Zastanawiasz się, jakie bezprzewodowe słuchawki gamingowe warto obecnie kupić? Jeżeli masz trochę kasy, to może warto rozważyć pewien model od legendy tego rynku. Zapraszam na test beyerdynamic MMX 150 Wireless, które spróbują dostarczyć najwyższej jakości audio, świetną komunikację, czy wygodę na wiele godzin.
Spis treści
Rynek jest obecnie pełen różnego rodzaju bezprzewodowych słuchawek gamingowych, więc i wybór jest czasami… ciężki. W moje skromne progi zawitał tego typu model, to też pomogę Wam go poznać i stwierdzić, czy może to właśnie ten, którego szukacie. Zapraszam na test beyerdynamic MMX 150, słuchawek dla graczy od marki-legendy.
Jeżeli szukasz dobrych słuchawek na co dzień (nie tylko do grania), sprawdź nasz ranking TOP-10 najlepszych słuchawek nausznych w 2026 roku.
Cena beyerdynamic MMX 150 Wireless nie jest ani najwyższa, ani najniższa
Sprawdzane przeze mnie słuchawki zdecydowanie nie należą do najtańszych. Z drugiej strony, kwota 749 złotych to nadal nie jest — teoretycznie — najwyższa półka cenowa.
Mimo wszystko, to już kwota, gdzie należy wymagać naprawdę wysokiej jakości produktu. Czy takim będą testowane słuchawki gamingowe? Jak to mówią — pożyjemy, zobaczymy.
Specyfikacja beyerdynamic MMX 150 Wireless
- Rodzaj łączności:
- Bezprzewodowa: Bluetooth 5.3 / 2,4 GHz (USB-C Dongle)
- Przewodowa: Jack 3,5 mm
- Zgodne profile: A2DP, HFP
- Kodeki: SBC, LC3
- Budowa: nauszne
- Redukcja szumów: pasywna
- Średnica przetwornika: 40 mm
- Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
- Czułość: –
- Mikrofon: odłączany, kardioidalny
- Maksymalny czas pracy: 50 godzin
- Wodoszczelność: IPX2
- Waga: 336 g
Sprzęt do testów dostarczyła firma beyerdynamic, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.
Co beyerdynamic MMX 150 Wireless mają w pudełku?
Zacznijmy oczywiście od tego, jak w ogóle te słuchawki do nas przychodzą. Mianowicie w czarnym pudełku z białymi oraz pomarańczowymi wstawkami. Dowiemy się z niego podstawowych informacji o produkcie, czyli czasie pracy a baterii, czy innych, podstawowych elementów specyfikacji. A co w środku?
Prócz samych w sobie słuchawek gamingowych, dostajemy:
- Przewód USB-C
- Przewód USB-C do Jack 3,5 mm
- Mikrofon
- Nadajnik USB-C
- Przejściówkę USB-C żeńskie do USB-A męskie
Całkiem solidny zestaw akcesoriów, choć fajnie byłoby wśród nich dodać jeszcze jakieś „etui” lub materiałowy worek transportowy.
Sprawdźmy jakość wykonania w beyerdynamic MMX 150 Wireless
W produkcie za taką kasę to także ważna sprawa, w końcu nie chcemy, żeby „rozleciały się od patrzenia” i… temu modelowi to raczej nie grozi. Mamy tutaj połączenie tworzywa sztucznego, pojawiającego się jako „obudowa pałąka”, oraz zewnętrznej części kopuł, metalu (prowadnice, mocowanie do pałąka, wzmocnienie pałąka), a także welurowych padów i skórzanego obicia pałąka. Całość jest ze sobą spasowana na wysokim poziomie, chociaż jeżeli się uprzeć, to prowadnice wchodzące w pałąk mają luzy.
Nie jestem jednak pewien, czy to jest minus, bowiem luz ten pozwala na nieco lepsze dopasowanie się kopuły do kształtu naszej głowy. Po za tym spasowanie jest na naprawdę dobrym poziomie, warto także pochwalić możliwość łatwego demontażu oraz wymiany welurowych padów. Problemem jest natomiast — w lekkim stopniu — wykończenie. Łączenie części „obudowy” pałąka mają jakby pozostałości procesu produkcyjnego na sobie, czuć szorstkość na łączeniach.
Końcowo, mamy do czynienia ze słuchawkami, którym ciężko zarzucić poważne niedoskonałości w zakresie jakości wykonania, raczej lekkie minusy, które nie zmieniają postrzegania słuchawek jako całości.
Czy beyerdynamic MMX 150 Wireless to wygodne słuchawki gamingowe?
Zdecydowanie tak, chociaż mają jeden minusik, ale po kolei. Jak już wspomniałem, zastosowane pady są welurowe, więc będą trochę lepiej oddychać, niżeli skórzane. Znaczy to tyle, że uszy nie będą się wam grzać aż tak, jak w padach skórzanych. Są miękkie i przyjemne w dotyku, dając zdecydowanie poczucie komfortu podczas użytkowania omawianych słuchawek bezprzewodowych dla graczy. Są też grube, co daje dodatkowy margines w kontekście dopasowania się do konkretnej osoby.
Kontynuując, pałąk ze skórzanym obiciem, pod którym czuć jakiegoś rodzaju piankowe wypełnienie, również zdaje egzamin i w czasie kilkugodzinnych sesji, nie miałem potrzeby, żeby zwyczajnie odpocząć od tych słuchawek. Ma na to także wpływ dobrze rozłożona, a także nie za wysoka waga. Na całą ocenę pozytywnie składają się także kopuły, które mają „lekki luz” w ułożeniu się na głowie. Są one okrągłe, a nie eliptyczne, więc jedynie jaki mogą stwarzać problem, to zbyt mało miejsca na niektóre uszy. Ja jednak takowego nie doświadczyłem.
Jest jednak mały minus, mianowicie regulacja — oferuje przeciętną precyzję i działa jak w słuchawkach za 100 złotych. Nie dość, że precyzja marna, to stawiany opór jest… średni. Nie można jednak nie wspomnieć, że pomimo tego, jeżeli już raz ustawicie, to owo ustawienie będzie się trzymać.
Sterowanie
Na pokładzie jest oczywiście obecne sterowanie, które zostało oparte o kombo rolki z przyciskiem oraz dwa dodatkowe przyciski. Co do działania strikte tych elementów, to raczej nie mam nic do zarzucenia, prócz tego, że rolka jest — znowu — nieprecyzyjna i trochę „luźna”. No ale dobrze, co takiego umożliwia owo sterowanie (opcje domyślne zaznaczone boldem)?
- Przycisk Power (prawa słuchawka, brak możliwości zmiany funkcji):
- Włączenie / wyłączenie słuchawek
- Wejście w tryb parowania Bluetooth
- Przycisk funkcyjny (lewa słuchawka):
- Pojedyncze naciśnięcie:
- Odtwarzaj / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Zmień źródło dźwięku (2,4 GHz / BT)
- Brak akcji
- Podwójne naciśnięcie:
- Odtwarzaj / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Zmień źródło dźwięku (2,4 GHz / BT)
- Brak akcji
- Potrójne naciśnięcie:
- Odtwarzaj / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Zmień źródło dźwięku (2,4 GHz / BT)
- Brak akcji
- Przytrzymanie:
- Odtwarzaj / pauza
- Następny utwór
- Poprzedni utwór
- Zmień źródło dźwięku (2,4 GHz / BT)
- Brak akcji
- Pojedyncze naciśnięcie:
- Rolka z przyciskiem (lewa słuchawka):
- W górę – głośniej
- W dół – ciszej
- Przytrzymanie 2 sekundy – włączenie/wyłączenie „trybu przestrzennego”
- Pojedyncze naciśnięcie – wyłączenie/włączenie mikrofonu
No i tak oglądając tę przydługawą listę, czy czegoś tutaj brakuje? Raczej nie, mamy tutaj wszystko, czego mogłaby dusza zapragnąć, wszystkie funkcje dostępne na liście możemy przypisać (i w zasadzie, to są przypisane). Nie mam tutaj większych zastrzeżeń, sterowanie jest zwyczajnie w porządku.
beyerdynamic MMX 150 Wireless vs testy praktyczne. Oto ich jakość dźwięku
Dotarliśmy do zdecydowanie najważniejszej kwestii, jaką jest ocena jakości dźwięku, którą mają do zaoferowania testowane słuchawki gamingowe. Z jednej strony właśnie dla graczy, z drugiej jednak — firma nie kojarzy się tylko i wyłącznie z produktami z tej gałęzi, jednak — nawet bardziej — ze sprzętem „studyjnym”. Nie ma co przedłużać, sprawdźmy, co takiego kryje w sobie ten model.
Bas
Najniższe z oferowanych pasm jest bardzo wyważone, oferując przyjemne zejście i moc, ale zdecydowanie nie narzucając się reszcie częstotliwości. Jest to ciekawe podejście, w którym nie wyróżniamy się, ale zostawiamy w gestii użytkownika to, jak końcowo chce, żeby te słuchawki grały (o tym nieco niżej).
Średnica
Dobrze zbalansowana jest także średnica, będąc już na ustawieniach domyślnych szczegółową i odpowiednio kontrastową w brzmieniu, jednak znowu jest tutaj ta sama sytuacja, co z basem — jest „plastyczna”.
Sopran
I ostatnia z częstotliwości, najwyższa — zdecydowanie nie można powiedzieć, by brakowało jej konkretów, czy czystości, ale i tego samego, co reszcie — plastyczności.
Wszystko to jednak na Bluetoothie, bo używanie dongla 2,4 GHz jest bezsensowne. Są na nim kłopotliwe zakłocenia, niezależnie od tego, gdzie, czy do czego go podepniemy. Problem jest znany w tym konkretnym modelu, a przynajmniej tak wynika z wielu postów np. na Reddicie.
Tryb przewodowy
Ten można zdecydowanie pochwalić, czego raczej nie mogłem powiedzieć przy poprzednio testowanych słuchawkach tego typu. W tych słuchawkach jest inaczej, bo tryb przewodowy nie jest gorszy od łączności bezprzewodowej. Ba — nawet momentami powiedziałbym, że dostarcza pełniejszy, a do tego głośniejszy dźwięk.
Jeżeli więc jesteście osobami, które liczą się z każdą milisekundą, a do tego czasem zwyczajnie chcecie zaoszczędzić trochę baterii, to zdecydowanie ten model od niemieckiej firmy spełni Wasze oczekiwania w zakresie łączności przewodowej.
Equalizer
Mamy do dyspozycji w aplikacji equalizer, gdzie jest parę trybów predefiniowanych. Z pozytywnych można wymienić przede wszystkim „bass”, podbijający oczywiście dolne partie, a także „loudness”, który podgłaśnia i sprawia, że całość brzmi „pełniej”. Można też stworzyć własne ustawienia, co – jak już wspominałem – zdecydowanie jest dobrym pomysłem.
Scena i pozycjonowanie
Czyli coś, co w przypadku grania jest bardzo istotne. W przypadku tych słuchawek, nie będziecie zawiedzeni, na domyślnych ustawieniach scena jest obszerna, tak na boki, jak i w kierunku przód-tył. Pozycjonowanie jest zwyczajnie „dalekie”, ale i też precyzyjne, co pozwala zyskać przewagę na wirtualnym polu bitwy.
Opóźnienie
Podczas moich testów zarówno na donglu, jak i przy korzystaniu z Bluetootha, nie było problemów z widocznym opóźnieniem.
Mikrofon
Sprawdziłem także dla Was mikrofon, w końcu mówimy tutaj nie jedynie o słuchawkach, a o headsecie. Jak sprawdza się w przyjaznych warunkach otoczenia? A no tak:
A tutaj w głośnym otoczeniu:
Wnioski? Zdecydowanie można powiedzieć, że daje on sobie radę, na pewno lepiej, niżeli mikrofony wbudowane w słuchawki, mające dużo dłuższą drogę do ust niżeli ten odpinany.
„Tryb nasłuchiwania”
Nie ma tutaj co prawda ANC, ani tradycyjnego trybu transparentnego, ale jest jego „zamiennik”, korzystający z mikrofonu słuchawek. Działa on… w porządku, lecz zwykle gorzej od trybu transparentnego znanego z „tradycyjnych” słuchawek z tego segmentu cenowego.
Aplikacji na Windowsa brak, ale jest beyerdynamic App na Androida / iOS
Niestety, jak powyżej, nie znajdziemy aplikacji na Windowsa, więc… trochę szkoda, bo funkcjonalność — dopóty dopóki nie zainstalujemy aplikacji na telefonie — będzie ograniczona. A i wtedy ewentualnie przełączanie się w locie pomiędzy ustawieniami equalizera nie będzie możliwe. No ale dobrze, czym jest owa aplikacja i co oferuje? Jest raczej fajnie, przejrzyście zrobiona, choć jedynie w języku angielskim.
Znajdziemy w niej możliwości ustawienia brzmienia, sterowania, „języka komend”, które dają ze swojej strony słuchawki, no i nie zabrakło również możliwości aktualizacji oprogramowania owych słuchawek. Jest wszystko, tylko szkoda, że jedynie „dla telefonów”.
Bateria w beyerdynamic MMX 150 Wireless na 50 godzin? Mówię — sprawdzam
Zdecydowanie nie zwiedziecie się na baterii, w jaką zostały wyposażone testowane słuchawki gamingowe. Przynajmniej nie w kontekście tego, jak radzi sobie przy korzystaniu z połączenia Bluetooth. Nie udało mi się przez czas testów ich zwyczajnie rozładować, mimo tego, że zdecydowanie korzystałem z nich parędziesiąt godzin, nie oszczędzając na głośności.
Nie będą to słuchawki, które zawiodą, raczej bez problemu wytrzymają przynajmniej tydzień intensywnego grania, a na koniec tygodnia, jeżeli podłączycie je wieczorem w niedzielę do ładowania, to w poniedziałek „cykl” zaczyna się od nowa.
Elegancki, wygodnie, choć nie idealnie. Podsumowanie testu beyerdynamic MMX 150 Wireless
Dotarliśmy do zakończenia tej recenzji słuchawek gamingowych beyerdynamic MMX 150 Wireless, która zdecydowanie była ciekawą i raczej przyjemną przygodą. Przypomnijmy sobie w takim razie cenę tego modelu, która wynosi 749 złotych. To pozycjonuje te słuchawki dosyć wysoko, więc i konkurencja nie jest mała. Podsumujmy jednak ich plusy i minusy, by zobaczyć, czy opłaca się przemyśleć ich zakup.
Zalety
Zacznijmy od wspomnienia zestawu akcesoriów, który jest zwyczajnie w porządku. Prócz tego, nie da się za bardzo przyczepić do jakości wykonania, a tym bardziej do komfortu użytkowania, który jest na wysokim poziomie. Docenić można przyjazne sterowanie, a brzmieniowo w zasadzie każde z pasm – od basu, przez średnicę, po sopran. Prócz tego, dostajemy tryb przewodowy, który zwyczajnie działa.
Docenić można przydatny equalizer, ale też i scenę, która jest obszerna i szczegółowa. Nie zaznałem także problemów z opóźnieniem, a mikrofon daje sobie radę. Nie mamy trybu transparentnego, ale „tryb nasłuchiwania” spełnia to zadanie całkiem dobrze. Dostajemy również aplikację na Androida / iOS oraz świetną baterię.
Wady
Komunikacja Bluetooth to jedynie kodek SBC, czyli bardzo podstawowe rozwiązanie. Prócz tego, regulacja pałąka jest co najwyżej przeciętna, a rolka do sterowania głośnością – zwyczajnie z dolnej półki. Komunikacja 2,4 GHz z kolei jest… nie do używania na dobrą sprawę. Zakłócenia, które na niej występują, są nie do przeskoczenia. No i brak aplikacji na Windowsa jest mocno niezrozumiały.
Cya!
P.S. wyróżnienie mimo wszystko się im należy, z uwagi na „performance” z użyciem Bluetootha, ale miejcie świadomość, że komunikacja 2,4 GHz jest naprawdę problematyczna. Sprawdzałem na różnych komputerach, a także portach i niestety, ale nic nie rozwiązało problemów z zakłóceniami. Gdyby nie to, zapewne byłyby ocenione zauważalnie wyżej.
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny beyerdynamic MMX 150 Wireless
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

















Dodaj komentarz