Po latach ciszy Valve wraca z potrójnym uderzeniem. Firma zapowiada nową konsolę Steam Machine, bezprzewodowe gogle VR Steam Frame i nowego pada Steam Controller 2. To może być najpoważniejsza próba wejścia na rynek sprzętu od czasów nieudanego Steam Machine z 2015 roku, tym razem jednak Valve ma asa w rękawie.
Nowa Steam Machine ma być sześć razy mocniejsza od Steam Decka, a przy tym wystarczająco mała, by zmieścić się pod telewizorem. To miniaturowy komputer o mocy konsoli, działający na SteamOS, z którego odpalimy całą bibliotekę gier ze Steama i to bez konieczności posiadania PC.
- Nintendo wysłuchało naszych próśb! Switch 2 nareszcie dla Polaka
- Ghost of Yotei miażdży rynek! Rewelacyjna sprzedaż po miesiącu
Valve wchodzi do salonu. Steam Machine ma konkurować z PlayStation i Xboxem
Specyfikacja brzmi obiecująco, na pokładzie ma być AMD CPU i GPU klasy desktop, obsługa 4K / 60 FPS z FSR, 512 GB lub 2 TB pamięci, HDMI 2.0, DisplayPort 1.4, Ethernet i komplet portów USB. Wszystko ze wbudowanym zasilaczem, bez kabli zewnętrznych i hałasu wentylatorów. Valve zapewnia, że urządzenie będzie “whisper-quiet”, czyli praktycznie niesłyszalne nawet przy najbardziej wymagających tytułach.
Firma planuje też program “Steam Machine Verified”, który pozwoli użytkownikom sprawdzić, jak dany tytuł działa na nowym sprzęcie, podobnie jak w Steam Decku. Dla graczy to może być atrakcyjna alternatywa dla PlayStation 5 i Xbox Series X. Zamiast wybierać między ekskluzywnymi grami, Steam Machine pozwoli włączyć setki tytułów PC na dużym ekranie.
Steam Frame i Steam Controller 2
Drugim filarem ofensywy Valve jest Steam Frame, bezprzewodowy headset VR działający zarówno samodzielnie, jak i przez streaming z PC. Gogle mają działać na Snapdragonie 8-serii z 16 GB RAM i systemem SteamOS, co pozwoli grać w część tytułów nawet bez komputera.
Valve przygotowuje też program “Steam Frame Verified”, który pokaże, które gry działają w trybie standalone. To duży krok naprzód względem Valve Indexa z 2019 roku, który wymagał kabli i mocnego PC. Teraz Valve celuje w rynek zdominowany przez Meta Quest 3 i jeśli cena będzie atrakcyjna, może sporo namieszać również w Polsce, gdzie VR zyskuje popularność.
Ostatnim elementem układanki jest Steam Controller 2, który wygląda jak skrzyżowanie pada Xboxa i DualSense’a. Ma touchpady do sterowania kursorem, żyroskop aktywowany chwytem i układ przycisków znany z konsol. To ewolucja pomysłu z 2015 roku, wtedy pad Valve był ciekawostką, dziś może być realną alternatywą dla klasycznych kontrolerów.
Nowa strategia Valve jest prosta, bo chcą zintegrować świat PC z konsolowym komfortem. Steam Deck był tylko początkiem. Teraz pojawia się sprzęt do salonu (Steam Machine), headset VR (Steam Frame) i pad (Steam Controller 2). Wszystko połączone przez SteamOS. Oczywiście, pozostaje pytanie o cenę i dostępność, ale jeśli Valve dobrze rozegra premierę, rok 2026 może być momentem, w którym Steam naprawdę trafi do naszych salonów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz