>

TEST SteelSeries Arctis Nova Pro Omni. Jedne słuchawki, by wszystkimi rządzić

Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było mieć słuchawki gamingowe, które bez problemu podłączycie do PlayStation, Xboxa, komputera, czy telefonu? Teraz już nie musicie, zapraszam na test SteelSeries Arctis Nova Pro Omni, czyli najnowszego produktu tej marki, który ma odpowiedzieć właśnie na ten problem.

Nie da się ukryć, że marka SteelSeries wśród graczy jest bardzo dobrze rozpoznawalna, bo jest już na rynku od 25 lat. Z tej okazji niejako, producent postanowił zaprezentować kolejne słuchawki gamingowe. Dlatego też zapraszam na test SteelSeries Arctis Nova Pro Omni, czyli jednych słuchawek do wszystkiego.

Jaka jest cena SteelSeries Arctis Nova Pro Omni?

Wraz z pojawieniem się tej recenzji, najnowsze słuchawki gamingowe marki SteelSeries wchodzą na półki sklepowe w cenie 399 euro.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni wg Ceneo

W Polsce przekłada się to na cenę 1699 złotych. To zdecydowanie nie jest niska kwota, jednak trzeba pamiętać, że prócz słuchawek, mamy tutaj jeszcze wzmacniacz.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni

od: 1.699 zł »

Specyfikacja SteelSeries Arctis Nova Pro Omni

  • Rodzaj łączności:
    • Bezprzewodowa: Bluetooth 5.3 / 2,4 GHz (DAC)
    • Przewodowa: Jack 3,5 mm
  • Zgodne profile: –
  • Kodeki: SBC, LC3+
  • Budowa: nauszne
  • Redukcja szumów: ANC
  • Średnica przetwornika: 40 mm
  • Pasmo przenoszenia: 10 – 40000 Hz
  • Czułość: –
  • Mikrofon: chowany, dookólny
  • Maksymalny czas pracy: 30 godzin (wymienne baterie, ładowane we wzmacniaczu)
  • Wodoszczelność: –
  • Waga: 339 g

Sprzęt do testów dostarczyła firma SteelSeries, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.

Zajrzyjmy, co SteelSeries Arctis Nova Pro Omni mają w zestawie

Samo w sobie pudełko w tym modelu duńskiego producenta jest oczywiście sporych rozmiarów. Znajdziemy na nim najważniejsze informacje o rzeczonych słuchawkach, ale też i dołączonym wzmacniaczu. Oczywiście, nie to jest najważniejsze, a to, co znajdziemy w środku.


Prócz samych w sobie słuchawek, producent dołączył następujące akcesoria:

  • Wzmacniacz
  • 2x Przewód USB-C do USB-A
  • Pop-filtr na mikrofon
  • Materiałowy worek
  • 2x Akumulator


Całkiem sporo, mamy zapasowy akumulator, możliwość transportu w materiałowym worku, odpowiednią ilość przewodów… może jedynie, jakby był jeszcze jeden dodatkowo, to byłoby lepiej, bo wtedy bylibyśmy w stanie podłączyć nasz DAC do PC, PS5 oraz Xboxa jednocześnie.

Czy SteelSeries Arctis Nova Pro Omni to flagowo wykonane słuchawki gamingowe?

Zacznijmy ten fragment od omówienia, jakie materiały zostały tutaj użyte przez producenta. Przede wszystkim są to tworzywa sztuczne i to one przeważają w całej konstrukcji, tak słuchawek, jak i samego wzmacniacza. Jest też metalowy element w postaci wzmocnienia pałąka słuchawek, a także – rzecz jasna – gumowe, skórzane i materiałowe w kontekście obicia padów, zmiękczenia nieco pałąka i obecność paska „regulującego” pałąk.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Wszystkie te materiały dają dobre odczucia, spasowanie jest na wysokim poziomie, na bokach znajdują się zdejmowalne nakładki, które trzymają się na magnes. W prawej kopule pod takową znajdziemy baterię, natomiast w lewej – złącze USB-C, bo akumulatory możemy oczywiście ładować także w słuchawkach. Złącze to służy także do aktualizowania oprogramowania słuchawek.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Skóra, którą zostały obite nauszniki, wydaje się być naprawdę wysokiej jakości, z uwagi na przyjemną fakturę. Oczywiście, skórzane pady mają też swoje minusy, aczkolwiek o tym prędzej porozmawiamy zaraz, w kontekście wygody użytkowania. Wracając – ciężko znaleźć jakieś konkretne minusy w zakresie wykonania, prawdopodobnie może być tak, że „plastikowa” osłona wyświetlacza OLED w DAC-u może być podatna na zarysowania, jak to było w przypadku SteelSeries Arctis Nova Pro.

Wygoda w SteelSeries Arctis Nova Pro Omni – dobrze, ale nie idealnie

Nie mamy tutaj standardowej, najczęściej spotykanej budowy z obitym pałąkiem, a z materiałowym paskiem, który się samo-reguluje. Prócz tego, mamy regulowane muszle „góra-dół”, by dopasować wszystko do naszej głowy. Wszystko to wykańczają skórzane pady, które z jednej strony są przyjemne, ale z drugiej powodują to, co zwykle skórzane pady powodują – nagrzewanie się uszu. Zdecydowanie w cieplejsze dni może to być problematyczne przy dłuższych sesjach.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Ich wypełnienie jednak jest przyjemne, grubość odpowiednia, dzięki czemu nie męczą w tym kontekście. Sama konstrukcja pałąka także daje całkiem dobre efekty, chociaż nie jest to to samo, co dobrze obity pałąk w standardowej wersji. Jest trochę bardziej twardo, niż w jego przypadku. Co do wagi, to oczywiście jest to wartość, którą czuć na głowie, ale nie jest to mimo wszystko waga, która powodowałaby problemy. Nie miałem sytuacji, w której od długiego użytkowania, to właśnie waga by mnie przekonała, by zrobić sobie przerwę.

Prędzej skórzane pady. Muszę też ponarzekać tutaj na działanie regulacji muszli, która jest bezstopniowa, więc ciężko precyzyjnie je ustawić. Z jednej strony, większe możliwości dopasowania, z drugiej – mniej wygodne rozwiązanie.

Sterowanie

Jest… dosyć rozbudowane i mocno rozproszone, bo zarówno słuchawkami możemy sterować z pomocą DAC-a, aplikacji, jak i z poziomu samych w sobie słuchawek, z pomocą pokręteł i przycisków. Przycisk power oczywiście odpala nam słuchawki, ale możemy też nim sterować ANC/trybem transparentnym. Prócz tego, mamy przycisk od łączności Bluetooth, który… wiadomo co obsługuje. Możemy również z poziomu słuchawek wyciszyć mikrofon, a także zmienić poziom głośności rolką.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Z poziomu DAC-a też mamy trochę możliwości, od głośności, przez wybór źródła, zmian w brzmieniu… no jest tego sporo. Nie mamy tutaj oczywiście paneli dotykowych, ale ciężko byłoby je tutaj zaimplementować, skoro mam zdejmowalne nakładki na obydwu słuchawkach.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni w codziennym użytkowaniu, czyli o tym, jak grają te słuchawki gamingowe

Oczywiście, przy testach jakiegokolwiek sprzętu grającego, najważniejszą rolę zajmuje tutaj to, jak dany sprzęt sprawuje się pod kątem brzmienia. Prócz tego, że mamy odtwarzanie, to ocenimy sobie także to, jak recenzowane słuchawki gamingowe radzą sobie z nagrywaniem dźwięku, za pomocą wbudowanego mikrofonu. Nie przedłużając, omówmy sobie wszystko po kolei.

Bas

Jest całkiem mocny, dynamiczny i głęboki, zdaje się być odpowiednio wyważony na ustawieniach domyślnych. Mógłbym go porównać tutaj do tego, jak grały beyerdynamic MMX 150 Wireless. „Problem” w tym, że SteelSeriesy można bardzo mocno podciągnąć w odpowiednim kierunku.

Średnica

Średnie tony można ocenić jako żywe, szczegółowe i zdecydowanie nie wycofane. Słowo „balans” tutaj także będzie obecne. Dzięki temu, możemy usłyszeć naprawdę wiele, tak w kontekście muzyki, jak i gier – chociaż właśnie w przypadku tych drugich będzie to brylować bardziej.

Sopran

Najwyższe pasmo również objawia się jako zbalansowane, chociaż jest już nieco bardziej wyraziste, niżeli poprzednie, niekiedy będąc lekko „kąśliwe”. Mimo wszystko, też dobrze się sprawuje.

Tryb Przewodowy

Jeżeli podepniecie słuchawki przewodowo do DAC-a, to zdecydowanie można oczekiwać głośniejszego grania, chociaż charakterystyka brzmienia raczej się nie zmienia. Może lekko, przez „wyższą moc”, kieruje się w stronę nieco pełniejszej, nieco „agresywniejszej”, ale to są delikatne różnice.

Equalizer

To jest bardzo rozbudowany temat, bo dostosować brzmienie tych słuchawek, używając tylko i wyłącznie predefiniowanych ustawień w aplikacji, można na ponad 300 sposobów. Mamy tutaj ustawienia dedykowane konkretnym grom i jest ich ponad 200, ale też gatunkom muzycznym, czy możliwość stworzenia własnego profilu brzmieniowego. Czy poprawiają brzmienie słuchawek w kierunku, w którym są teoretycznie przeznaczone? Jak najbardziej.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

W przypadku gier, zyskujemy zwykle albo immersyjność, albo bardziej precyzyjną i szerszą scenę, co przydaje się m.in. w grach typu FPS. Tutaj SteelSeries robi robotę już od jakiegoś czasu i można ją przy okazji tej recenzji, raz jeszcze docenić.

Spatial Audio

Mamy tutaj także funkcję rozbudowanego dźwięku przestrzennego, który jednak nie jest specjalnie przyjemny w użytku. Jakość dźwięku powiedziałbym, że spada w jakimś stopniu, tracąc na pewno na rozpiętości, czy dynamice. Oczywiście, może być użyteczne, ale tylko w konkretnych scenariuszach.

Scena i pozycjonowanie

Zdecydowanie jest to jedna z większych zalet tych słuchawek, bo zwyczajnie scena i pozycjonowanie w nich jest na najwyższym poziomie. Tak, jak wyżej pisałem, mamy do dyspozycji naprawdę wielkie możliwości w kontekście equalizera, także w dopasowaniu brzmienia słuchawek do konkretnej gry. Są to słuchawki gamingowe, które mogą dać realną przewagę w trakcie wirtualnej zabawy.

Opóźnienie

W trakcie moich testów nie miałem problemów z opóźnieniami, nie będzie więc problemu z graniem (które jest tutaj motywem przewodnim).

Mikrofon

Jak wspomniałem, prócz odtwarzania, mamy tutaj też mikrofon, dzięki któremu możemy komunikować się z naszymi kumplami z teamu (i nie tylko). Sprawdźmy go w takim razie w cichym otoczeniu, tradycyjnie na sam początek (pierwsza próbka ustawienia domyślne, drugie „Deep Voice”):


Następnie w głośnym (pierwsza próbka ustawienia domyślne, drugie „Deep Voice”):

I jak to oceniacie? Bo ja zdecydowanie pozytywnie, jakość tego mikrofonu jest na tyle dobra, że nie musicie już inwestować w nic dodatkowego. To bardzo istotne, bo zwyczajnie oszczędzacie dzięki temu też miejsce. Dodatkowo jest sporo „equalizerów”, którymi możecie dobrać brzmienie nagrywanego dźwięku wedle własnych preferencji. Przedstawiłem dlatego jeden z nich, o nazwie „Deep Voice”.

Słuchawki gamingowe do wszystkiego, to mamy dwie aplikacje – Arctis App oraz SteelSeries GG

Zacznijmy od tej drugiej, która dedykowana jest oczywiście komputerom. Przede wszystkim skupia się ona na tym, żeby zaoferować naprawdę szeroką gamę funkcjonalności. Mamy m.in. Sonara, czyli rozbudowany equalizer, w którym znajdziemy ponad 300 predefiniowanych ustawień brzmienia dla naszych słuchawek, tak w kontekście muzycznym, jak i dopasowanych do konkretnych gier. Można też ustawiać oczywiście mikrofon, jak i brzmienie „czatów głosowych”.


W całej aplikacji znajdziemy nawet możliwość potrenowania celowania w grach typu FPS, sekcję poświęconą informacjom o nowościach u SteelSeries, czy nagrywania powtórek z gier. Jest tutaj naprawdę „wszystko”, a co w takim razie wpakowano do mobilnej aplikacji Arctis App? Tutaj już skupiamy się głównie na słuchawkach oraz zarządzeniu ustawieniami ich brzmienia.


Całość jest ciekawie przemyślana i wygląda na to, że będzie to udany debiut duńskiego producenta w kontekście aplikacji mobilnej. Jedyne, co można skarcić, to konieczność zalogowania się do aplikacji SteelSeries GG – bez tego, nie pokorzystacie sobie z Sonara. A bez Sonara, całość mocno cierpi na funkcjonalności.

Jak radzą sobie wymienne baterie w SteelSeries Arctis Nova Pro Omni?

Producent mówił tutaj o 30 godzinach pracy na jednym ładowaniu. Czy tak to też wygląda w rzeczywistości? Raczej nie do końca, raczej celowałbym w parę godzin niższy pułap, zwłaszcza, jeżeli używacie ANC / trybu transparentnego, mikrofonu itd. Mimo wszystko, to całkiem dobry czas, zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwość szybkiej wymiany akumulatora w razie takiej konieczności, a rozładowanego odstawienia do DAC-a, by się naładował.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Czy jeżeli producent dorzuciłby 3 akumulator, to byłoby lepiej? Oczywiście, że tak, ale w dalszym ciągu tego typu rozwiązanie jest co najmniej optymalne. Nawet, jeżeli mamy naprawdę spore sesje, to słuchawki dają nam też dużo czasu przed tym, jak się totalnie rozładują, informując o niskim poziomie baterii parokrotnie.

SteelSeries GameDAC Gen 3 – porozmawiajmy o samym wzmacniaczu

Jak już wspominałem, wykonany jest z tworzyw sztucznych, posiada ekran OLED, a także potencjometr z przyciskiem, służący do sterowania nie tylko głośnością, ale także wieloma ustawieniami, do jakich mamy dostęp z jego poziomu. Możemy też nimi manipulować z poziomu słuchawek, co jest zdecydowanie ciekawym rozwiązaniem. Posiada on na tyle łącznie 3 USB-C, do podłączenia 3 źródeł dźwięku. Prócz tego, mamy jeszcze wejście i wyjście liniowe (np dla mikrofonu).


Nie zabrakło funkcji ładowania akumulatorów, pokazywania informacji o poziomie jego naładowania (tak jak i tego w słuchawkach), głośności, jakości odtwarzania muzyki… Jest sporo informacji. Możemy tutaj także dopasować nieco brzmienie, zmieniać źródła – jest ogrom funkcji. Zdecydowanie jest to taki dodatek, który daje tym słuchawkom jeszcze więcej możliwości – no i to, co jest motywem przewodnim, czyli wszechstronną kompatybilność.

Nie zapominajmy o tym, że SteelSeries Arctis Nova Pro Omni oferują też ANC i tryb transparentny

Gdzie ten drugi jest zdecydowanie bardziej użytecznym rozwiązaniem, głównie ze względu na to, że działa stosunkowo lepiej, niżeli ANC. Odtwarza otaczające nas dźwięki w naturalny sposób, tak pod kątem barwy brzmienia, jak i głośności. Inna kwestia to to, że niespecjalnie oddziałuje na brzmienie słuchawek, kiedy ANC – niestety – już tak. Prócz tego, ANC nie zdaje się wiele zmieniać w kontekście tłumienia tych słuchawek. Pasywne tłumienie jest tutaj na wystarczającym poziomie.

Słuchawki gamingowe „do wszystkiego”. Podsumowanie testu SteelSeries Arctis Nova Pro Omni

I tak oto dotarliśmy do końca tej recenzji słuchawek gamingowych z górnej półki. Przypomnijmy sobie jeszcze raz ich cenę, która nie jest niska, bo to 1699 złotych w Polsce. SteelSeries Arctis Nova Pro Omni to jednak model, który wraz z tą ceną, jest w stanie dowieźć naprawdę sporo, głównie właśnie dla graczy, choć nie tylko. Podsumujmy sobie w takim razie wszelkie plusy i minusy tego modelu.

Zalety

Pozytywnie należy ocenić oczywiście wszechstronną kompatybilność i możliwość szybkiego przełączania się między źródłami. Na Plus wypada także bogate wyposażenie, czy wysoka jakość wykonania. Są to też słuchawki, które ogólnie są całkiem wygodne i posiadają rozbudowane sterowanie. Brzmieniowo z kolei w zasadzie każde pasmo ma coś przyjemnego do zaoferowania – bas, średnica i sopran. Przewodowo omawiany model nie ma się czego wstydzić, tak samo, jak w przypadku equalizera z ponad 300-ma predefiniowanymi ustawieniami, pod różne gry, a także gatunki muzyczne.

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Świetnie wypada scena i pozycjonowanie, co w połączeniu z niskimi opóźnieniami i jakościowy mikrofonem, czyni z tych słuchawek naprawdę przyjemny headset. Wspomnieć trzeba także o aplikacjach, które oferują naprawdę sporo, możliwości szybkiej wymiany akumulatorów, czy dołączonym SteelSeries GameDAC Gen 3. A na koniec – o pożytecznym trybie transparentnym.

Wady

Cena, mimo wszystko, jest naprawdę wysoka, więc próg wejścia nie należy do najniższych. Prócz tego, skórzane pady dają o sobie znać, jeżeli chodzi o produkowane ciepło wokół uszu. Sterowanie jest bogate, ale mocno rozrzucone. Brzmieniowo niespecjalnie sprawdza mi się Spatial Audio, czyli dźwięk przestrzenny. Do tego można jeszcze dodać to, że akumulatory mogłyby być nieco bardziej wytrzymałe, a ANC lepsze, bo obecnie jest mocno przeciętne.

Cya!

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.8

ZALETY
  • Bardzo szeroka kompatybilność
  • Bogate wyposażenie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Ogólnie dobry poziom wygody...
  • Rozbudowane sterowanie...
  • Przyjemny, zbalansowany bas
  • Szczegółowa, klarowna średnica
  • Wyrazisty, ale i nieco kąśliwy sopran
  • Przydatny tryb przewodowy
  • Rozbudowany i jakościowy equalizer
  • Świetna scena i pozycjonowanie
  • Brak problemów z opóźnieniami
  • Bardzo dobry mikrofon
  • Rozbudowane i wielofunkcyjne aplikacje
  • Szybka wymiana akumulatorów i ich ładowanie
  • Dołączony SteelSeries GameDAC Gen 3
  • Mocno użyteczny tryb transparentny
WADY
  • Wysoka cena
  • ... ale skórzane pady dają znać o sobie w kontekście ciepła
  • ... ale mocno rozrzucone
  • Przeciętnie działający Spatial Audio (dźwięk przestrzenny)
  • Akumulatory mogłyby nieco dłużej trzymać na jednym ładowaniu
  • Mocno przeciętne ANC

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Ceny SteelSeries Arctis Nova Pro Omni

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni

od: 1.699 zł »

Paweł Łaz

Najnowsze artykuły

Ten telewizor Sony wyprzedaje się błyskawicznie. Powód? Cena zwala z nóg – pozytywnie

Sony z matrycą 120 Hz i przekątną 55 cali w takiej cenie? Ta promocja naprawdę…

18 maja 2026

Co oglądać w HBO Max? Najciekawsze nowe filmy i seriale

Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…

18 maja 2026

Nowość od Edifiera to materiał na hit? Słuchawki z Bluetooth 6.0 i ekranem za grosze

Edifier Auro Ace to nowe, rewolucyjne słuchawki nauszne z wbudowanym ekranem. Poznaj specyfikację i niską…

18 maja 2026

Kino domowe 5.1.2 za grosze! Mamy znakomity kupon

Marzy Ci się kino domowe w bardzo niskiej cenie? Jeśli tak, to świetnie się składa…

18 maja 2026

Ten sprzęt zmienia zasady gry. 13-calowy ekran, który złożysz jak teczkę

Aura Displays zaprezentowało Single Flex Pro, pierwszy na świecie przenośny monitor ze składanym ekranem AMOLED.…

18 maja 2026

Ta gra Xboxa podbiła Metacritic! I to przed premierą

Forza Horizon 6 wskoczyła na pierwsze miejsce zestawienia najlepiej ocenianych gier 2026 roku według Metacritic.…

18 maja 2026