Disney+ wprowadza globalnie nową funkcję Playlists. Zamiast wybierać każdy film lub odcinek osobno, można uruchomić tematyczną listę i po prostu oglądać. Pod pewnymi względami przypomina to klasyczne kanały telewizyjne.
Streaming miał uwolnić widzów od ramówki, ale ogromne biblioteki serwisów VOD stworzyły inny problem. Czasami znalezienie filmu zajmuje więcej czasu niż jego oglądanie. Disney chce to zmienić i rozpoczął globalne wdrażanie funkcji Playlists.
Rozwiązanie przypomina połączenie klasycznej telewizji z serwisem streamingowym. Użytkownik nie musi wybierać konkretnego filmu lub odcinka. Wystarczy uruchomić interesującą go listę, a Disney+ automatycznie rozpocznie odtwarzanie kolejnych materiałów.
fot. Disney+
Listy mogą być przygotowywane według gatunku, konkretnej marki, postaci albo nastroju. Disney wymienia między innymi:
- filmy akcji i przygodowe,
- komedie romantyczne,
- filmy Pixara,
- produkcje z Myszką Miki i jej przyjaciółmi,
- Bluey,
- Współczesną rodzinę.
Pojawią się również kolekcje sezonowe. Disney zapowiada między innymi specjalne zestawy związane z Halloween i innymi wydarzeniami w ciągu roku.
Disney+ jak kanał telewizyjny, ale z przewijaniem
Najważniejsza różnica względem zwykłej telewizji polega na tym, że użytkownik nadal zachowuje kontrolę nad odtwarzaniem.
Materiały na playlistach są uruchamiane automatycznie i w losowej kolejności, ale w każdej chwili można je zatrzymać, przewinąć, cofnąć albo pominąć i przejść do następnej pozycji.
Dzięki temu funkcja może sprawdzić się szczególnie wtedy, gdy po prostu chcemy coś włączyć w tle i nie mamy ochoty przeglądać przez kilkanaście minut katalogu serwisu.
To podejście coraz mocniej przypomina model znany z kanałów FAST, czyli darmowych kanałów internetowych z ustaloną ramówką. Disney+ nie kopiuje go jednak wprost. W tym przypadku mówimy o funkcji dostępnej w ramach płatnego serwisu i z zachowaniem typowych dla VOD możliwości sterowania odtwarzaniem.
- Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali
- Disney+ dopiero przywrócił 4K. Teraz może je ponownie stracić
Nowość trafia do użytkowników na całym świecie
Disney poinformował, że globalne wdrażanie Playlists już się rozpoczęło. Funkcja ma być dostępna dla wszystkich abonentów i pojawiać się między innymi na stronie głównej Disney+.
Nie oznacza to jednak, że każdy użytkownik zobaczy ją dokładnie w tym samym momencie. Firma mówi o stopniowym wdrażaniu funkcji, dlatego jej pojawienie się na konkretnym urządzeniu lub koncie może nastąpić później.
W Stanach Zjednoczonych Disney eksperymentował już wcześniej z treściami przypominającymi klasyczną telewizję. Tamtejsi użytkownicy mają między innymi całodobowy przekaz ABC News oraz transmisje lokalnych stacji należących do ABC.
Playlists idą o krok dalej, ponieważ Disney wprowadza rozwiązanie globalnie. Może to być dobra wiadomość szczególnie dla tych widzów, którzy lubią streaming, ale czasami tęsknią za najprostszą cechą tradycyjnej telewizji – możliwością włączenia ekranu i rozpoczęcia oglądania bez wcześniejszego zastanawiania się, co wybrać.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Zostaw odpowiedź