fot Aura Displays
Aura Displays zaprezentowało Single Flex Pro, pierwszy na świecie przenośny monitor ze składanym ekranem AMOLED. Sprawdź specyfikację i cenę tego sprzętu.
Firma Aura Displays postanowiła wstrząsnąć rynkiem mobilnych akcesoriów. Producent oficjalnie zapowiedział Single Flex Pro (Gen 1), który reklamowany jest jako pierwszy na świecie przenośny monitor wyposażony w elastyczny wyświetlacz AMOLED.
Sprzęt ma wyróżniać się niespotykaną dotąd mobilnością. Po rozłożeniu użytkownicy otrzymują do dyspozycji 13,3-calowy ekran dotykowy, który po skończonej pracy można po prostu złożyć w pół niczym tradycyjną teczkę, zmniejszając o połowę jego rozmiar.
fot Aura Displays
Zastosowany panel to matryca AMOLED o nietypowych proporcjach 3:4. Ekran oferuje rozdzielczość 1536 na 2048 pikseli (FHD+). Według zapewnień producenta monitor osiąga jasność na poziomie 300 nitów oraz charakteryzuje się świetnym odwzorowaniem barw.
Niestety, parametry te mają też swoje słabsze strony. Wyświetlacz cechuje się standardowym odświeżaniem na poziomie zaledwie 60 Hz. Dla wielu potencjalnych nabywców może być to sporym rozczarowaniem, biorąc pod uwagę wygórowaną cenę.
Wielkim atutem nowości od Aura Displays jest bez wątpienia poręczność. Urządzenie waży zaledwie około 700 gramów (1,54 funta), co czyni je idealnym kompanem do pracy w podróży. Producent zastosował też specjalne zawiasy i trwałą obudowę z aluminium.
Twórcy nie oszczędzali na łączności. Na pokładzie znajdziemy dwa porty USB-C z obsługą Power Delivery, złącze mini HDMI oraz tradycyjne gniazdo USB 3.0 Typu A. Co niezwykle ważne, do zasilania i jednoczesnego przesyłania obrazu z laptopa wystarczy nam podpięcie zaledwie jednego kabla.
Nowe technologie nigdy nie należą do najtańszych, co dobitnie potwierdza przypadek tego modelu. Wdrożenie giętkiego ekranu OLED do przenośnego formatu i zaprojektowanie odpowiednich zawiasów drastycznie wywindowało ostateczny koszt sprzętu.
Regularną cenę modelu Single Flex Pro ustalono na 1499 dolarów (5558 zł) jednak w ramach oferty startowej monitor kupimy za 1299 dolarów (4817 złotych). Producent zapowiada, że wysyłka nowości rozpocznie się już w czerwcu 2026 roku.
Patrząc na najnowsze dzieło od Aura Displays, mam mocno mieszane uczucia. Z jednej strony jestem absolutnie zachwycony inżynierią – wizja 13-calowego, pięknego ekranu OLED, który wrzucam do ciasnego plecaka bez obawy o pęknięcie matrycy, jest fantastyczna.
Z drugiej strony, cena na poziomie blisko 1300 dolarów za wyświetlacz z odświeżaniem 60 Hz wydaje się po prostu zaporowa. Mam wrażenie, że jest to raczej niszowy sprzęt celujący w bardzo wąską grupę zamożnych profesjonalistów. Pozostaje nam trzymać kciuki, aby kolejne generacje były znacznie bardziej łaskawe dla naszych portfeli.
Źródło: Aura Displays
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…