fot. Valve
Steam Machine wypłynął na Geekbench z SteamOS zamiast Windowsa. Dwa nowe wpisy z 15 czerwca sugerują, że recenzenci mogą już testować sprzęt Valve.
Społeczność czekająca na nowe wieści od Valve ma powody do optymizmu. Prawdopodobnie tajemniczy projekt o nazwie kodowej „Valve Fremont”, który ma okazać się nową iteracją Steam Machine, ponownie pojawił się w bazie programu testowego Geekbench. Fakt ten podsyca niedawne plotki o tym, że testowe egzemplarze konsoli zostały już rozesłane do dziennikarzy i twórców treści.
Najciekawszą zmianą w stosunku do poprzedniego wycieku sprzed dziesięciu miesięcy jest system operacyjny. Podczas gdy wcześniejsze testy były przeprowadzane na systemie Windows 11 Pro, najnowsze wpisy pokazują już użycie natywnego SteamOS. Oznacza to, że prace nad optymalizacją autorskiego systemu są na ukończeniu.
To właśnie zmiana systemu czyni ten wyciek istotnym. Nowe testy to pierwsze, które pokazują SteamOS jako środowisko, system zaczął wspierać niestandardowy sprzęt AMD dopiero niedawno, po wdrożeniu aktualizacji SteamOS 3.8.9 Beta.
Z tego powodu pojawiają się spekulacje o recenzentach. To nie pierwszy raz, gdy testy Geekbench Steam Machine pojawiły się w bazie, ale pierwszy raz z SteamOS. Wszystko wskazuje na to, że ktoś najprawdopodobniej testuje produkt w wersji zbliżonej do tej, która trafi do sprzedaży. Nie wiadomo, czy samo Valve, czy też może już pierwsi recenzenci, którzy zgodnie z ostatnimi spekulacjami, mieli już otrzymać dostęp do nowego sprzętu firmy.
Nowe wpisy w Geekbench potwierdzają specyfikację sprzętową. Urządzenie będzie napędzane przez niestandardowy procesor AMD, oznaczony w teście jako AMD CPU 1772. Choć dokładna architektura układu pozostaje nieznana, to najpewniej mamy do czynienia z nową jednostką typu APU, zoptymalizowaną pod kątem gier i poboru mocy.
Wyniki testów wydajnościowych również wyglądają bardzo zachęcająco. W teście jednordzeniowym Steam Machine osiągnęło ponad 2300 punktów, z kolei w zadaniach wielordzeniowych wynik oscylował wokół imponujących 7300 punktów. To sugeruje, że urządzenie będzie oferowało wystarczający zapas mocy do płynnej obsługi gier na dużym ekranie w salonie.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że czas oczekiwania na premierę Steam Machine powoli dobiega końca. Zgodnie z przytoczonym wcześniej przeciekiem, embargo na recenzje ma zejść 23 czerwca. Tego dnia powinniśmy poznać ostateczną cenę urządzenia, a także jego oficjalną specyfikację. Tydzień później, czyli 30 czerwca, mają ruszyć pierwsze zamówienia przedpremierowe.
Trzeba jednak pamiętać o ważnym zastrzeżeniu. Same wpisy Geekbench nie potwierdzają tej tezy, ale jednocześnie sugerują, że Valve wciąż testuje sprzęt przed premierą.
Trzymam kciuki, żeby Valve nie powtórzyło błędów pierwszych Steam Machines sprzed dekady. Tym razem ekosystem SteamOS jest znacznie dojrzalszy, a Steam Deck udowodnił, że firma potrafi w hardware. Jeśli embargo recenzenckie faktycznie opadnie w najbliższych dniach, jak sugerują przecieki, szybko przekonamy się, czy to powtórka z rozrywki, czy realny konkurent dla konsol.
Źródło: VideoCardz
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…