DJI będzie miało godnego konkurenta? Fot. DJI
W sieci pojawiły się pierwsze unboxingi Insta360 Luna Ultra. Kamera zaoferuje nagrywanie w 8K i rewolucyjny, odłączany ekran OLED pełniący funkcję pilota.
Insta360 przygotowuje się do premiery swojej najnowszej kamery, Luna Ultra, która ma stanowić bezpośrednią i bardzo mocną konkurencję dla nadchodzącego DJI Osmo Pocket 4P. W sieci zaczęły pojawiać się materiały z wczesnych testów i unboxingów, które zdradzają najważniejsze atuty urządzenia. Wszystko wskazuje na to, że producent postawił na bezkompromisową jakość obrazu i nowatorskie podejście do konstrukcji.
Z dostępnych informacji wynika, że sprzęt zostanie wyposażony w podwójny system obiektywów stworzony we współpracy z marką Leica. Główny moduł otrzyma 1-calową matrycę o jasności f/1.8 (ogniskowa 20 mm), z kolei drugi aparat to teleobiektyw (120 mm), który zapewni możliwość zaawansowanego przybliżania. Urządzenie pozwoli na rejestrowanie materiałów w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s oraz 4K przy 60 kl./s. Pojawi się także wsparcie dla 10-bitowego koloru.
Największą i najbardziej zaskakującą innowacją w Luna Ultra jest jednak jej budowa. Przednia część uchwytu, w tym piękny ekran OLED, jest magnetyczna i można ją całkowicie odłączyć od reszty kamery. Po takim zabiegu element ten staje się w pełni funkcjonalnym pilotem zdalnego sterowania. Znajdziemy na nim m.in. joystick do sterowania gimbalem, przycisk nagrywania i suwak zoomu.
Tego typu rozwiązanie daje twórcom niesamowitą elastyczność w codziennej pracy. Kamerę można postawić na statywie w pewnej odległości i nadal mieć pełną kontrolę nad jej ruchem oraz podglądem na żywo wprost z odłączonego ekranu. To nowość, której nie znajdziemy u głównego konkurenta od DJI, co może stanowić o ogromnej przewadze nowości od Insta360.
Choć kamera oficjalnie nie zadebiutowała, wycieki sugerują rychłą premierę – najprawdopodobniej na przełomie maja i czerwca. Znamy też szacunkowe ceny: sam aparat ma kosztować około 780 dolarów, z kolei zestaw „creator bundle” uszczupli portfel nabywcy o 960 dolarów. To wyższe kwoty niż w przypadku produktów DJI, ale możliwości techniczne sprzętu wydają się to usprawiedliwiać.
Dodatkowo kamera zaoferuje 3-osiową stabilizację mechaniczną, baterię wystarczającą na 4 godziny pracy i możliwość bezpośredniego łączenia się z mikrofonami z serii Insta360 Mic Pro bez potrzeby używania dodatkowego odbiornika.
Odpinany ekran, który staje się bezprzewodowym panelem sterującym z podglądem, to dla mnie mały „game-changer” w sprzęcie tego typu. Vlogerzy zyskują niezależność i genialne pole manewru przy nagrywaniu samego siebie.
Jeśli potwierdzą się doniesienia o 1-calowej matrycy i bezstratnym, optycznym przybliżeniu, to DJI ma w tym roku naprawdę poważny problem do rozwiązania. Wyższa cena może odstraszyć niedzielnych twórców, ale profesjonaliści chętnie dopłacą za taką wygodę pracy.
Źródło: Notebookcheck
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Jeden z najlepiej wycenionych telewizorów OLED z 2025 roku doczekał się ULTRA promocji! Hitowy Samsung…
FC Barcelona i Olympique Lyon zagrają w finale Ligi Mistrzyń UEFA 2025/26. Podpowiadamy o której…