Technologia pozwalająca „czytać w myślach” wychodzi z laboratoriów, aby trafić do codziennego użytku. Rewolucyjne słuchawki z interfejsem mózg-komputer od firmy Neurable to pierwszy krok w kierunku monitorowania i poprawy naszego zdrowia psychicznego za pomocą sprzętu.
Słuchawki Master & Dynamic MW75 Neuro wyglądają jak zwykłe, eleganckie słuchawki z aktywną redukcją szumów, kryją w sobie zaawansowaną technologię, która monitoruje aktywność naszego mózgu.
- Szybkie notatki za pomocą słuchawek? Tak wygląda przyszłość
- Używasz bezprzewodowe słuchawki? Możesz być podsłuchiwany
Słuchawki, które widzą, jak myślisz
Jak to właściwie działa? Słuchawki mają wbudowane czujniki elektroencefalografii (EEG). Zbierają one sygnały elektryczne, które są emitowane przez neurony w naszym mózgu. Nie ma tu mowy o dosłownym czytaniu myśli, bo to jest niemożliwe. Zamiast tego, specjalnie zaprojektowane algorytmy sztucznej inteligencji interpretują te sygnały, a następnie identyfikują wzorce związane ze stanem skupienia lub rozproszenia.
Głównym celem słuchawek Neurable jest przede wszystkim poprawa koncentracji i zwiększenie efektywności. Dzięki dedykowanej aplikacji możesz uruchomić sesję skupienia, a technologia będzie na bieżąco monitorować stan twojego umysłu. Gdy algorytmy wykryją, że twoja koncentracja spada, aplikacja delikatnie zasugeruje ci zrobienie przerwy. Co ciekawe, funkcja Biofeedback może nawet dostosować muzykę, żeby pomóc ci wrócić do pełnego skupienia.
Główną przewagą tej technologii jest fakt, że mierzy ona sygnały u samego źródła. W przeciwieństwie do popularnych smartwatchów czy opasek, które monitorują jedynie konsekwencje (na przykład podwyższony puls), Neurable analizuje dane prosto z mózgu. Dzięki temu, w przyszłości, technologia może wykrywać wczesne oznaki chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera czy Parkinsona.
To wszystko może się wydarzyć na lata, zanim pojawią się fizyczne objawy. Właśnie ten potencjał sprawia, że neurotechnologia jest tak obiecująca.
Warto podkreślić, że Neurable dba o prywatność użytkowników. Firma nie zbiera twoich myśli, a jedynie anonimowe, zaszyfrowane dane o napięciu elektrycznym. Co więcej, jej model biznesowy nie opiera się na reklamach. Szefowie Neurable jasno stawiają sprawę: nie mają ambicji, żeby być firmą zajmującą się danymi. Wręcz przeciwnie, podkreślają, że posiadanie danych osobowych byłoby dla nich jedynie obciążeniem.
Neurable chce pójść jeszcze dalej. Ich wizja to stworzenie uniwersalnej platformy, która będzie dostępna w wielu różnych urządzeniach, jak słuchawki douszne, kaski czy okulary. Twierdzą, że neurotechnologia powinna być tak powszechna i dostępna dla każdego, jak dzisiaj jest Bluetooth. To bardzo ambitny plan. Patrząc jednak na fakt, że inni technologiczni giganci, jak Apple czy Google, też eksperymentują z podobnymi rozwiązaniami, jesteśmy świadkami początku nowej, fascynującej ery.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






