Piractwo transmisji na żywo bije w ostatnich miesiącach rekordy. Liczba zgłoszeń skoczyła już aż o 142%, a w 2025 roku zablokowano zaledwie 5% nielegalnych streamów. Branża bije na alarm – jak wygląda to w Polsce?
Piractwo transmisji sportowych i wydarzeń na żywo staje się coraz większym problemem w skali globalnej – alarmuje najnowszy raport Grant Thornton. Dane pokazują, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy liczba nielegalnych streamów wzrosła aż o 142%, a ich skuteczne eliminowanie staje się coraz trudniejsze.
- Spotify rozwiązuje problem wielu. Teraz bez irytujących powtórzeń
- Gigantyczne przejęcie! EA znika z giełdy za 55 miliardów dolarów
Piractwo transmisji na żywo coraz większe. Liczby szokują
W 2024 roku do pośredników cyfrowych, takich jak dostawcy serwerów czy platformy internetowe, wysłano 10,8 mln zawiadomień o naruszeniach. Już w pierwszej połowie 2025 roku liczba ta sięgnęła aż 26,2 mln. Mimo skali problemu, skuteczność blokowania pirackich transmisji gwałtownie spadła: z 19% w drugiej połowie 2024 roku do zaledwie 5% w pierwszych sześciu miesiącach 2025 roku.
Fot. Pixabay
Raport wskazuje również na zbyt wolne reakcje platform. Tylko 6% zgłoszeń zostało obsłużonych w ciągu pół godziny, a ponad jedna piąta przypadków wymagała więcej niż dwóch godzin. W praktyce oznacza to, że znacząca część nielegalnych transmisji trwa bez przeszkód aż do samego końca wydarzenia, generując przy tym ogromne straty dla właścicieli praw do transmisji.
Raport jasno pokazuje – piractwo transmisji na żywo nie tylko rośnie, ale też coraz trudniej z nim walczyć. Zjawisko dotyczy także Polski, choć w znacznie bardziej ograniczonym wymiarze.
Zdjęcie przykładowe. Fot. renateko na Pixabay
Dane z platformy MEGOGO pokazują, że w okresie styczeń–sierpień 2025 roku w porównaniu z rokiem wcześniejszym liczba zgłoszeń nielegalnych treści w Google wzrosła o 5,53% (z 222 tys. do 235 tys.). Skuteczność w usuwaniu linków pirackich osiągnęła blisko 30%, a liczba przekierowań do właścicieli praw zwiększyła się o 8,25%.
Jednocześnie odnotowano znaczący spadek zgłoszeń dotyczących konkretnie nielegalnych transmisji sportowych – w przypadku piłki nożnej o ponad 40% (z 11,4 tys. do 6,8 tys.), a w sportach walki z 550 do 315 zgłoszeń.
Stale monitorujemy pirackie strony internetowe, platformy społecznościowe, blogi oraz inne kanały w celu identyfikacji nielegalnie publikowanych treści. Pierwszą aktywnością, którą robimy zawsze w kontekście zgłaszania niewłaściwych treści, jest współpraca z właścicielem przeglądarki Google oraz próba usunięcia łamiących prawo linków. Nasz zespół pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, aby zmaksymalizować skuteczność ochrony treści. Analiza danych pokazuje, że nasze działania przynoszą wymierne korzyści.
– komentuje Artur Pacuła z MEGOGO.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






