El Clasico o wszystko. Barcelona i Real zagrają dziś o Superpuchar, a napięcie sięga zenitu. Gdzie oglądać i o której jest mecz FC Barcelona – Real Madryt?
Po raz czwarty z rzędu finał Superpucharu Hiszpanii przynosi kibicom to, co elektryzuje cały piłkarski świat najbardziej – El Clasico. FC Barcelona i Real Madryt ponownie zmierzą się w meczu o trofeum, które w ostatnich latach stało się ich niemal prywatną własnością. Droga obu gigantów do finału była bardzo przekonująca i tylko podkręciła atmosferę przed kolejnym wielkim starciem.
Finał Superpucharu Hiszpanii odbędzie się już dziś, w niedzielę 11 stycznia na stadionie w Dżuddzie, a pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 20:00 czasu polskiego. To będzie kolejny rozdział jednej z największych rywalizacji w historii futbolu – mecz, który znów może ustawić narrację na wiele kolejnych miesięcy. El Clasico o trofeum po prostu nie potrzebuje dodatkowej reklamy.
- Transmisja w Polsce: Eleven Sports 1
- Godzina: 20:00
- Miejsce: King Abdullah Sports City
- Online: strona internetowa i aplikacja Eleven Sports
Trudna rywalizacja
Barcelona w półfinale kompletnie zdemolowała Athletic Bilbao, wygrywając aż 5:0. Już do przerwy było 4:0, a bohaterem wieczoru został Raphinha, który strzelił dwa gole i dorzucił asystę. Na listę strzelców wpisali się też Ferran Torres, Fermin Lopez oraz Roony Bardghji, a dwaj ostatni dołożyli również po dwie asysty. To był pokaz siły, który wysłał do Madrytu bardzo czytelny sygnał.
Real Madryt z kolei musiał bardziej się napracować w derbowym starciu z Atletico. Już w 2. minucie kapitalnym strzałem popisał się Fede Valverde, a po przerwie prowadzenie podwyższył Rodrygo. Zespół Diego Simeone odpowiedział tylko jednym trafieniem i Królewscy wygrali 2:1, meldując się w finale. Dla Realu to także szansa na pierwsze trofeum pod wodzą Xabiego Alonso.
Historia ostatnich finałów pokazuje, że te starcia niemal zawsze przechodzą do kronik. Trzy lata temu Barcelona wygrała 3:1, rok później Real rozbił rywala 4:1, a w zeszłym sezonie Blaugrana zwyciężyła 5:2 w meczu, w którym zagrali Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz obejrzał wtedy czerwoną kartkę, ale „Lewy” wpisał się na listę strzelców i świętował zdobycie pucharu.
W obecnym sezonie pierwsze El Clasico odbyło się w październiku w Madrycie i zakończyło się zwycięstwem Realu 2:1. Wynik mógł być wyższy, ale Wojciech Szczęsny obronił m.in. rzut karny wykonywany przez Kyliana Mbappe. Francuz tym razem w półfinale nie zagrał z powodu kontuzji, ale jego ewentualny powrót na finał tylko dodałby temu spotkaniu jeszcze więcej blasku.
W Barcelonie niepokój budzi za to sytuacja Roberta Lewandowskiego. W półfinale z Athletikiem Polak przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych, a na boisku dopiero w 72. minucie pojawił się Lamine Yamal. Po tak efektownym zwycięstwie trudno będzie Hansiemu Flickowi dokonywać zmian w wyjściowym składzie, co rodzi pytania o rolę „Lewego” w najważniejszym meczu turnieju.
Źródło: Eleven Sports
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz