fot. Valve
Steam Machine wraca na scenę. Valve przygotowuje premierę, a nowe aktualizacje SteamOS i przecieki wskazują, że debiut może nastąpić już wkrótce.
Premiera Steam Machine zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że Valve w końcu jest gotowe, by wrócić do jednego ze swoich najbardziej intrygujących projektów. Po latach ciszy temat znów wypływa na powierzchnię, a najnowsze sygnały są naprawdę konkretne. Nowa aktualizacja systemu SteamOS oraz przecieki logistyczne sugerują, że coś dużego jest już za rogiem. I nie, to nie jest kolejny fałszywy alarm.
Valve udostępniło właśnie wersję beta SteamOS 3.8.3, która na pierwszy rzut oka wygląda jak standardowy pakiet poprawek. Jednak wśród zmian pojawiła się wzmianka o „jeszcze większym wsparciu” dla nadchodzącego sprzętu Steam Machine. Brzmi niewinnie, ale w praktyce to jeden z najmocniejszych sygnałów, że system operacyjny jest dopracowywany pod konkretny produkt. A takie rzeczy nie dzieją się przypadkiem – zwykle oznaczają końcową prostą przed premierą.
W świecie technologii takie drobne zapisy w changelogach często mówią więcej niż oficjalne zapowiedzi. Jeśli Valve faktycznie rozwija wsparcie dla nowego sprzętu, to oznacza, że urządzenie istnieje już w niemal finalnej formie. System musi być zoptymalizowany pod konkretną konfigurację, a to dzieje się dopiero wtedy, gdy hardware jest praktycznie gotowy. Krótko mówiąc – Steam Machine nie jest już tylko koncepcją.
Co ciekawe, firma wcześniej zdecydowała się najpierw wypuścić Steam Controller, tłumacząc to problemami z dostępnością pamięci RAM. Kontroler nie wymaga takich zasobów, więc jego produkcja była prostsza. Teraz jednak wygląda na to, że przeszkody zostały pokonane i większy projekt może w końcu ruszyć pełną parą.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na doniesienia z zaplecza logistycznego. Według branżowych przecieków, Valve zaczęło otrzymywać duże dostawy oznaczone jako „konsole do gier” w swoich magazynach w USA. Insider Brad Lynch sugeruje, że mogą to być właśnie egzemplarze Steam Machine, choć niewykluczone, że część przesyłek dotyczy również Steam Deck.
Takie ruchy rzadko są przypadkowe. Jeśli sprzęt trafia już do magazynów, to oznacza, że produkcja ruszyła lub właśnie się rozpędza. Firmy nie magazynują tysięcy urządzeń bez konkretnego planu – zwykle oznacza to przygotowania do globalnej dystrybucji.
fot. Steam
Dodatkowo programista Valve, Pierre-Loup Griffais, zasugerował niedawno, że firma „wkrótce podzieli się nowymi informacjami” na temat premiery Steam Machine. To może oznaczać oficjalną zapowiedź, a nawet konkretną datę debiutu.
Jeśli wszystkie te elementy połączymy w całość, obraz staje się całkiem klarowny. Valve kończy prace nad oprogramowaniem, sprzęt trafia do magazynów, a przedstawiciele firmy zaczynają mówić o nadchodzących ogłoszeniach. Steam Machine wraca do gry – i tym razem wygląda na to, że naprawdę.
Źródło: Notebookcheck
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…