Philips
Chcesz efekt świetlny podobny do Ambilight, ale nie planujesz wymiany telewizora? Philips Hue pokazał dwa nowe rozwiązania, które synchronizują oświetlenie z obrazem na ekranie.
Jedną z najciekawszych nowości, które w łatwy sposó mogą zmienić twój salon jest Philips Hue Play Screen Sync. To urządzenie typu plug-and-play, które analizuje obraz wyświetlany na ekranie i na tej podstawie steruje kompatybilnym oświetleniem Hue.
Sprzęt wykorzystuje obiektyw typu fisheye i automatyczną kalibrację. Dzięki temu śledzi kolory widoczne na całym ekranie i przenosi je na światła rozmieszczone wokół telewizora.
Największą zaletą jest to, że system reaguje bezpośrednio na to, co pojawia się na ekranie. Może więc działać nie tylko z urządzeniami podłączonymi przez HDMI, ale również z aplikacjami zainstalowanymi bezpośrednio w Smart TV czy zwykłą telewizją.
To ważna różnica względem klasycznych synchronizatorów HDMI. W ich przypadku źródło obrazu musi najpierw przejść przez dodatkowe urządzenie.
Drugą nowością jest Philips Hue Play HDMI Sync Box 4K. To prostsza wersja rozwiązania przeznaczona dla osób korzystających głównie z urządzeń podłączanych przez HDMI.
Sprzęt ma jedno złącze HDMI i pozwala synchronizować oświetlenie Hue z materiałami w rozdzielczości 4K. Producent postawił tu na prostszą konstrukcję niż w droższych wersjach swoich wcześniejszych urządzeń.
Play Screen Sync kosztuje w Polsce 539,99 zł. Z kolei HDMI Sync Box 4K wyceniono na 679,99 zł.
Oba urządzenia są dostępne od 3 września. Producent zaznacza jednak, że dostępność i ceny mogą różnić się w zależności od rynku.
Ciekawą zmianą jest również możliwość rozpoczęcia zabawy bez kupowania dodatkowego mostka Hue Bridge.
Jedną taśmę Philips Hue Play Gradient można zsynchronizować z Play Screen Sync albo HDMI Sync Box 4K przez Bluetooth. To obniża próg wejścia, bo do podstawowego zestawu nie trzeba od razu dokupować kolejnego urządzenia.
Jeśli jednak zależy ci na większym efekcie, Hue Bridge lub Bridge Pro nadal ma sens. Po jego dodaniu system może sterować nawet 10 światłami jednocześnie i stworzyć znacznie bardziej rozbudowane podświetlenie całego pokoju.
To właśnie tutaj nowe produkty Hue mogą być najciekawsze dla właścicieli telewizorów Samsunga, LG, Sony czy TCL.
Nie dostajemy oczywiście wbudowanego Ambilight znanego z telewizorów Philips, ale zasada działania jest podobna – kolory z ekranu są rozszerzane na ścianę i otoczenie telewizora.
Dzięki Play Screen Sync nie trzeba przy tym ograniczać się do jednego źródła HDMI. System może reagować również na Netflixa, YouTube’a czy inne aplikacje uruchamiane bezpośrednio na telewizorze.
Philips Hue zapowiedział także nowe taśmy Gradient, w tym wariant przeznaczony do telewizorów o przekątnej nawet 100 cali. Ich sprzedaż ma ruszyć 15 września, a ceny zaczynają się od 99,99 euro.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Modderzy znaleźli sposób na uruchomienie gier z PS2 na PS5. Można nawet wykorzystać stare płyty,…
Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…
Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Komentarze
Polecam govee które ostatnio wypuściło swoje 3cie dzieło i również można zrobić ecosystem i najróżniejsze lampy zapalają się tak jak tv pokaże ekran tak jak Philips a cena to 50-100e zależy od modelu
Naucz się dzbanie pisać artykuły. Tańszy i prostszy sync box 4k wychodzi drożej. Mało tego bo Philips hue nie jest niczym nowym bo na rynku już ma parę lat
jakieś 35 € w action jest o wiele lepszy urządzenie tak 35 € tu w Holandii a nie 200 prawie co wy robicie z ludzi wariatów czy idiotów