Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać od nowa z kobiecą drużyną, złapałem się za głowę. Dziś, po 10 odcinkach, mam do tego sezonu sporo pretensji - i chcę piątego, a potem szóstego. Serial stracił część dawnej formy. Jego uparta wiara w ludzi działa na mnie jednak mocniej niż kiedykolwiek.
