Czy telewizor Samsung zbiera dane o domownikach? Badacz przedstawia niepokojące zarzuty. Sprawdzamy doniesienia i deklaracje producenta dotyczące prywatności.
Telewizor ma zapewniać rozrywkę, ale ile powinien wiedzieć o domownikach? Nowe doniesienia o Samsungu ponownie rozgrzewają dyskusję o prywatności Smart TV.
Kupujesz telewizor, wybierasz aplikacje i odpalasz ulubiony serial. Raczej nie planujesz przy okazji audytu bezpieczeństwa domowej elektroniki. Tymczasem właśnie taką drogą poszedł badacz posługujący się pseudonimem log4j. Jak opisuje FlatpanelsHD, po zauważeniu podejrzanie trafnych reklam uzyskał dostęp administratora do swojego Samsunga kupionego w 2025 roku i przeanalizował oprogramowanie.
Mikrofony i rozpoznawanie treści pod lupą
Najmocniejsze zarzuty dotyczą dźwięku. Według badacza oprogramowanie może korzystać z mikrofonów podłączonych urządzeń, rozpoznawać szczekanie psa czy płacz dziecka oraz raportować takie zdarzenia na serwery Samsunga. To zarzut dotyczący analizy odgłosów otoczenia, którego nie należy automatycznie utożsamiać z udowodnionym nagrywaniem wszystkich rozmów. Niemniej sama perspektywa takiego wykorzystania sprzętu stojącego w salonie może budzić spory dyskomfort.
Fot yousafbhutta na Pixabay
Badacz kwestionuje również skuteczność wyłączania ACR, czyli automatycznego rozpoznawania wyświetlanych treści, i opisuje skanowanie domowej sieci. Dla mnie szczególnie istotny jest ten pierwszy wątek. Użytkownik, który odznacza zgodę na zbieranie określonych danych, powinien mieć jasność, jaki będzie efekt. Przycisk „wyłącz” musi znaczyć dokładnie to, co obiecuje. Nikt nie powinien potrzebować wiedzy programistycznej, żeby świadomie ustawić prywatność telewizora.
Co deklaruje Samsung i co pozostaje do sprawdzenia?
Warto zestawić te zarzuty z oficjalną dokumentacją producenta. Na amerykańskiej stronie pomocy Samsung opisuje ACR jako funkcję dobrowolną, uruchamianą po wyrażeniu zgody. System ma tworzyć sygnatury pozwalające rozpoznawać oglądane materiały i zbierać m.in. historię oglądania, czas spędzony przy programach, identyfikatory telewizora oraz adres IP. Firma deklaruje, że nie nagrywa ani nie ogląda treści wyświetlanych na ekranie, a zgodę można wycofać w ustawieniach. To ogólne wyjaśnienie działania ACR, nie odpowiedź na wszystkie zarzuty log4j.
Zanim jednak zaczniemy zaklejać wszystko, co przypomina mikrofon, trzeba dopowiedzieć jedno: nie wszystkie ustalenia badacza zostały niezależnie zweryfikowane. Nie mamy więc podstaw, żeby ogłaszać, że każdy Samsung podsłuchuje domowników. Do rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są powtarzalne testy, wskazanie konkretnych modeli i wersji oprogramowania oraz sprawdzenie, które mechanizmy faktycznie działają przy określonych ustawieniach. Obecność funkcji w kodzie i jej rzeczywiste wykorzystanie to dwie różne kwestie.
Moim zdaniem ta historia dobrze pokazuje, czego powinniśmy oczekiwać od producentów Smart TV: prostych zasad i czytelnych ustawień. Chcesz dopasowanych rekomendacji? Powinieneś wiedzieć, jakie informacje są do tego potrzebne. Rezygnujesz? Powinieneś rozumieć, co zostaje wyłączone. Przy zakupie porównujemy jasność, kontrast i liczbę HDMI, ale kontrola nad własnymi danymi też zasługuje na miejsce na tej liście. Telewizor może być bardzo inteligentny. O tym, ile wie o naszym życiu, powinniśmy jednak decydować sami.
Naturalnie, kwestie prywatności są bardzo istotne, szczególnie w dobie mocnej cyfryzacji. Samsung od zawsze starał się dostarczać rozwiązania, które chroniły użytkowników, ot, jak choćby Samsung Knox. Po ostatnich doniesieniach o tym jak słuchają nas telewizory LG, można coraz mocniej przypuszczać, że mają one możliwości, o których wielu z nas nie wiedziało, albo wypierało to, że tak może być.
Źródło: FlatpanelsHD, X
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Zostaw odpowiedź