Microsoft znów zaskakuje fanów gamingu. Firma wypuszcza limitowane Crocsy inspirowane konsolą Xbox 360 dla tych, którzy chcą mieć własne kontrolery nawet na stopach.
Xbox zaskoczył społeczność graczy nietypowym projektem – idealnym na świąteczny prezent. Firma ogłosiła współpracę z marką… Crocs. Jej efektem jest limitowana seria klapek inspirowanych kultowym kontrolerem!
- Xbox: Siedem gier zostanie wyłączonych do końca roku!
- Steam Machine to „najgorszy koszmar Microsoftu”!? Analitycy zabrali głos
Klapki Crocs w limitowanej wersji Xbox
Nowe Classic Clogs od razu przyciągają wzrok. Górna część obuwia została zaprojektowana tak, by przypominać przedni panel kontrolera Xboxa, z odwzorowanymi przyciskami, gałkami, krzyżakiem oraz charakterystycznym logo. Wnętrze również nie pozostawia wątpliwości, dla kogo powstała kolekcja. Na wyprofilowanych wkładkach znalazły się napisy Player Left i Player Right, podkreślające charakter produktu i nawiązujące do wspólnych sesji w trybie co-op.
Oprócz samych klapek, Xbox i Crocs przygotowali także dodatkowo pięciopak przypinek Jibbitz. W zestawie znalazły się gumowe wpinki przedstawiające kultowe symbole i bohaterów z gier należących do portfolio Microsoftu, w tym z serii Halo, Fallout, DOOM, World of Warcraft oraz Sea of Thieves.
To nie pierwszy raz, gdy Xbox eksperymentuje z modą i produktami lifestyle’owymi. W poprzednich latach powstała m.in. luksusowa kolekcja Xbox x Gucci, czy linia Space Jam stworzona z Nike. Nowa kolekcja Xbox x Crocs będzie dostępna do kupienia już od jutra na stronie producenta. Na zakupy nie wybierzemy się obecnie niestety w Polsce.
Na ten moment seria pojawiła się bowiem jedynie na rynku amerykańskim. Klapki wyceniono na 80 dolarów (czyli około 290 złotych), a sam zestaw Jibbitz to koszt w wysokości 20 dolarów (około 75 złotych). Nowe konsolowe produkty mają charakter limitowany, więc fani gadżetów związanych z marką Xbox powinni przygotować się na szybkie wyprzedanie kolekcji. Czy oficjalnie trafi ona do Europy? Tego na ten moment niestety nie wiadomo.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Kurcze czy ktoś z znajomych aż tak mnie nie lubi? No mógłby kupić te klapki 😁
Trzeba kogoś naprawdę nienawidzieć żeby mu kroki kupić.