, twoje zdanie nie miało znaczenia.”
Co gorsza, firma coraz bardziej przypominała bezduszną korporację. Zamiast pasji do gier – kalkulacja. Zamiast graczy – „klienci”. Pracownicy byli upominani mailowo za dzielenie się opinią w social mediach, nawet jeśli chodziło o promowanie własnych projektów czy wspomnienia o zwolnieniach.
Dopiero odejście kluczowych, toksycznych liderów przyniosło lekką poprawę – ale tylko pozornie. Ci sami ludzie przeszli teraz do projektu Marathon, od którego Bungie „absolutnie nie może sobie pozwolić się odciąć”.
Szkoda, że gra z tak ogromnym potencjałem i wciągającą rozgrywką stała się obiektem niekończących się eksperymentów. Gdyby deweloperzy mieli więcej swobody, a decyzje nie były dyktowane chciwością twórców i inwestorów, Destiny mogłoby osiągnąć jeszcze większy sukces i zbudować znacznie szerszą bazę graczy.
Czy Bungie straci zaufanie graczy na dobre? To pytanie, które dziś zadają sobie tysiące fanów Destiny. Jedno jest pewne – gracze nie zapominają, a społeczność nie da się już tak łatwo zbyć marketingową papką.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







