CD Projekt RED ma bardzo ambitny plan na przyszłość Wiedźmina, ale wygląda na to, że za szybsze premiery kolejnych części fani mogą zapłacić czymś, co przy „trójce” było jednym z największych powodów do zachwytu.
CD Projekt RED znowu porusza ważny wątek w kontekście Wiedźmina, ale tym razem nie chodzi wyłącznie o to, jak wielki będzie „Wiedźmin 4”, jaką rolę odegra Ciri i czy nowa saga faktycznie udźwignie oczekiwania po jednej z najważniejszych gier RPG ostatnich lat. Najciekawsze jest coś innego, bo z najnowszych wypowiedzi studia wynika, że duże dodatki do nowej trylogii Wiedźmina mogą wcale nie być oczywistym elementem.
„Serca z Kamienia” i „Krew i Wino” do dziś są dla wielu graczy przykładem tego, jak powinno wyglądać rozszerzenie premium. Szczególnie „Krew i Wino” było tak duże, dopracowane i klimatyczne, że spokojnie mogło zawstydzić niejedną pełnoprawną grę. I teraz CDPR daje do zrozumienia, że przy nowej sadze może nie być na to miejsca.
Fot. CD Projekt
CDPR chce trzech Wiedźminów w sześć lat
CD Projekt RED chce wypuścić trzy gry z nowej sagi Wiedźmina w ciągu sześciu lat. Mówimy więc o trylogii, która ma rozpocząć się od „Wiedźmina 4”, a potem zostać rozwinięta przez kolejne dwie odsłony. CDPR mówi o bardzo napiętym harmonogramie, a współprezes studia, Michał Nowakowski, przyznał podczas rozmowy z inwestorami, że dodanie dużego rozszerzenia do nadchodzącej trylogii byłoby trudne.
To nie jest jeszcze twarde potwierdzenie, że „Wiedźmin 4” na pewno nie dostanie żadnego większego DLC. Tak sens wypowiedzi jest jednak jasny: jeśli priorytetem ma być dowiezienie trzech dużych gier w sześć lat, to ogromne dodatki w stylu „Krwi i Wina” mogą po prostu nie zmieścić się w planie.
„Wiedźmin 3: Dziki Gon” ukazał się w maju 2015 roku, a już kilka miesięcy później gracze dostali „Serca z Kamienia”. W maju 2016 roku pojawiła się „Krew i Wino”. Mówimy o dodatkach, które zbudowały legendę „Wiedźmina 3”. „Krew i Wino” pokazało, że rozszerzenie może być osobną, pełną przygodą, z własnym klimatem, regionem, historią i finałem, który został w głowach graczy na lata.
Geralt dostanie nową przygodę! Zdradzono rok premiery
Najtańsze telewizory OLED na maj 2026. Który kupić?
CDPR może próbować zmienić filozofię rozwoju serii. Zamiast tworzyć jedną grę, a potem przez lata rozbudowywać ją dużymi dodatkami, studio może postawić na częstsze premiery kolejnych części. Dla graczy oznaczałoby to zupełnie inny rytm czekania. Nie „gramy w jedną odsłonę przez dekadę”, tylko „co kilka lat dostajemy następny duży rozdział sagi”.
To może być dobra wiadomość, ale tylko pod warunkiem, że jakość nie zostanie po drodze rozjechana przez harmonogram. Po premierze „Cyberpunka 2077” gracze będą wyjątkowo uważnie patrzeć na każdą dużą obietnicę CD Projektu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz