Microsoft testuje rewolucyjną funkcję Disc2Digital. Projekt pozwoli graczom na przypisanie posiadanych gier na płytach do konta Xbox w formie cyfrowej licencji.
Wszystko wskazuje na to, że Microsoft znalazł sposób na rozwiązanie problemu graczy posiadających potężne biblioteki gier na płytach. Według najnowszych raportów od The Verge i Toma Warrena, firma prowadzi wewnętrzne testy programu o kryptonimie „Disc2Digital” (wcześniej „Positron”).
Zasada działania ma być prosta: po włożeniu kompatybilnego nośnika do napędu i uruchomieniu funkcji, system wygeneruje „cyfrowe uprawnienie” przypisane do konta Microsoft. Od tego momentu gra staje się dostępna w bibliotece cyfrowej użytkownika.
Rynek wtórny gier przetrwa?
Co ciekawe, system ten nie zabije rynku gier używanych. Cyfrowa licencja jest bowiem w locie „powiązana” z konkretnym fizycznym nośnikiem. Jeśli gracz pożyczy lub sprzeda swoją płytę, a nowy właściciel włoży ją do swojej konsoli i aktywuje grę, licencja cyfrowa zostanie odebrana pierwszemu użytkownikowi i przeniesiona na nowe konto.
W ten sposób fizyczna płyta staje się po prostu sprzętowym kluczem dostępu, co rozwiązuje obawy przed nieograniczonym kopiowaniem jednej gry na setki kont.
Jest jakiś haczyk?
System Disc2Digital ma wspierać nośniki z konsol Xbox One oraz Xbox Series X. Niestety, płyty ze starszych generacji – czyli pierwszego Xboksa i Xboksa 360 – nie będą kompatybilne z tym procesem. Ponadto testerzy zgłaszają, że ze względu na sposób i datę produkcji, część bardzo wczesnych gier na Xbox One również może nie zadziałać w nowym systemie.
Dzięki cyfryzacji gracze zyskają jednak potężny bonus. Tytuły wspierające funkcję Xbox Play Anywhere będzie można od razu zainstalować na PC lub uruchomić na innych urządzeniach (np. na smartfonach) za pośrednictwem usługi Xbox Cloud Gaming. Funkcja ta wciąż jest testowana wewnętrznie i Microsoft nie podał jeszcze oficjalnej daty jej debiutu.
Złoty środek, na który wszyscy czekamy?
To kapitalne i bardzo pro-konsumenckie rozwiązanie. Plotki o tym, że Microsoft pozbędzie się napędów płyt w kolejnych konsolach, brzmią coraz bardziej realnie, a „Disc2Digital” jest genialnym pomostem łagodzącym ten bolesny dla wielu graczy skok w przyszłość. To trochę jak mityczne przypisywanie płyt do konta, którym straszono przed premierą Xboxa One, ale zrobione dobrze, z poszanowaniem własności i możliwością dalszej odsprzedaży.
Źródło: The Verge
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz