Pamięć RAM drożeje, bo firmy od AI rozpychają się łokciami w globalnym łańcuchu dostaw, a to prędzej czy później dobija także branżę konsol. I tu robi się ciekawie, bo z jednej strony Sony uspokaja, że jest zabezpieczone z zapasami na 2026 rok, a z drugiej… firma chce zwiększyć przychód od użytkowników, którzy mają swoje PlayStation.
Popyt na RAM mocno wystrzelił. A to wpłynęło na dostępność oraz ceny, co dziś odczuwają nie tylko ludzie składający PC, ale też najwięksi producenci elektroniki. Sony wprost przyznaje, że temat istnieje, tak CFO Lin Tao przekazała, że firma ma wystarczająco dużo pamięci, by przetrwać 2026 r., a równolegle ma dalej negocjować z dostawcami, żeby zabezpieczyć podaż pod popyt klientów.
Brzmi rozsądnie, tylko istnieją obawy o odroczenie kosztów. Jeśli ceny pamięci będą rosły dłużej, to prędzej czy później ktoś na tym ucierpi. Nawet jeśli krótkoterminowo jest ok, to rosnące ceny RAM będą naciskać na wyniki.
Próby rekompensaty kosztów mogą być jeszcze bardziej drażniące, bo w materiałach finansowych Sony pokazuje, że potrafi zarabiać. W kwartale zakończonym 31 grudnia 2025 r. spółka raportowała 3 713,7 mld jenów sprzedaży i 515,0 mld jenów zysku operacyjnego (wzrost r/r), a zysk netto sięgnął 377,3 mld jenów.
fot. Sony
Posiadacze PlayStation mogą na tym ucierpieć
Sony chce zrównoważyć rosnące koszty, koncentrując się na tym, żeby wyciągać więcej pieniędzy od obecnych posiadaczy PS5, zamiast liczyć wyłącznie na sprzedaż kolejnych konsol.
Mówi się wprost o rosnących przychodach z oprogramowania i sieci, więc naturalną opcją do podwyżek staje się PS Plus. W grudniu padł rekord miesięcznej liczby aktywnych użytkowników PSN — 132 mln kont, a dodatkowo raport wskazuje na wzrost łącznej liczby godzin spędzanych na graniu r/r.
PlayStation 6 później niż myśleliśmy! Czy opłaci się czekać?
Segment Game & Network Services (czyli PlayStation) w raportowanym kwartale miał spadek sprzedaży r/r, ale jednocześnie zysk operacyjny urósł do 140,8 mld jenów (z 118,1 mld jenów). To jest sygnał, że nawet przy mniejszych zakupach sprzętowych Sony potrafi wycisnąć lepszą rentowność.
Oczywiście, jest ryzyko, że im bardziej firma będzie dociskać przychody z sieci i software’u, tym trudniej będzie utrzymać zadowolenie graczy, zwłaszcza jeśli w grę wejdą podwyżki albo agresywniejsze podejście w sklepie i usługach.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz