Netflix / fot. rtvManiaK.pl
Netflix zmienia aplikację na Apple TV i usuwa ważne funkcje. Sprawdź, co dokładnie zniknęło i dlaczego użytkownicy są niezadowoleni.
Netflix znowu to zrobił. Tym razem oberwało się użytkownikom Apple TV, którzy po ostatniej aktualizacji aplikacji mogą przecierać oczy ze zdziwienia – i to nie dlatego, że jakość obrazu nagle wzrosła. Wręcz przeciwnie. Zmiany w odtwarzaczu wideo sprawiły, że korzystanie z serwisu stało się mniej intuicyjne, a część funkcji po prostu… zniknęła.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo. Interfejs przypomina ten znany z innych platform i można odnieść wrażenie, że to tylko kosmetyczna zmiana. Problem zaczyna się w momencie, gdy próbujesz zrobić coś więcej niż tylko kliknąć „play”. Wtedy okazuje się, że Netflix postanowił pójść własną drogą i porzucić natywny odtwarzacz tvOS na rzecz własnego rozwiązania.
Decyzja o zastąpieniu systemowego odtwarzacza Apple ma swoje konsekwencje. Apple od lat rozwija tvOS w taki sposób, by obsługa była maksymalnie wygodna i spójna – szczególnie z pilotem oraz innymi urządzeniami z ekosystemu. Netflix, tworząc własny player, odciął się od tych udogodnień.
Efekt? Oglądanie filmów i seriali na Apple TV HD oraz Apple TV 4K stało się po prostu mniej komfortowe. Niby wszystko działa, ale brakuje tych drobnych rzeczy, które robiły ogromną różnicę w codziennym użytkowaniu.
I teraz najważniejsze – oto funkcje, które były dostępne dzięki natywnemu odtwarzaczowi Apple, a których działanie zostało ograniczone lub całkowicie usunięte:
Lista jest długa i – co gorsza – dla wielu użytkowników naprawdę bolesna.
Najbardziej odczuwalne są te „drobne” funkcje, do których człowiek szybko się przyzwyczaja. Szybkie przewijanie, inteligentne napisy czy możliwość sprawdzenia, o której kończy się film – to rzeczy, które wcześniej działały bez zastanowienia. Teraz wymagają więcej kliknięć albo… nie działają wcale.
Co ciekawe, część opcji nadal istnieje w ustawieniach systemowych Apple TV, ale nie można ich już wygodnie zmieniać w trakcie oglądania Netflixa. To trochę tak, jakby ktoś zabrał Ci pilot i powiedział: „ustaw sobie wszystko wcześniej i nie narzekaj”.
Największy problem? Brak wyboru. Netflix nie dał użytkownikom możliwości powrotu do starej wersji aplikacji. Aktualizacja wchodzi automatycznie i koniec – trzeba się przyzwyczaić albo… szukać alternatyw.
Na pocieszenie zostaje fakt, że podstawowe rzeczy nadal działają – jak dopasowanie liczby klatek czy zakresu dynamicznego. Tyle że w świecie premium to już za mało, by mówić o pełnym komforcie oglądania.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Sprawdziliśmy ceny najtańszych telewizorów Mini LED na maj 2026, Niezależnie od tego, który wybierzesz –…
Sony może całkowicie zrezygnować z wydawania największych gier single-player na PC. Marvel’s Wolverine i Saros…
Rekordowo niska cena telewizora Samsung 55QN85F czeka na nas tylko do jutra! W tak niskiej…
Sony oficjalnie potwierdziło podwyżki PlayStation Plus. Gracze zapłacą więcej już za jutro. Sony tłumaczy się…
Sony z matrycą 120 Hz i przekątną 55 cali w takiej cenie? Ta promocja naprawdę…
Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…