Diablo V / fot. Blizzard
Diablo 5 oficjalnie zapowiedziane! Blizzard ujawnił termin premiery i świat, w którym zło już wygrało. Poznaj pierwsze klasy i mroczny zwrot w serii.
Blizzard zostawił na BlizzCon 2026 niespodziankę, która szybko przyciągnęła uwagę fanów. Diablo 5 zostało oficjalnie zapowiedziane, a premierę zaplanowano na wiosnę 2029 roku. Tym razem wkroczymy do świata, w którym Diablo już zwyciężył. Pierwszy zwiastun pokazuje, że mieszkańców Sanktuarium czekają wyjątkowo ponure czasy.
Trudno dziwić się zaskoczeniu, skoro Diablo 4 ukazało się w 2023 roku i wciąż otrzymuje nową zawartość. Jeśli Blizzard dotrzyma zapowiedzianego terminu, między premierami głównych odsłon minie około sześciu lat. Dla porównania: przerwa między Diablo 3 a Diablo 4 wyniosła aż 11 lat. Spodziewano się przede wszystkim kolejnego dodatku i nowej klasy, więc zapowiedź pełnoprawnej kontynuacji była znacznie większą niespodzianką.
„Sanktuarium upadło, a Diablo zwyciężył” — to zdanie najlepiej oddaje pomysł na nową odsłonę. Bohaterowie ponieśli klęskę, a gracz trafi do świata opanowanego przez Władcę Grozy. Sam ten punkt wyjścia mocno mnie ciekawi. Odbudowywanie nadziei po takiej porażce może dać twórcom sporo miejsca na historie, w których każde małe zwycięstwo będzie miało znaczenie.
Zmiany mają objąć również sposób podróżowania. Tradycyjne miasta i zdobyte twierdze ustąpią miejsca karawanie ocalałych, która będzie towarzyszyć nam podczas przemierzania zniszczonych krain. Spotkani sojusznicy mają pełnić funkcję handlarzy oraz towarzyszy z własnymi historiami. To ciekawy pomysł na zachowanie kontaktu z innymi postaciami w świecie, w którym trudno znaleźć schronienie.
Wiemy już, że powrócą Łowca Demonów oraz Mnich. Pierwszy ponownie sięgnie po dwie kusze, a drugi wykorzysta sztuki walki i świętą moc. To dopiero początek listy grywalnych klas — kolejne mają zostać przedstawione w przyszłości. Fani tych dwóch dobrze znanych archetypów już teraz mają jednak powód, żeby zainteresować się piątą odsłoną.
Największą nowością będzie Plague Knight, czyli w dosłownym tłumaczeniu Rycerz Zarazy (choć znając Blizzarda może to być też Rycerze Plagi, ach, jak Warcraftowo). Jego umiejętności mają opierać się na roznoszeniu chorób, a następnie pochłanianiu ich w celu zdobywania mocy. Brzmi paskudnie, ale do upadłego Sanktuarium pasuje znakomicie. Jestem ciekaw, jak ten pomysł przełoży się na walkę i budowanie postaci.
Na sprawdzenie tego wszystkiego jeszcze poczekamy. Diablo 5 pozostaje na wczesnym etapie produkcji, a regularne informacje o postępach prac mają pojawiać się od 2027 roku. Na razie najbardziej przekonuje mnie sam pomysł na świat po zwycięstwie Diablo. Teraz chciałbym zobaczyć rozgrywkę, która pokaże, jak mocno tę zmianę rzeczywiście odczujemy podczas zabawy.
Źródło: Gamesradar
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…