Philips zaprezentował Evnia 27M2N5500XD, czyli pierwszy monitor gamingowy na świecie oferujący 1000 Hz, i to nie w formie prototypu, lecz urządzenia zmierzającego w stronę komercyjnej dostępności. Jest jednak kilka rzeczy, które ostudzają cały optymizm.
Producent zastosował tu dual-mode technology, która pozwala pracować albo w trybie 1000 Hz przy rozdzielczości 720p, albo w znacznie rozsądniejszym dla dzisiejszych standardów 500 Hz przy QHD (1440p). I to właśnie ten drugi parametr otwiera realnie istotną dyskusję, bo 500 Hz przy 1440p to pułap, który jest również interesujący na obecnym rynku.
Jednocześnie warto zaznaczyć, że osiągnięcie 1000 Hz przy 720p to rozwiązanie, które trudno uznać za atrakcyjne dla graczy. 720p na monitorze 27-calowym to standard sprzed kilkunastu lat, a nie parametry urządzenia klasy premium. Owszem, ekstremalnie wysoka częstotliwość odświeżania może dać przewagę w grach turniejowych, ale większość użytkowników, którzy inwestują w sprzęt tego poziomu, oczekuje połączenia płynności z odpowiednią ostrością.
Dlatego ten monitor nie jest produktem, który zmieni rynek tu i teraz. Jest jednak sygnałem, że branża przygotowuje się na kolejny etap ewolucji, w którym 1000 Hz stanie się standardem w wyższych rozdzielczościach.
Sam panel nie jest wykonany w technologii OLED. Parametry takie jak 1 ms GtG, kontrast 2000:1, DisplayHDR 400 czy dokładność kolorów ΔE < 2 sugerują zastosowanie matrycy LCD wysokiej klasy. Oznacza to brak tak charakterystycznej dla OLED-ów głębokiej czerni.
1000 Hz to dopiero początek?
Philips poprzez ten monitor nie tyle próbuje przekonać rynek do 720p, ile wysyła sygnał, że mogą osiągnąć 1000 Hz. Można przypuszczać, że te urządzenie nie zdominuje sprzedaży. Najważniejszym pytaniem, które można sobie zadać nie jest „po co komu 1000 Hz?”, lecz kiedy pojawi się panel 1000 Hz w 1080p, a docelowo może nawet w 1440p.
Dopiero wtedy technologia zacznie realnie wpływać na rynek i faktyczne decyzje zakupowe. W obecnym wydaniu Evnia 27M2N5500XD pełni rolę zwiastuna. Warto zauważyć, że branża monitorów weszła w fazę, w której producenci coraz bardziej starają się różnicować się nie jakością samego obrazu, lecz parametrami mającymi podkreślać przewagę technologiczną.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz