Rynek elektroniki drożeje, konkurencja podnosi ceny, a klienci zaczynają łapać się za portfele. Tymczasem Nintendo wysyła sygnał, który może całkowicie odmienić nastroje osób planujących zakup Switcha 2. I choć firma nie składa twardych deklaracji, to przekaz między wierszami jest jasny.
W czasach, gdy większość producentów konsol idzie w stronę „drożej i mniej w pudełku”, Nintendo robi coś, czego nikt się nie spodziewał. Podczas rozmowy z udziałowcami firma ujawniła, że mimo rosnących kosztów podzespołów, w tym drogiej pamięci, nie przewiduje uderzenia w klientów podwyżkami. To mocny sygnał, zwłaszcza gdy Sony i Microsoft lekką ręką podnieśli ceny nie tylko sprzętu, ale i gier.
- RDR2: Kolejny kamień milowy osiągnięty! Będzie nowa odsłona?
- Nintendo nokautuje Sony?! Switch 2 przebija PS5 ekskluzywami
Nintendo gra inaczej niż reszta rynku
Prezes Shuntaro Furukawa przyznał, że Nintendo wciąż jest w stanie utrzymać rentowność Switcha 2, bo widzi „obszary do redukcji kosztów”. Masa produkcyjna ma tu zrobić robotę. Jeśli firma będzie w stanie taniej produkować kolejne partie, nie będzie musiała podbijać ceny konsoli, która na Amazonie stoi obecnie na poziomie ok. 449 dolarów.
Jest jeden haczyk i to taki, który gracz powinien mieć z tyłu głowy. Furukawa wyraźnie zaznacza, że stabilne ceny będą możliwe tylko wtedy, gdy nie dojdzie do zmian w taryfach celnych lub innych niespodziewanych obciążeń. Nintendo nie mówi więc „na pewno nie będzie podwyżki”, ale jednocześnie… nic nie wskazuje, by firma szykowała klientom niemiłą niespodziankę.
Dlaczego Nintendo może pozwolić sobie na taki komfort? Dlatego, że Switch 2 sprzedaje się znakomicie. Między 5 czerwca a 30 września firma sprzedała 10,36 miliona sztuk. Tak dobre wyniki sprawiły, że prognoza roczna poszła w górę – z 15 do 19 milionów jednostek. Switch 2 jest już popularniejszy niż pierwsza generacja.
fot. Nintendo
Switch 2 sprzedaje się jak świeże bułki. To zmienia układ sił
Ta skala sprzedaży daje firmie ogromny oddech. Gdy konsola schodzi na pniu, można łatwiej amortyzować rosnące koszty komponentów, nie przerzucając wszystkiego na klientów. To dokładnie odwrotny kierunek niż reszta branży, która walczy z wynikami za pomocą podwyżek. Jednocześnie Nintendo przyznaje, że trudniej jest dziś utrzymywać szybkie tempo premier gier. Produkcja oprogramowania jest droższa i bardziej czasochłonna, co może odbić się na mniejszej liczbie nowych tytułów.
Jeśli ktoś planował zakup Switcha 2 w przyszłych miesiącach i obawiał się, że inflacja i drożejąca elektronika wywindują cenę, na ten moment Nintendo pokazuje coś zupełnie innego. Stabilny kurs walut, brak zmian celnych i dalsza produkcja na masową skalę mogą utrzymać obecną cenę. A że konsola sprzedaje się jak szalona? To akurat dla nas dobra wiadomość. Sukces Switcha 2 oznacza dużą dostępność, więcej promocji i większą konkurencję w segmencie handheldów.
Ceny Nintendo Switch 2
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz