Disney+
Disney+ szykuje projekt, który może przejść do historii MCU. Jon Bernthal nie tylko wraca jako Punisher, ale po raz pierwszy sam współtworzy historię swojego bohatera. Nowy specjalny projekt „The Punisher: One Last Kill” ma być najdłuższą produkcją tego typu i jednocześnie najbardziej bezkompromisową odsłoną Franka Castle’a.
Jon Bernthal ponownie wcieli się w Franka Castle’a w „The Punisher: One Last Kill”, specjalnej prezentacji Marvela przygotowywanej dla Disney+. Tym razem jednak jego rola wykracza poza ekran – aktor jest współautorem scenariusza.
Zgodnie z oficjalnymi informacjami Disney+, Bernthal został współscenarzystą projektu obok reżysera Reinaldo Marcusa Greena. To ich kolejna współpraca po miniserialu „We Own This City” oraz filmie „King Richard”.
To pierwszy taki przypadek w historii Marvel Cinematic Universe – zarówno w kinie, jak i na Disney+ – gdy główny aktor projektu Marvel Studios jest jednocześnie jego scenarzystą.
Trzymali mnie odpowiedzialnym na każdym etapie – powiedział Bernthal w rozmowie z Entertainment Weekly. – Naprawdę chcę na to zasłużyć i naprawdę chcę, żeby to było dobre.
Marvel Studios najpierw zapoznało się z jego wcześniejszymi próbami pisarskimi, a dopiero potem poprosiło o oficjalne przedstawienie pomysłu.
Pomysł na „One Last Kill” narodził się podczas prac nad pierwszym sezonem „Daredevil: Born Again”. To właśnie wtedy Bernthal zaczął rozwijać koncepcję samodzielnej historii Punishera.
Fabuła specjalu rozpoczyna się po wydarzeniach z finału pierwszego sezonu, w którym Castle trafia do nieoficjalnego ośrodka detencyjnego Wilsona Fiska, a następnie ucieka.
Nowa produkcja będzie toczyć się równolegle z drugim sezonem serialu, tłumacząc nieobecność bohatera, a jednocześnie przygotowując grunt pod jego kinowy debiut w „Spider-Man: Brand New Day”, zaplanowany na 31 lipca.
„One Last Kill” ma być produkcją z kategorią wiekową R, co pozwala twórcom na znacznie większą swobodę w przedstawieniu historii.
Inspiracją jest komiks „Welcome Back, Frank”, znany z brutalności i bezkompromisowego tonu. Twórcy zapowiadają, że ekranowa adaptacja nie złagodzi tego przekazu.
To nie będzie „łagodniejszy Punisher” – podkreślił Bernthal. – To będzie „surowa, psychologicznie złożona, bezlitosna i pozbawiona hamulców wersja Franka”.
Nowy projekt ma kontynuować styl znany z serialu Netfliksa, który zasłynął z bezpośredniości i braku autocenzury.
Produkcja będzie także najdłuższą specjalną prezentacją Marvela. Według danych Writers Guild of America, „One Last Kill” potrwa 60 minut.
Dla porównania, „Werewolf by Night” miał 53 minuty, a „The Guardians of the Galaxy Holiday Special” – 42 minuty.
Dłuższy format ma kluczowe znaczenie dla postaci takiej jak Punisher. Historia Franka Castle’a – jego trauma, kodeks moralny i konsekwencje podejmowanych decyzji – wymagają odpowiedniej przestrzeni narracyjnej.
Godzinny metraż zbliża projekt do pełnoprawnego filmu, co daje szansę na pogłębione przedstawienie bohatera, zwłaszcza że w historii pojawi się nowy przeciwnik, Ma Gnucci, która ponownie wciągnie Castle’a do gry.
To także pierwszy od czterech lat specjalny projekt Marvela na Disney+, co dodatkowo podnosi oczekiwania fanów.
Źródło: thedirect
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Szukasz taniego telewizora OLED o dużej przekątnej? Jeśli tak, to świetnie się składa! Hitowy LG…
HBO Max pokazało nowy spot z nadchodzącymi produkcjami. W materiale pojawiają się wielkie marki, powroty…
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…