Na serwerach Microsoftu wypłynęły cztery tajemnicze nazwy powiązane z usługą xCloud. Czy to zapowiedź nowego podziału w ramach Xbox Game Pass? Gry już teraz zdradzają więcej, niż Microsoft by chciał.
Microsoft znowu kombinuje przy swoim flagowym abonamencie. Tym razem nie chodzi o nowy pakiet z Xbox Gold ani kolejną zniżkę, ale o coś większego. Na serwerach firmy pojawiły się cztery nowe programy xCloud, które mogą oznaczać nowe poziomy Xbox Game Pass. Brzmi jak plotka? Możliwe. Ale dane pochodzą bezpośrednio z infrastruktury Microsoftu.
- Test cenowy nie przeszedł. Microsoft musi przełknąć porażkę
- Konsola niepotrzebna?! Xbox robi krok w stronę GeForce Now
Xbox Game Pass może się zmienić. Wyciek sugeruje nowe poziomy subskrypcji
Nowe nazwy to: Callisto, Dia, Europa i Ferdinand. Wypłynęły dzięki użytkownikowi Redphx, który odkrył je w dokumentacji Xbox Cloud Gaming i opisał na Bluesky. Chwilę później redakcja Game Rant potwierdziła ich istnienie, korzystając z tych samych narzędzi API. To nie jest więc pojedynczy przeciek, tylko coś, co faktycznie żyje w systemie.
Dziś Xbox Cloud Gaming działa w ramach trzech głównych planów: Ultimate, BYOG (czyli bring-your-own-game) oraz darmowej wersji dostępnej np. dla graczy Fortnite. Te cztery nowe wpisy w systemie są jednak znacznie mniej konkretne. Wyglądają jak robocze nazwy nowego systemu podziału subskrypcji, o którym mówiło się już od 2024 roku. Wtedy po raz pierwszy pojawiły się plotki o tzw. planach cloud-only.
Co ciekawe, niektóre gry już teraz są przypisane do tych tajemniczych programów. Mowa tu o takich tytułach jak GTA V, Doom 64, Hellblade 2 czy Genshin Impact. W sumie aż 12 gier oznaczono jako wspierające przynajmniej jeden z nowych planów. Doom 64, Psychonauts czy Viva Piñata obsługują wszystkie cztery. Undertale, Tunic i Assassin’s Creed Origins – trzy z nich. GTA V? Tylko dwa, i to wyłącznie w wersji na Xbox One.
Nie brakuje teorii o tym, że kolejność nazw sugeruje hierarchię pakietów. Według niektórych Callisto to topowy poziom, a Ferdinand to plan podstawowy. Problem w tym, że lista w API jest ustawiona alfabetycznie, a obecny Ultimate ląduje… na samym końcu. Trudno więc traktować tę kolejność jako potwierdzoną strukturę abonamentu.
Jeden szczegół robi tu największą różnicę, Genshin Impact, jako jedyny darmowy tytuł w zestawieniu, wspiera wszystkie cztery plany. Czy to oznacza, że przynajmniej jeden z nich będzie oparty wyłącznie na modelu free-to-play? A może chodzi o pakiet tylko z dostępem do gier sieciowych bez biblioteki?
Nie wiemy jeszcze, czym dokładnie są Callisto, Dia, Europa i Ferdinand. Ale jeśli Microsoft testuje nowe opcje w swoim systemie i przypisuje do nich gry to znak, że Xbox Game Pass czeka poważne przemeblowanie. Być może już niedługo zobaczymy nowy podział planów, bardziej dostosowany do różnych typów graczy.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







