Philips OLED901 to pierwszy powiew telewizorów na 2026 rok. 144 Hz, nowy procesor P5 Gen 9 i OLED EX. Gracze będą zachwyceni
Philips jako jeden z pierwszych producentów zaczyna odsłaniać swoją ofertę na 2026 rok i robi to w bardzo bezpieczny, ale jednocześnie rozsądny sposób. Seria OLED901 nie próbuje wymyślać koła na nowo, tylko rozwija sprawdzoną koncepcję znaną z modeli OLED810 i OLED820. Na start dostajemy dwa rozmiary: 42 i 48 cali – idealne do sypialni, do biurka albo jako kompaktowy, ale bezkompromisowy telewizor do grania.
Nowe modele działają na Google TV z Androidem 14 i oferują Ambilight 3 z Ambient Intelligence, co nadal pozostaje jednym z największych wyróżników Philipsa. To sprzęt, który ma nie tylko dobrze wyglądać na papierze, ale też robić klimat w salonie — niezależnie od tego, czy oglądasz serial, mecz czy odpalasz konsolę.
- Oto najlepsze soundbary w Polsce w 2026 roku. TOP-10
- Jaki telewizor OLED warto kupić? TOP-10 ofert w 2026 roku!
Nowy procesor P5 Gen 9 i AI, które realnie poprawia obraz
Sercem serii OLED901 jest nowy P5 Perfect Picture Engine Gen 9, który jeszcze lepiej wykorzystuje sztuczną inteligencję. System na bieżąco analizuje treść i dopasowuje obraz dzięki funkcjom takim jak Adaptive Intelligence czy AI Adaptive Gamut Enhancer, zamiast tylko stosować jeden, sztywny profil obrazu do wszystkiego.
Dużo zmieniło się też po stronie graczy. Game Bar 2.0 oferuje teraz więcej personalizacji, asystenta kolorów, ulepszony podgląd minimapy i automatyczne wykrywanie gier. Za płynność działania całego systemu odpowiada platforma MediaTek Pentonic 1000 wspierana przez 4 GB RAM i 32 GB pamięci.
OLED EX, 144 Hz i VRR. Ten telewizor powstał z myślą o graniu
Philips OLED901 korzysta z paneli LG Display OLED EX o jasności sięgającej 1000 nitów, z natywnym 120 Hz i obsługą VRR aż do 144 Hz. To zestaw, który sprawia, że zarówno konsole nowej generacji, jak i PC mogą pokazać pełnię swoich możliwości — bez tearingu, bez przycięć i z perfekcyjną czernią OLED-a.
Co ważne, Philips nie potraktował dźwięku po macoszemu. Wersja 48-calowa oferuje system 4.1 o mocy 70 W, a 42-calowa 2.1 o mocy 50 W, z prawdziwym subwooferem i pasywnymi radiatorami. Do tego dochodzi wsparcie dla Dolby Atmos, DTS Play-Fi i systemów poprawy dźwięku opartych na AI.
Cena jeszcze tajemnicą, ale zapowiada się rynkowy hit
Na razie Philips nie zdradził oficjalnych cen, ale wszystko wskazuje na to, że OLED901 zostanie pozycjonowany podobnie jak obecne modele OLED810. A to oznacza, że mówimy o segmencie, który może okazać się jednym z najbardziej atrakcyjnych cenowo OLED-ów dla graczy i entuzjastów jakości obrazu.
Jeśli producent utrzyma rozsądną wycenę, nowa seria może szybko stać się jednym z najczęściej polecanych wyborów w 2026 roku. Nowy procesor, lepsze AI, 144 Hz, OLED EX i Ambilight to zestaw, który ma wszystko, by stać się sprzedażowym hitem w segmencie mniejszych OLED-ów.
Źródło: Displayspecifications
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz