TCL przygotowuje drukowany panel OLED 27″ 4K 120 Hz. Produkcja ma ruszyć w 2026 roku i może znacząco obniżyć ceny monitorów OLED.
TCL coraz śmielej wchodzi na rynek monitorów OLED i wygląda na to, że firma nie zamierza robić tego po cichu. Według najnowszych informacji już w lipcu 2026 roku do produkcji ma trafić pierwszy drukowany panel OLED do monitorów. Mowa o 27-calowym ekranie 4K z odświeżaniem 120 Hz. Co ciekawe, premiera ma nastąpić znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano, co pokazuje, że wyścig technologiczny w branży wyświetlaczy przyspiesza jak nigdy wcześniej.
Nowy panel powstaje w fabrykach TCL CSOT, czyli działu odpowiedzialnego za produkcję wyświetlaczy. To właśnie tam rozwijana jest technologia drukowanych paneli OLED, która w przyszłości może znacząco obniżyć koszty produkcji. W przeciwieństwie do klasycznych metod wytwarzania OLED, tutaj wykorzystuje się druk atramentowy, co brzmi trochę jak produkcja gazet, ale w rzeczywistości jest bardzo zaawansowanym procesem technologicznym.
- Najtańsze telewizory OLED na marzec 2026. Który kupić?
- OLED od TCL wygląda pięknie i ma mocne parametry
27 cali, 4K i 120 Hz – mocny start TCL
Pierwszy panel, który trafi do produkcji, to 27-calowy ekran o rozdzielczości 4K i odświeżaniu 120 Hz. Wykorzystuje on układ subpikseli RGB-stripe, czyli rozwiązanie, które dobrze sprawdza się w monitorach komputerowych, gdzie ważna jest ostrość tekstu i grafiki. Panel przeszedł już wewnętrzne testy i weryfikację, co oznacza, że jest gotowy na wejście do produkcji masowej.
Co ciekawe, prototyp tego panelu można było zobaczyć już na początku 2025 roku. Wtedy był to jeszcze technologiczny pokaz możliwości, ale dziś wygląda na to, że projekt szybko dojrzał do etapu produkcyjnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, TCL może dość szybko stać się poważnym graczem na rynku monitorów OLED.
Nie oznacza to jednak, że monitory z tym panelem pojawią się w sklepach dokładnie w lipcu. Produkcja panelu to dopiero pierwszy krok. Następnie musi on zostać zintegrowany z gotowym monitorem przez TCL Electronics lub partnerów producenta, co zwykle zajmuje jeszcze kilka miesięcy.
TCL OLED CES 2023 / fot. rtvManiaK.pl
OLED drukowany jak zdjęcie z drukarki
Najciekawszą częścią tej historii jest sama technologia produkcji. Drukowanie OLED-ów metodą inkjet printing ma potencjał, by znacząco obniżyć koszty produkcji wyświetlaczy. W praktyce polega to na „nakładaniu” materiałów organicznych w precyzyjny sposób, podobnie jak w drukarkach atramentowych.
Dzięki temu proces może być tańszy i bardziej wydajny niż tradycyjne metody stosowane dziś przez największych producentów paneli. Nic więc dziwnego, że nad podobnymi rozwiązaniami pracują również inni giganci branży, w tym Samsung Display i BOE.
Na początku TCL skupi się na panelach średniej wielkości – przeznaczonych do monitorów, laptopów czy tabletów. Jednak firma już wcześniej pokazywała także prototypy telewizorów OLED wykonanych tą metodą. Jeśli technologia się sprawdzi, w przyszłości może trafić także do dużych ekranów.
Jedno jest pewne – rynek wyświetlaczy właśnie wchodzi w kolejny etap rozwoju. A jeśli drukowane OLED-y rzeczywiście pozwolą obniżyć ceny monitorów, to gracze, twórcy i wszyscy miłośnicy dobrego obrazu mogą mieć w najbliższych latach sporo powodów do radości.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Nieeee, niech zrobią 4K 120Hz na 36-38 calach w formacie 16:9!
Na pewno taki rozmiar miałby swoich fanów, tym bardziej, że to rozmiar sporego monitora.
Czy ktoś wierzy w to ze jak producent obniży koszty produkcji to będzie sprzedawać sprzęt taniej? Przecież to chodzi o maksymalizacje zysków a nie dobro klienta
Właściwie w przypadku telewizorów lub monitorów, to tak, wierzę w to. No bo to jedyne sprzęty, które z czasem tanieją 🙂
Nie mogę się doczekać, dokładnie taki panel chce