Chińska marka AntGamer właśnie podgrzała atmosferę na rynku monitorów gamingowych. Firma ogłosiła plany wprowadzenia do sprzedaży w 2026 roku wyświetlacza z odświeżaniem 1000 Hz. Współpraca z AMD, nowe technologie i zapowiedzi wsparcia dla gier e-sportowych mogą sprawić, że to będzie jeden z najgłośniejszych debiutów w branży.
AntGamer nie jest nowicjuszem, jakiś czas temu pokazał światu monitor 750 Hz ANT257PF, zbudowany na panelu Fast TN od HKC Huike Display. 1,000 Hz odświeżania ekranu to liczba, która działa na wyobraźnię, zwłaszcza dla fanów CS2 czy PUBG, bo to właśnie te gry firma wymienia jako przykłady tytułów gotowych na takie parametry.
- Nowy monitor LCD zużywa tylko 7 W! Działa idealnie w słoneczny dzień
- To nie monitor dla graczy, a prawdziwa bestia z odświeżaniem 750 Hz! Sprawdź cenę i dostępność rekordzisty na rynku
AntGamer szykuje rewolucję? 1000 Hz monitor ma zmienić zasady gry w e-sporcie
Kluczowe technologia to local Dimming poprawiające kontrast, Black Frame Insertion redukujące smużenie i – przynajmniej w teorii – zapewniające jeszcze ostrzejszy obraz w ruchu. Problem w tym, że BFI najlepiej działa poniżej 200 fps, a przy 1000 Hz wiele osób zastanawia się, jak to przełoży się na realne korzyści.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że projekt powstaje przy wsparciu AMD, które wraz z AntGamer przygotowało specjalny white paper. Znajdziemy w nim nie tylko specyfikację techniczną, ale też wskazówki, jakie wymagania muszą spełniać gry, by wykorzystać potencjał tak absurdalnie szybkiego panelu.
Rynek monitorów już teraz eksploduje nowinkami. LG pokazało OLED-a 540 Hz, który w trybie 720p może osiągać nawet 720 Hz. Asus i Gigabyte także weszli w wyścig na setki herców, a Koorui zadebiutował z własnym ekranem 750 Hz na CES 2024. I choć te liczby imponują, wielu graczy zastanawia się, czy nie lepiej postawić na kompromis – OLED 240–480 Hz daje świetny balans między szybkością a jakością obrazu.
Czy monitor 1000 Hz trafi do Europy? Ile będzie kosztował? Jeśli cena będzie kosmiczna, urządzenie trafi do wąskiej grupy e-sportowców. Jeśli jednak producent zaryzykuje i wrzuci go na rynek szerzej, może to być temat, o którym będzie mówił każdy gracz.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







