Samsung Q80D / fot. rtvManiaK.pl
Telewizory nie drożeją tak szybko, jak mogłyby, bo producenci coraz więcej zarabiają na reklamach i danych zbieranych przez Smart TV.
Ceny pamięci i innych podzespołów idą w górę, a telewizory wciąż nie drożeją tak mocno, jak można było się spodziewać. Nie oznacza to jednak, że producenci nagle postanowili mniej zarabiać. Coraz większe znaczenie mają reklamy wyświetlane w systemach Smart TV oraz dane zbierane podczas korzystania z urządzenia.
Z analizy firmy Omdia wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż telewizorów wzrosła o 6% w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Pomóc miały atrakcyjne ceny oraz zainteresowanie związane z piłkarskimi Mistrzostwami Świata. Analityków najbardziej zaskoczyło jednak to, że ceny odbiorników pozostały stabilne mimo rosnących kosztów pamięci.
Model biznesowy producentów zaczyna się zmieniać. Dawniej najważniejsza była marża uzyskana podczas sprzedaży sprzętu, natomiast dziś telewizor może generować przychody jeszcze przez wiele lat. Wystarczy, że pozostaje podłączony do internetu, pokazuje reklamy i przekazuje informacje o tym, jak użytkownik korzysta z poszczególnych aplikacji.
Samsung The Frame / fot. rtvManiaK.pl
Reklamy można znaleźć przede wszystkim na ekranie głównym, w karuzelach z polecanymi treściami oraz w sekcjach przedstawianych jako rekomendacje. Czasami faktycznie podpowiadają ciekawy film lub serial, ale równie często są po prostu płatną promocją, która sprytnie udaje zwykłą funkcję systemu.
Najniższe marże dotyczą głównie tanich modeli, które mają przyciągać klientów atrakcyjną ceną. Problem w tym, że drogie telewizory zazwyczaj korzystają z dokładnie tego samego systemu Smart TV. Kupując model za kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, nadal możemy więc zobaczyć podobne reklamy i zgodzić się na takie samo zbieranie danych jak właściciel budżetowego odbiornika.
Trend jest obecnie najbardziej widoczny w Stanach Zjednoczonych. Walmart przejął markę Vizio między innymi po to, aby łączyć dane zbierane przez telewizory z informacjami pochodzącymi ze swoich sklepów. Popularnością cieszą się też tanie urządzenia z Roku i Amazon Fire TV. Omdia przewiduje jednak, że podobny model będzie coraz mocniej rozwijał się również w Europie. Do 2030 roku nowe systemy, takie jak Vidaa, Titan OS i TiVo OS, mogą odpowiadać za 28% wykorzystania platform telewizyjnych.
Użytkownik nadal ma pewne wyjście z tej sytuacji. Telewizora nie trzeba podłączać do internetu – można korzystać z zewnętrznej przystawki, konsoli lub odtwarzacza multimedialnego. Wtedy system odbiornika nie wyświetli reklam ani nie będzie zbierał danych o sposobie użytkowania. To trochę mniej wygodne, ale przynajmniej telewizor pozostaje telewizorem, a nie kolejnym ekranem reklamowym stojącym w salonie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Modderzy znaleźli sposób na uruchomienie gier z PS2 na PS5. Można nawet wykorzystać stare płyty,…
Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…
Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…