fot. Sony
Sony prezentuje 1000X The ColleXion, czyli nowe luksusowe słuchawki z serii 1000X. Model stawia na premium design, lepsze przetworniki i 12 mikrofonów.
Sony oficjalnie rozszerza rodzinę 1000X o model The ColleXion, który ma podnieść poprzeczkę w segmencie luksusowych słuchawek bezprzewodowych. Producent podkreśla, że to sprzęt łączący znaną jakość dźwięku z bardziej wyrafinowanym wyglądem i materiałami. Nowa odsłona nie wygląda jak zwykły następca WH-1000XM6, tylko raczej jako osobna, bardziej prestiżowa gałąź serii.
Największą zmianą w konstrukcji jest użycie materiałów klasy premium. Sony postawiło na metalowe elementy, miękkie wykończenie pałąka i bardziej elegancką formę, a całość ma być dostępna w wersji czarnej i platynowo-białej. Do zestawu dołącza nowy futerał z uchwytem oraz przewody USB-C i 3,5 mm.
W środku pracują nowe, specjalnie strojone przetworniki, przygotowane we współpracy ze studiami masteringowymi. Sony twierdzi, że ma to przełożyć się na lepszą separację instrumentów, wyższą czystość i bardziej dopracowany dźwięk w całym paśmie. To ważny element, bo The ColleXion ma być sprzętem dla osób, które oczekują czegoś więcej niż tylko dobrego ANC.
Na pokładzie znalazło się też 12 mikrofonów, układ QN3, nowy procesor V3 i adaptacyjne ANC. Sony dorzuca funkcje poprawy głosu, redukcję szumu wiatru oraz tryb audio spatial z przełączaniem pomiędzy muzyką, kinem i grami. Bateria ma wystarczyć na 24 godziny pracy z ANC lub 32 godziny bez niego, co wciąż wygląda przyzwoicie, choć nie przebija poprzednich modeli.
Nowe słuchawki trafiają do sprzedaży globalnie, a Sony wyceniło je na 629 euro, 549 funtów i 649,99 dolarów. W naszym kraju przyjdzie za nie zapłacić 2 699,00 zł. To wyraźnie więcej niż kosztowały WH-1000XM6 przy premierze, więc mamy tu do czynienia z naprawdę drogą propozycją. Taki ruch jasno pokazuje, że Sony celuje w klientów, którzy szukają nie tylko jakości, ale też prestiżu.
Ważna jest też stylistyczna różnica względem XM6. The ColleXion wraca do bardziej klasycznego mechanizmu z elementami obrotowymi, a nie składanego projektu, co ma podkreślać luksusowy charakter produktu. To sprzęt, który ma bardziej przyciągać wzrok niż zniknąć na głowie użytkownika.
Podoba mi się, że Sony nie próbuje zrobić po prostu „XM6 z innym kolorem”, tylko realnie buduje osobną, bardziej ekskluzywną linię. Metal, lepsze przetworniki i nowe tryby audio brzmią jak sensowny pakiet dla kogoś, kto chce czegoś ponad standardowy flagowiec. Cena jest oczywiście wysoka, ale w tym segmencie nikt nie kupuje tych słuchawek kierując się wyłącznie rozsądkiem.
Jeśli jednak chcecie sprawić nieco tańsze propozycje słuchawek nausznych, koniecznie zajrzyjcie do naszego zestawienia poświęconego właśnie temu tematowi.
Źródło: Sony
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Jeden z najlepiej wycenionych telewizorów OLED z 2025 roku doczekał się ULTRA promocji! Hitowy Samsung…
FC Barcelona i Olympique Lyon zagrają w finale Ligi Mistrzyń UEFA 2025/26. Podpowiadamy o której…