Sony PlayStation 5 / fot. producenta
Gracze zauważyli, że ta sama produkcja potrafi kosztować inaczej na dwóch kontach w jednym domu, a to otwiera dyskusję o tym, czy PS Store wprowadza cichą, spersonalizowaną politykę cenową. Brzmi niewinnie, jednak warto się temu przyjrzeć.
Polscy gracze lubią proste zasady. Wchodzę do PS Store, widzę cenę, kupuję lub czekam na promocję. Tymczasem najnowsza dyskusja, która wybuchła na Redditcie, pokazuje scenariusz rodem z „Black Mirror”. Dwóch użytkowników, jedno mieszkanie, jeden region, jedna konsola. Ta sama gra. Dwie różne ceny.
I nie chodzi o drobną różnicę. W jednym z opisanych przypadków Red Dead Redemption 2: Ultimate Edition było wyraźnie tańsze na koncie osoby, która… prawie nie gra. Właściciel głównego konta zapłaciłby więcej, choć to on jest tym, kto faktycznie kupuje gry regularnie.
Brzmi jak błąd? Niestety, zbyt wiele wskazuje na to, że to zamierzone. Coraz więcej graczy zaczyna zauważać podobne sytuacje. Wszystko wskazuje na to, że Sony może testować model „targeted pricing”. Co to znaczy?
Firma analizuje zachowania użytkowników i na tej podstawie obniża cenę tym, którzy kupują rzadko, żeby skusić ich do zakupu. Ci, którzy już od lat wydają pieniądze na PS Store, mogą… płacić więcej. A to już zaczyna wyglądać średnio fair.
Co istotne, wykluczono wszystkie standardowe powody różnicy w cenach:
Czyli różnica jest celowa, a nie przypadkowa. Tego rodzaju personalizowane rabaty były już testowane przy PS Plus, różni gracze widzieli inne ceny odnowienia subskrypcji.
Po pierwsze, dotyka to bezpośrednio portfela. Jeśli Twój sąsiad, brat czy partner dostaje niższą cenę tej samej gry, to trudno nie poczuć, że ktoś tu gra w dziwną grę. Po drugie, brakuje komunikacji ze strony Sony. Firma nie wydała żadnego oświadczenia. Nie wiadomo, czy to test, eksperyment, czy ścieżka, którą chcą wdrażać globalnie.
Po trzecie, to wpisuje się w rosnący trend całej branży, Microsoft również testował spersonalizowane ceny w Xbox Store, co oznacza, że gigantyczne platformy zaczynają traktować ceny jak narzędzie manipulacji, a nie stałą wartość. Jeśli ceny zaczną zależeć od tego, ile wydajesz, czeka nas epoka sklepów, w których nic nie jest już oczywiste.
Na ten moment Sony milczy. Gracze spekulują, a społeczność rośnie w wątpliwościach. Jeśli PS Store naprawdę zaczyna stosować ceny „pod użytkownika”, to będzie jedna z najbardziej kontrowersyjnych zmian na rynku gier od lat.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Po tym jak Ayaneo Pocket Micro 2 wyprzedało się w kilkanaście minut za sprawą mikroskopijnego…
Calman Ready trafia na platformę MediaTek Pentonic 800. Więcej telewizorów zyska dokładniejszą i prostszą automatyczną…
Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…
Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…
Ayaneo szykuje nowy handheld inspirowany kultowym Game Boy Advance. Urządzenie trafi na rynek jako Konkr…
Lenovo pokazało monitor, który może zainteresować osoby szukające ostrego obrazu bez wydawania fortuny. ThinkVision E24q-30…