Jesteśmy po prezentacji telewizorów Samsung na 2026 rok. Producent zaprezentował bogatą ofertę, ale jeden model szczególnie zwrócił moją uwagę. To Samsung OLED S90H.
Samsung jak co roku zorganizował oficjalną premierę swoich telewizorów, w której miałem przyjemność uczestniczyć. Lubię te wydarzenia, bo zawsze można zobaczyć coś ciekawego i zacząć zastanawiać się nad nowościami zadając sobie pytanie, czy w tym roku będzie lepiej niż w poprzednim. I odnoszę wrażenie, że Samsung stworzył telewizor, na który czekałem.
Pracując w branży RTV mam dostęp do telewizorów z najwyższej półki. Testuje je, czasem są u mnie przez kilka tygodni, że właściwie już czasem zapominam jak to było, kiedy szukałem telewizora, który chciałem kupić.
Nie zapominam jednak, czym się zawsze kierowałem, a była to jak najniższa cena w stosunku do maksymalnie dobrej jakości obrazu. Tak, potrafiłem nagiąć trochę budżet, żeby dołożyć do czegoś wyraźnie lepszego. A jaka technologia oferuje teraz znakomitą jakość obrazu i nie kosztuje już fortuny (przynajmniej w w większości modeli)? Ano OLED. A Samsung poszedł krok dalej.
Samsung OLED S90H / fot. rtvManiaK.pl
Samsung S90H będzie mega hitem w 2026 roku
Flagowe telewizory mają to do siebie, że są bardzo dobre, ale zwykle wyraźnie droższe. Lubię wtedy zejść szczebelek w dół, żeby zobaczyć co potrafi ten nieco niższy model, który jest z kolei wyraźnie tańszy. A w modelu S90H wszystko wydaje się być idealne.
Zacznę od cen – te nie należą do najniższych. Mało tego, są wyższe niż dla swojego odpowiednika, tj. Samsunga S90F.
- Samsung 42S90H kosztuje na starcie 6199 zł
- Samsung 48S90H kosztuje na starcie 6799 zł
- Samsung 55S90H kosztuje na starcie 7899 zł
- Samsung 65S90H kosztuje na starcie 11299 zł
- Samsung 77S90H kosztuje na starcie 15499 zł
Jak widać, przynajmniej na razie, tanio nie jest. Ale Samsung nigdy nie słynął z niskich cen na premierę – one topniały z czasem, okazje takie jak Black Friday czy wiosenne wyprzedaże w kolejnym roku, to najlepszy moment na zakup telewizora – nie mam wątpliwości, że cena S90H też stopnieje.
Samsung OLED S90H / fot. Samsung
O S90H nie ma oficjalnie potwierdzonych informacji dotyczących matrycy. Nie wiadomo czy będzie tam QD-OLED czy klasyczny WOLED. Ale szczerze? Dla zdecydowanej większości użytkowników to nie ma żadnego znaczenia – co prawda QD-OLED ma szersze pokrycie palety Rec. 2020, ale żaden serwis stremingowy jej nie wykorzystuje. Jedyną, wyraźnie widoczną gołym okiem różnicą między tymi technologiami jest bielsza biel na QD-OLED (bez zaniebieszczenia, choć Tandem OLED też sobie radzi z tym bardzo dobrze).
Mamy zatem znakomite parametry w telewizorze, którego promocje z pewnością dotkną prędzej czy później. Ale ten telewizor ma coś jeszcze, czego nie miały zarówno flagowe modele z poprzednich lat – brak One Connecta. I żeby nie było, uważam, że One Connect to naprawdę fajna sprawa, a dla świadomego użytkownika to w ogóle znakomity bajer, ale dla wielu osób to po prostu dodatek, którego i tak się nie wykorzysta.
Powoduje on jednak, że telewizor jest droższy, a także jest to potencjalnie kolejna rzecz, która może się zepsuć (może, ale nie musi). Nie ulega wątpliwości, że One Connect po prostu zwiększa cenę telewizora. Samsung OLED S90H z takiego dodatku rezygnuje, czyli już na tym etapie jest trochę taniej, bo wszystkie złącza są z tyłu telewizora.
Moje ulubione matryce wreszcie taniej
To, co sprawia, że tak zachwycam się S90H to… matowa matryca. Właściwie nawet nie sama matryca, a powłoka Glare Free, którą Samsung zaczął stosować od modelu S90D (i w telewizorach The Frame, ale jednak jestem w drużynie OLEDoManiaKów). Nie była to jednak miłość od pierwszego spojrzenia – byłem mega sceptyczny. Teraz sam na co dzień użytkuję Samsunga S95D z matową matrycą.
Samsung OLED S90H / fot. rtvManiaK.pl
Samsung OLED S90H / fot. rtvManiaK.pl
Jeżeli zatem będziemy mieć niższą cenę, brak dodatków, które powodowały, że w poprzednich latach ta cena była jeszcze wyższa, a także matową matrycę, która po prostu będzie bardziej przystępna, to nie mam żadnych wątpliwości, że S90H będzie hitem 2026 roku i bohaterem niejednego artykułu, w którym będziemy informować o promocjach. Tak żebyś też mógł cieszyć się znakomitą jakością w jak najniższej cenie.
Poza tym, Samsung zadbał o całą resztę i przygotował ten model również na kolejne generacje konsol – wrzucił między innymi odświeżanie do 165 Hz z VRR, naturalnie, jest HDMI 2.1 z obsługą tego sygnału w 4K, mocny procesor z AI i Dolby Atmos. Specyfikacja jest znacznie bogatsza, ale tu nie chodzi o analizowanie cyferek, poza samą ceną.
Jeżeli ten model zacznie być sprzedawany w niższych cenach, to nie mam wątpliwości, że będzie to prawdziwy bestseller w 2026 roku. I nie, nie będzie musiał być w rankingach jako TOP-3 telewizorów badanych w laboratoryjnych warunkach, tylko po prostu, jako wybór ludu z uwagi na jakość i cenę.
Źródło: Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz