fot. Samsung Display
Samsung Display prezentuje NanoLED (EL-QD) – technologię, która może zagrozić OLED. Jaśniejsze prototypy i nowe panele pokazują przyszłość ekranów.
Świat wyświetlaczy znowu przyspiesza, a wszystko za sprawą Samsung Display, który na SID Display Week 2026 pokazał coś, co może namieszać bardziej niż kolejne generacje OLED. Mowa o EL-QD, czyli NanoLED – technologii, o której coraz częściej mówi się jako o potencjalnym „game changerze”.
Choć nazwa może brzmieć znajomo (QLED!), to nie ma ona nic wspólnego z marketingowym określeniem telewizorów LCD. Tutaj mówimy o zupełnie nowym podejściu – ekranie, w którym kropki kwantowe same emitują światło. Bez OLED-a, bez podświetlenia. Brzmi jak przyszłość? Bo nią prawdopodobnie jest.
Największą zaletą EL-QD jest jego konstrukcja. Zamiast klasycznych diod, to właśnie kropki kwantowe odpowiadają za emisję światła i koloru. Efekt? Potencjalnie lepsza jakość obrazu, wyższa efektywność energetyczna i – co równie ważne – niższe koszty produkcji w przyszłości.
Samsung pokazał dwa prototypy: 18-calowy panel o jasności 500 nitów oraz 6,5-calowy z jasnością 400 nitów. Na pierwszy rzut oka liczby nie zwalają z nóg, ale kluczowy jest progres – jasność wzrosła nawet o 33% rok do roku. A to dopiero początek drogi tej technologii.
Co więcej, poprawiono także efektywność energetyczną, co w świecie mobilnych urządzeń ma ogromne znaczenie. Na razie to wciąż prototypy, ale według Nanosys pierwsze komercyjne NanoLED-y mogą pojawić się jeszcze przed końcem dekady.
Samsung nie zapomniał jednak o OLED-ach i pokazał nową technologię Flex Chroma Pixel. I tu robi się naprawdę ciekawie – jasność do 3000 nitów i pokrycie aż 96% przestrzeni BT.2020. Dla porównania, większość dzisiejszych smartfonów kończy na około 70%.
Za poprawę jakości odpowiadają nowe materiały emisyjne oraz autorskie rozwiązania zwiększające efektywność. W praktyce oznacza to lepsze kolory, wyraźniejszy obraz w słońcu i jeszcze bardziej efektowny HDR. Tego typu panele mogą wkrótce trafić do topowych smartfonów od Samsung Electronics czy Apple.
Nie zabrakło też ciekawych eksperymentów – jak OLED z wbudowanymi czujnikami zdrowotnymi, który potrafi mierzyć tętno i ciśnienie krwi bez dodatkowych urządzeń. Brzmi futurystycznie, ale wszystko wskazuje na to, że to kwestia czasu.
Na koniec Samsung dorzucił jeszcze rozciągliwy ekran microLED, który może zmieniać kształt w zależności od potrzeb. Producent widzi go np. w samochodach przyszłości, gdzie interfejs będzie dynamicznie dopasowywał się do sytuacji na drodze.
Najbliższe lata zapowiadają się zdecydowanie ciekawie w świecie nie tylko telewizorów, ale i ekranów ogólnie. Jestem bardzo ciekawy jak będzie wyglądała przyszłość, tym bardziej, widząc coraz większą dominację technologii OLED na rynku.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Sony z matrycą 120 Hz i przekątną 55 cali w takiej cenie? Ta promocja naprawdę…
Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…
Edifier Auro Ace to nowe, rewolucyjne słuchawki nauszne z wbudowanym ekranem. Poznaj specyfikację i niską…
Marzy Ci się kino domowe w bardzo niskiej cenie? Jeśli tak, to świetnie się składa…
Aura Displays zaprezentowało Single Flex Pro, pierwszy na świecie przenośny monitor ze składanym ekranem AMOLED.…
Forza Horizon 6 wskoczyła na pierwsze miejsce zestawienia najlepiej ocenianych gier 2026 roku według Metacritic.…