W sieci łatwo rzucić hasło „bateria jest słaba” trudniej sprawdzić to tak, żeby nikt nie mógł się przyczepić do metody, a jeszcze trudniej pogodzić się z tym, że wynik może uderzyć w nasze założenia. Postanowiono sprawdzić Nintendo Switch 2 vs Steam Deck OLED, a wynik robi wrażenie.
Test przeprowadził Rory Mellon (Tom’s guide) i początkowo zrobił błąd. Na Switchu 2 uruchomił Star Wars Outlaws, a na Steam Decku OLED odpalił Tomb Raider: Definitive Edition, po czym komentujący szybko wytknęli, że test nie jest wiarygodny.
Autor przyznał, że wcześniejsze porównanie miało zbyt dużo zmiennych, a potem zrobił re-test. Maksymalnie ograniczył różnice i sprawdził, co zostanie, gdy sprzęty są w możliwie podobnych warunkach. Oba urządzenia miały włączone Wi-Fi, nie było podpiętych żadnych słuchawek ani głośników, a dodatkowo dopilnowano, żeby nic nie pobierało się w tle.
Do tego dochodzi ustawienie jasności na maksimum, choć jednocześnie warto pamiętać o jednym niuansie: Steam Deck OLED potrafi świecić jaśniej niż Switch 2, bo mówimy o 1000 nitów z HDR kontra 450 nitów w przypadku Switcha 2, więc samo „maks” nie znaczy „identyczna luminancja”, tylko „maksymalnie ustawione na suwaku”.
Najmocniejszy ruch w tej metodologii był jednak inny, bo autor postawił na to, żeby na obu sprzętach uruchomić tę samą grę, czyli Hitman: World of Assassination, a następnie przeprowadził test, w którym postać stała w jednym miejscu.
fot. Steam
Wyniki testu baterii: Switch 2 działa dłużej, a Deck zaskakuje końcówką
W tym re-teście Nintendo Switch 2 pokazał pierwsze ostrzeżenie o niskim poziomie baterii po 2 godzinach i 7 minutach, drugie ostrzeżenie pojawiło się po 2 godzinach i 21 minutach, a pełne rozładowanie nastąpiło po 2 godzinach i 40 minutach.
Dla porównania Steam Deck OLED wyświetlił pierwsze ostrzeżenie po 1 godzinie i 50 minutach, drugie po 2 godzinach i 5 minutach, a rozładował się po 2 godzinach i 9 minutach, co oznacza, że przy takich warunkach Switch 2 dowiózł około 31 minut więcej.
Dodatkowo autor zauważył, że gdy Switch 2 zszedł do 1%, potrafił jeszcze wycisnąć dodatkowe 10 minut, zanim ekran zgasł i misja Agenta 47 zakończyła się spektakularną porażką w trybie „stoję i czekam”.
W przypadku Steam Decka OLED zaskoczenie było bardziej nieprzyjemne, bo autor podkreśla, że w poprzednim teście, rozgrywanym na Tomb Raider (2013), udało mu się uzyskać prawie trzy godziny zabawy. Natomiast tutaj Deck był „na oparach” jeszcze zanim dobił do dwóch, a najbardziej szokujące było tempo, w jakim znikała końcówka, bo sprzęt miał spaść z 5% do zera w zaledwie 4 minuty.
Autor zaznacza przy tym rzecz uczciwą, czyli że jeden test nie rozstrzyga wszystkiego definitywnie, a kolejnym krokiem może być trzeci test, tym razem z realną rozgrywką, żeby zobaczyć, czy przewaga się utrzyma.
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz